Korea Południowa to kolejny rywal dla "Biało-Czerwonych". Mecz odbędzie się w "kotle czarownic" - na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Polska drużyna ostatni raz grała tam w 2009 roku i przegrała ze Słowacją 0:1.
To będzie kolejny eksperyment dla Adama Nawałki. O ile z Nigerią w defensywie spisywaliśmy się nieźle, o tyle atak w systemie z osamotnionym Robertem Lewandowskim nie funkcjonował. Polska kadra przegrała z Nigerią, a w grupie na mistrzostwach świata zmierzymy się z jeszcze groźniejszym Senegalem.
Zmiany w składzie Adama Nawałki
We wtorek na Stadionie Śląskim zobaczymy ponownie kilka zmian. Nawałka ponownie postawi na eksperymentalne ustawienie z trójką obrońców. Z Nigerią wystąpili Kamil Glik, Michał Kamiński i Łukasz Piszczek, a w roli wahadłowych po obu stronach boiska pojawili się Rafał Kurzawa i Przemysław Frankowski. Z Koreą Południową na środku obrony mają zagrać Michał Pazdan, Glik i Thiago Cionek. Tym razem na skrzydłach wspomagać defensorów i atakujących będą Piszczek i Maciej Rybus. W bramce zamiast Łukasza Fabiańskiego zobaczymy Wojtka Szczęsnego, którego zastąpi po przerwie Łukasz Skorupski.
W środku pola rozdzielać piłki ma duet Krzysztof Mączyński - Taras Romańczuk. To właśnie ta strefa boiska jest naszą największą bolączką, a podczas Euro 2016 wydawała się wielkim atutem. Wtedy nastąpiła eksplozja formy Grzegorza Krychowiaka, która zaowocowała transferem do PSG. Obecnie defensywny pomocnik gra w najgorszym zespole angielskiej ekstraklasy na wypożyczeniu - w West Bromich Albion. W stolicy Francji nie miał szans ani umiejętności się przebić, jego forma z czasów gry w Sevilli w PSG się ulotniła. Z kolei Mączyński gra fatalnie w Legii Warszawa, przeżywającej kryzys sportowy i mentalny. Jakąś alternatywą dla Nawałki może być rewelacyjny debiutant z ekstraklasy, naturalizowany piłkarz ukraińskiego pochodzenia, Taras Romańczuk. Z niezłej strony z Nigerią pokazał się Jacek Góralski, który nie dostaje zbyt wielu szans w bułgarskim Łudogorcu.
Kiepski start reprezentacji w 2018 roku. Polska przegrała z Nigerią
Jak długo zagra Robert Lewandowski?
Na skrzydłach Koreańczyków mają nękać Kamil Grosicki i Piotr Zieliński i dośrodkowywać w okolice pola karnego, gdzie przynajmniej 45 minut spędzi Robert Lewandowski. Wielu kibiców na Stadion Śląski przyjdzie właśnie dla napastnika Bayernu Monachium. Prawdopodobnie "Lewy" nie dostanie aż tylu minut, ile grał z Nigerią. Powodem jest natłok meczów w klubie - zarówno w Bundeslidze, jak i przede wszystkim w Lidze Mistrzów. Ewentualna kontuzja Lewandowskiego byłaby dramatem dla Bayernu Monachium.
Koreańczycy z uznaniem o reprezentacji Polski. "Lewandowski to jeden z najlepszych na świecie"
Źródło: TVN24/x-news
Piękne chwile na Stadionie Śląskim w Chorzowie
Symboliczny jest powrót polskiej kadry do słynnego "kotła czarownic". Na Stadionie Śląskim nie graliśmy meczu od 2009 roku, kiedy to reprezentacja uległa Słowacji 0:1. Na obiekcie zjawi się aż 55 tys. polskich kibiców. To na Stadionie Śląskim Polska pokonała Anglię 2:0 w czerwcu 1973 roku w eliminacjach do mistrzostw świata. Przeżywaliśmy zwycięstwo 3:0 z Norwegią w 2001 roku, które przypieczętowało awans podopiecznych Jerzego Engela do mundialu w Korei Południowej i Japonii. W październiku 2006 roku drużyna Leo Beenhakkera wygrała z Portugalią 2:1. Rok później, po golach Ebiego Smolarka, pokonaliśmy Belgię 2:0. To najważniejsze wygrane polskiej reprezentacji na Stadionie Śląskim w ostatnich latach.
Spotkanie Polska-Korea Południowa transmituje TVP od godziny 20.45.
Piłkarska uczta - osiem meczów na żywo w TVP. Zobacz rozkład jazdy
GW
Czytaj więcej na https://eurosport.interia.pl/raporty/raport-ms-rosja-2018/reprezentacja-polski/news-polska-korea-poludniowa-glik-mecz-na-stadionie-slaskim-to-za,nId,2561863#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox


Komentarze
Pokaż komentarze (23)