- Chciałem pogratulować 35-lecia "Solidarności". Zwycięstwa nad komunizmem, które "Solidarność" osiągnęła. To inni poszli za "Solidarnością" - mówił prezydent Andrzej Duda w Sali BHP Stoczni Gdańskiej podczas uroczystości upamiętniających podpisanie Porozumień Sierpniowych.
- To wymagało odwagi. To wymagało determinacji - dodał prezydent. - Trzy pokolenia ludzi, przesiąknięci tymi ideałami, są na tej sali - mówił wyraźnie wzruszony Andrzej Duda. - Musieliśmy trochę poczekać, dorosnąć, by dowiedzieć się o tych wypadkach. Miałem wtedy 8 lat - wspominał.
- Nie podniesiono broni przeciwko władzy, a zwyciężono. To wielka też zasługa Jana Pawła II, kapelanów "Solidarności": ks. Popiełuszki, ks. Jancarza z Nowej Huty, prymasów - stwierdził. Prezydent mówił, że zabójstwa dokonane na duchownych nie zmieniły wielkiej idei, jaka przyświecała ruchowi antykomunistycznemu. Do wielkich idei Andrzej Duda zaliczył Polskę i godność.
- Młode pokolenie stanęło razem ze starszym pokoleniem. I dlatego "Solidarność" wygrała - podkreślał w czasie przemówienia.
- Gdy mówię o zmianie w Rzeczypospolitej, to mam na myśli właśnie godność. Wystarczy profesjonalizm i uczciwość. Potrzeba władzy, która rozumie, co to solidarność - dodał.
- Nie ma przyszłości bez "Solidarności". Bez tej idei, bez tej wizji, bez tej istoty - zakończył prezydent.
GW
© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.


Komentarze
Pokaż komentarze (84)