Wstrząsający wypadek w Nowym Sączu. Nielegalny wyścig i zabójstwo drogowe

Redakcja Redakcja Wypadki Obserwuj temat Obserwuj notkę 15
W sobotnie popołudnie na alei Piłsudskiego w Nowym Sączu 21-letni kierowca Volkswagena uderzył w pieszego przechodzącego przez oznakowane pasy. 50-letni mieszkaniec miasta zginął na miejscu. Śledczy badają, czy do tragedii doszło podczas nielegalnego wyścigu. Część ekspertów jest zdania, że takie wypadki śmiertelne powinny być kwalifikowane jako zabójstwo drogowe.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do śmiertelnego potrącenia 50-latka na pasach przy al. Piłsudskiego
  • Volkswagen jechał w chwili uderzenia co najmniej 120 km/h
  • Policja zatrzymała 20-letniego kierowcę BMW w niedzielę wieczorem
  • Za spowodowanie śmiertelnego wypadku podczas nielegalnego wyścigu grozi od 5 do 20 lat więzienia

Tragedia w Nowym Sączu. Pieszy nie miał szans

Do wypadku doszło w sobotę, 3 października 2026 roku, między godziną 17:30 a 18 w rejonie tak zwanego "dzikiego ronda". Przebieg zdarzenia zarejestrowały kamery monitoringu.

Samochód jadący prawym pasem zatrzymał się przed przejściem, by ustąpić pierwszeństwa pieszemu. Mężczyzna prowadził na smyczy psa. Lewym pasem nadjechał Volkswagen, którego kierowca ominął stojące auto i potrącił pieszego na pasach. Siła uderzenia odrzuciła mężczyznę na znaczną odległość. Zginął na miejscu, mimo podjętych prób reanimacji. Pies spłoszył się i uciekł po zderzeniu.

– Na oznakowanym przejściu dla pieszych doszło do potrącenia pieszego przez kierującego samochodem marki Volkswagen. W wyniku tego zdarzenia pieszy, 50-letni mieszkaniec Nowego Sącza, poniósł śmierć na miejscu – wyjaśnia rzeczniczka policji Justyna Basiaga.

Ekspert do spraw bezpieczeństwa ruchu drogowego Łukasz Zboralski, komentując sprawę na antenie TVN24, określił zdarzenie mianem "drogowego morderstwa”. To mocny komentarz, który odnosi się do skutków jazdy z bardzo dużą prędkością i rywalizacji na ulicach miasta. 


Nielegalny wyścig w centrum miasta. 120 km/h na liczniku

Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu prowadzi śledztwo dotyczące śmiertelnego wypadku w przebiegu nielegalnego wyścigu. Według ustaleń śledczych kierowca Volkswagena Passata poruszał się w chwili potrącenia z prędkością nie mniejszą niż 120 km/h.

– Prokurator rejonowy w Nowym Sączu wszczął śledztwo w sprawie wypadku ze skutkiem śmiertelnym w przebiegu nielegalnego wyścigu samochodowego ulicami Nowego Sącza. Jak ustalono na obecnym etapie postępowania, 21-letni mężczyzna kierujący Volkswagenem Passatem poruszał się z bardzo dużą prędkością. W chwili potrącenia prędkość samochodu wyniosła nie mniej niż 120 km na godzinę – poinformowała Justyna Rataj-Mykietyn.

Tymczasem na tym odcinku drogi obowiązywało ograniczenie do 60 km/h. Młody kierowca jechał więc dwukrotnie szybciej, niż pozwalały znaki. Prokuratura bada, jak wyglądała rywalizacja i co robili obaj kierowcy bezpośrednio przed potrąceniem. 


Policja zatrzymała drugiego kierowcę

Najnowsza informacja w sprawie dotyczy drugiego uczestnika wyścigu. W niedzielę, 4 października, około godziny 18:35 policjanci zatrzymali 20-letniego mieszkańca Sądecczyzny.

To kierowca BMW, który według ustaleń śledczych brał udział w nielegalnej rywalizacji z Volkswagenem. Policjanci osadzili go w pomieszczeniach dla osób zatrzymanych w Komendzie Miejskiej Policji w Nowym Sączu. – Mężczyzna 4 października br. ok. godz. 18:35 został zatrzymany, po czym osadzony w pomieszczeniach dla osób zatrzymanych w Komendzie Miejskiej Policji w Nowym Sączu. W dniu jutrzejszym będzie również doprowadzany do Prokuratury Rejonowej w Nowym Sączu i przesłuchiwany przez prokuratora – przekazała Justyna Basiaga.

Rzeczniczka zapowiedziała doprowadzenie 20-latka do prokuratury i jego przesłuchanie. Kierujący Volkswagenem był trzeźwy. Obaj mężczyźni czekają na decyzje prokuratury, a śledczy ustalają ich role w zdarzeniu.

Od stycznia grozi za to do 20 lat więzienia

Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym w wyniku nielegalnego wyścigu drogowego grozi od 5 do 20 lat pozbawienia wolności. To konsekwencje przewidziane przez nowe przepisy obowiązujące od stycznia 2026 roku. Ostateczna kwalifikacja czynu będzie zależeć od ustaleń postępowania i decyzji prokuratury.

Podobne tragedie na drogach przypominają, jak poważne konsekwencje może mieć brawura za kierownicą. W sierpniu głośna była sprawa, w której Hubert B. usłyszał zarzuty po wjechaniu w rodzinę z wózkiem na chodniku w Krakowie.  

Fot. Moment uderzenia auta w pieszego w Nowym Sączu/screen YouTube

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj15 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Rozmaitości