4 obserwujących
87 notek
32k odsłony
  108   0

Na „połówkę“ kadencji o „dobrej zmianie“ słów parę…

…..i nie dam się zaszufladkować chwytem tanim, „ Kto krytycznie o nas ten przyjaciel Putina „ !

24 godzinne „bałamucenie maluczkich” poprzez TVP Info wbijaniem w kółko do głowy tępą propagandą w co należy wierzyć jest jednym z przykrych przejawów  „zmiany”. Zapraszanie Szejnfelda niemal do wszystkich publicystycznych programów to „gruby ścieg” linii propagandowej. Trudno , widocznie „chłopcy” nie potrafią inaczej, ale to w końcu tylko opakowanie „śledzia w gazetę”. Widocznie tacy jesteśmy, a raczej staliśmy się skoro słupki poparcia idą mimo to ciągle w górę. I całe szczęście, że to obrzydzenie do postkomuny, postubecji, i złodziejskiej żulii jest ponad wszystko.

Jednak po posprzątaniu, nawet „łopatą”, trzeba będzie ten dom jakoś urządzić i umeblować. I to „jakoś” musi się pilnie przerodzić w JAKOŚĆ. I tu pojawiają się problemy zasadnicze. Nie widzimy rasistowskich banerów na całą szerokość ulicy, ale małą skrwawioną Birczę wymazujemy cichcem i podle nocą z miejsca dla Polaka świętego – Grobu Nieznanego Żołnierza. Wizerunek w Unii Europejskiej, jaka by nie była, i przede wszystkim wyłożenie „na talerzu” argumentów dla śmiertelnych dla nas lewackich wrogów nie niepokoi nas tak bardzo, jak dobre samopoczucie potomków rezunów, a nawet mających „naszą” krew na rękach bandytów , umundurowanych jeszcze  „kombatantów” SS-Galizien maszerujących ulicami Ukrainy.

Osiągnęliśmy dopiero 70% wydajności krajów zachodnich i bez pieniędzy Unii, jak nie było by to dla nas upokarzające (a jest coraz bardziej) , jeszcze nie damy rady. Nie wchodźmy więc do tego salonu w ”walonkach”. Mamy ogromną pracę do wykonania w obszarze naszej postkomunistycznej mentalności. Policja to ciągle jeszcze milicja i wykona każdy rozkaz w zależności od „etapu”. Dewiza z kolei „róbta co chceta” cofa nas w ukraińsko-białoruskie standardy i jest nie do pogodzenia z rzymskim pojmowaniem prawa na którym opiera się zachodnio-europejska cywilizacja. Z polskiego paszportu i tablic rejestracyjnych – wizytówki każdego państwa (we Francji nie wolno położyć paszportu godłem do dołu) – zrobiliśmy pośmiewisko za sprawą Ukraińców traktowanych jak muzułmańscy emigranci na Zachodzie. Zagrożenie zaczyna powstawać całkiem podobne, choć to „biali”. Nasz gospodarczy sukces okupiliśmy jak dotąd płacowym dampingiem (ogon Europy). W rezultacie Polacy masowo emigrują, a na ich miejscu mamy miliony coraz bardziej nas nienawidzących niewolników często trzymających po szafach ceglasto-czarne flagi. W najlepszym razie, na naszych paszportach !, uciekają oni na Zachód. I nie pomaga utrzymywanie im dzieci (na Ukrainie) na koszt polskiego podatnika (także tego najskromniejszego, który dalej za jednoosobową „firemkę” płaci 1000 zeteł ZUS, przy najniższej płacy 2000) i nadzwyczajne warunki dla ich studentów w Polsce. Brak rąk do pracy to daleko nie to samo co niski współczynnik bezrobocia. O cywilizacyjnym deficycie może tylko świadczyć tak pogardliwy stosunek państwa do opieki zdrowotnej.

Druga połowa kadencji winna niezwłocznie wyjść już z , pierwszoplanowej jak dotąd, wszelkiej symboliki , także marszów, pomników etc. i przede wszystkim rozwiązywać najpilniej konkretne sprawy Polaków. Sądy winny skazywać sprawnie i surowo złodziei, oszczerców i zdrajców. Siłą państwa nie może być jedynie „święte oburzenie” na Tweeterze. Należy pracować    zdecydowanie ”ciszej” i zdecydowanie skuteczniej.  Inaczej może się szybko okazać, że ”król jest nagi”, a za rogiem czai się już ten co wręcz  pali się by dowieść, że „Polska to nienormalność”.  I nie pomoże wtedy Sakiewicz, bracia Ukraińcy i „propaganda sukcesu” na wszystkich możliwych kanałach TV. Zemsta bolszewicko-krzyżacka może być straszna !

 

 

 

 

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka