Były opozycjonista skazany na karę więzienia. Pójdzie siedzieć za krytykę Giertycha?

Redakcja Redakcja Sądownictwo Obserwuj temat Obserwuj notkę 57
Adam Borowski został skazany na pół roku bezwzględnego więzienia za słowa, które wypowiedział w Republice pod adresem Romana Giertycha. Poseł KO wytoczył mu prywatny akt oskarżenia z art. 212 kodeksu karnego.

Za te słowa do więzienia

- Bo można się spodziewać, że człowiek, który broni, bo oczywiście każdemu największemu zbrodniarzowi należy się obrońca, ale ten obrońca nie może z nim współpracować. on powinien szukać różnych łagodzących rzeczy, a tu widzimy mecenasa, i jednego z wielu oczywiście, bo ten zawód się zdegenerował, który z przestępcami współpracuje - za te słowa wypowiedziane na antenie Republiki Roman Giertych złożył niedawno prywatny akt oskarżenia do sądu przeciwko Adamowi Borowskiemu. To były opozycjonista "Solidarności" z czasów PRL, szef warszawskiego Klubu "Gazety Polskiej". Krytyką poczuł się urażony mecenas i poseł KO, który wykorzystał art. 212 z kodeksu karnego, którego politycy ponad podziałami mieli znieść już lata temu - to kopia PRL-owskiego art. 178 komunistycznego k. k. 

- Przecież ta cała afera bez udziału Pana Giertycha, który zapewniał nie tylko taką tarczę prawną, ale tutaj dawał swoich znajomych, godził się na to, żeby jego znajomi byli tymi słupami - dodawał w Republice Borowski. Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście. Tam Giertych domagał się bezwzględnego więzienia dla 71-latka i 200 tys. złotych zadośćuczynienia.   


Giertych domagał się jeszcze 200 tys. złotych

- Oskarżam Adama Borowskiego o to, że pomówił Romana Giertycha o takie postępowanie, które mogło poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla zawodu adwokata - brzmiała treść pozwu z art. 212, cytowana przez "Niezależną".

Ostatecznie Borowski faktycznie został skazany w pierwszej instancji na pół roku bezwzględnej odsiadki za wypowiedź w Republice. Roman Giertych pisał, że oczekiwał tylko przeprosin, ale pozwany tego nie wykonał. Jak tłumaczył, nie wniósł apelacji od wyroku, ponieważ nic o nim nie wiedział. Niektórzy w dyskusji w sieci wskazują, że byłby to pierwszy przypadek kary więzienia z art. 212 za krytykę telewizyjną pod adresem polityka po 1989 roku.  


PiS na czele z Morawieckim broni Borowskiego

Opozycjonistę z czasów PRL wzięli w obronę politycy PiS. - Legenda Solidarności - Adam Borowski - jest dziś celem politycznej nagonki i zemsty Tuska i Giertycha. Zamiast państwa prawa mamy kpinę ze sprawiedliwości! Ale prawda się obroni i wygra! Brońmy wolności słowa - apelował były premier Mateusz Morawiecki. 

- Jesteśmy solidarni z Adamem Borowskim! Adam Borowski to legenda opozycji antykomunistycznej. Zawsze odważnie walczył o wolną Polskę w czasach komuny. Wyrok bezwzględnego więzienia z prywatnego aktu oskarżenia Giertycha znacząco przybliża nas do tamtych czasów. To podły obraz dzisiejszego wymiaru niesprawiedliwości - zaznaczył Mariusz Błaszczak. 

 


Red. 



Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj57 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (57)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo