MM&AlK
Czytając starożytną grecką legendę o Heliosie, woźnicy słonecznego rydwanu, który codziennie o świcie, w złocistym rydwanie zaprzężonym w cztery ogniste rumaki, wyjeżdżał na firmament i przemierzał niebo ze wschodu na zachód, i o pięknej Selene (bogini księżyca, siostrze Heliosa), która niebo usiane gwiazdami przemierzała w srebrzystym rydwanie... Czytając o egipskich bogach przemierzających nieboskłon w rydwanach i łodziach... Czytając Księgę Henocha etiopską. Księgę trzecią astronomiczną znajdziemy fragmenty mówiące: „... Najpierw wstaje światło większe zwane słońcem... Całe wypełnione jest ogniem dającym światło i ciepło. Wiatr popycha powóz na który [ono] wstępuje...” oraz: „Poznawszy to prawo, ujrzałem inne prawo dotyczące mniejszego światła zwanego księżycem. Okrąg jego jest taki, jak okrąg słońca. Wiatr popycha swoim podmuchem wóz, na którym on jedzie...” nie zadajemy pytania dlaczego takie skojarzenia mieli starożytni w związku z obserwowanym ruchem słońca i księżyca na niebie. O fakcie, że mamy do czynienia z metaforą mówią nam inne fragmenty, w których Henoch używa słów mówiących, że księżyc i słońce wschodzą, zachodzą, powracają... Generalnie z góry zakładamy, że takie skojarzenia nie wynikały z spostrzeżeń logicznych tylko z wyobrażeń autorów o wszechświecie. Uważam, że jesteśmy w błędzie... Wyobraźmy sobie, że za sześć tysięcy lat, ktoś znajdzie nośniki magnetyczne lub inne, które zawierać będą nam współczesne zapisy: „boginie na dywanie”, „gwiazdy na dywaniku”, „boska Greta” itp. itd. Dopiero będzie ubaw... Spróbujmy za pomocą prostych słów opisać przyczynę ruchu księżyca, słońca i planet – wyłączając ze słownictwa współczesne pojęcia fizyczne...
O tym, że nasze wyobrażenia o wiedzy astronomicznej starożytnych cywilizacji są błędne mówi nam Tales... Jak wspominałem w notce Taki mały pomiar... Diogenes Laertios w „Żywotach i poglądach słynnych filozofów”, str. 22: pisze: Niektórzy pisarze, a wśród nich poeta Choirilos, twierdzą, że Tales pierwszy utrzymywał, iż dusze są nieśmiertelne. Również on pierwszy odkrył bieg słońca od zwrotnika do zwrotnika, a według niektórych świadectw pierwszy określił także wielkość słońca i księżyca jako jedną siedemset dwudziestą część drogi ich obiegów. On też pierwszy nazwał ostatni dzień miesiąca „trzydziestką" (rpioocaę) ...
Jeśli przeanalizujemy powyższe twierdzenie zauważymy, że Tales nawiązał do innego bardzo znanego zagadnienia tj. do pomiaru wysokości piramidy w Gizie. (o czym najczęściej wspomina się w szkole). Diogenes Laertios w „Żywotach i poglądach słynnych filozofów”, str. 24: pisze: „...Mówią też, że to on (Tales) odkrył pory roku i podzielił rok na 365 dni, Tales nie miał nauczyciela, jeśli nie brać pod uwagę tego, że kiedy przebył do Egiptu, korzystał z nauk tamtejszych kapłanów. Hieronim podaje, że Tales obliczył wysokość piramid, mierząc ich cień w chwili, gdy cień ludzkiego ciała jest równy jego wysokości. ...”
Łącząc podane przez Diogenesa informacje w jedną możemy zapisać:

gdzie: rS – promień Słońca, rK – promień Księżyca, RS – średni promień orbity Ziemi w jej obiegu wokół Słońca, RK – średni promień orbity Księżyca w jego obiegu wokół Ziemi
Po przekształceniu otrzymujemy:

Mamy zatem: a1(2prS)=a1a2(2prK)=2pRS
Ot taki sobie mały uniwersalny wzorek... Stosunek średniej odległości Ziemi od Słońca do wielkości średniego promienia biegunowego Księżyca nie zależy od jednostek długości przyjętych przez obserwatora. Przyjmując współcześnie: rK = 1736,1 km, RS = 150 milionów kilometrów (taką przybliżoną odległość Ziemi od Słońca przeczytamy w ogólnodostępnych opracowaniach na temat układu słonecznego), to a1a2 = 86400... Dlaczego? Co wiedzieli starożytni? Czy przyjęcie podziału doby na 86 400 sekund to tylko przypadek? ...Powyższe wzory i uwagi przedstawiłem w notce Dlaczego doba ma 86 400 sekund. Powtórzyłem je aby zachować pewną ciągłość wypowiedzi. Po wyjaśnieniu wracam do Talesa.
Wyżej cytowane informacje Diogenesa mówią bardzo dużo na temat poglądów kapłanów Egipskich, których uczniem był Tales. Mówią, że Tales w swoim modelu, przyjmował ruch obrotowy i postępowy zarówno dla Słońca, jak i dla Księżyca. Tak więc, Tales nadał Słońcu i Księżycowi ruch. Przyjął, że Słońce i Księżyc biegną, obracając się na swych orbitach, wokół Ziemi. Inaczej mówiąc: Słońce i Księżyc toczą się jak koła rydwanu lub wozu... Miarą orbity Księżyca jest obwód Księżyca (promień Księżyca), miarą orbity Słońca jest obwód Słońca (promień Słońca).

Obieg Słońca i Księżyca po orbitach wokół Ziemi według Talesa
Zgodnie z filozofią pitagorejską (Pitagoras był także uczniem kapłanów Egipskich), każdy „byt” ma swoją miarę. Miarą odcinka jest inny odcinek przyjęty jako wzorzec. Miarą sześcianu inny sześcian przyjęty jako wzorzec. Miarą okręgu jest inny okrąg przyjęty jako wzorzec (okrąg jednostkowy). Tak też, w swoich rozważaniach, przyjmował Tales. Pomiar z wykorzystaniem okręgu jednostkowego (miarowego) jest wykorzystywany współcześnie w pojazdach samochodowych, gdzie ilość wykonanych obrotów przez koło pojazdu, pomnożona przez obwód tego koła, mierzy przebytą przez pojazd drogę.Tak więc każdemu zmierzonemu odcinkowi, krzywej otwartej lub zamkniętej, odpowiada obwód okręgu. Jest bowiem:
Długość = n (2pr) = 2p(nr) = 2pRn
gdzie: n – ilość obrotów koła jednostkowego (miarowego),
2pr – obwód koła miarowego o promieniu jednostkowym (miara)
Przy krzywych zamkniętych (elipsach, okręgach) należy pamiętać, że jeśli koło miarowe o promieniu r wykonuje n obrotów, to promień okręgu mierzonego wynosi: Rn-1 = (n-1)r.
Zasady pomiaru okręgiem miarowym krzywych zamkniętych okręgu i elipsy rysunek poniżej.

Obwód okręgu po którym toczy się koło miarowe o promieniu r, wykonujące n obrotów wynosi:
2pRn -1 = (n – 1) (2pr)
Analizując twierdzenia Talesa i elementy wiedzy Egipskiej, należy przyjąć, że albo Egipcjanie nie całą tajemnicę przekazali Talesowi, lub Tales zmienił model pierwotny wychodząc z założenia, że własny model lepiej wyjaśnia zagadnienie zaćmień Słońca i Księżyca – przyjmując w modelu rok doskonały (mający 360 dni) jako obowiązujący. Z informacji nie tylko Diogenesa wiemy, że Egipcjanie przyjmowali podział roku na 365 dni. Mieli także inny tajemny podział roku (magiczną liczbę Thota, gra w 52) – podział na 364 dni (52 tygodnie po 7 dni każdy). O roku mającym 364 dni wspomina również Henoch w w/w Księdze astronomicznej i apokryf Księga jubileuszy.
Patrząc na rysunek powyżej zauważymy, że jeśli okrąg jednostkowy wykona 365 obrotów, to obwód okręgu po którym toczy się okrąg jednostkowy jest krótszy o jeden pełny obrót. Przenosząc ten fakt na relacje Ziemia - Słońce możemy przyjąć, że Ziemia znajduje się w środku okręgu jednostkowego toczącego się w przestrzeni. Odległość Ziemi od Słońca będzie większa o 365,256 razy od okręgu jednostkowego. Tak więc okrąg jednostkowy jest miarą drogi (jeden pełny obrót jest równy 1/365,256 długości orbity Ziemi w jej obiegu wokół Słońca), jest miarą prędkości liniowej (1/365,256 długości orbity na jeden obrót koła jednostkowego – na 1 dobę) i czasu (jeden obrót koła jednostkowego, to doba). Wewnątrz okręgu jednostkowego znajduje się Ziemia (będąca w środku okręgu), wykonująca obrót z prędkością kątową równą prędkości kątowej okręgu jednostkowego i Księżyc ze swoją orbitą).
Myślę, że takie było podejście starożytnych kapłanów Egipskich do relacji Ziemia – Słońce. O powyższym świadczy legenda o Oku Horusa, którą opisałem w notce Rok doskonały. Henoch i inni... Echa tych poglądów pobrzmiewają w pracach Eudoksosa, Arytostelesa czy też Keplera. Eudoksos z Knidos, astronom i matematyk grecki, głosił teorię, według której wirujące sfery unoszą na sobie planety. Każde z tych ciał znajduje się na zewnętrznej powłoce kilku sfer, mających wspólny środek obrotu. Podobnie nauczał Arystoteles. Głosił, że ciała kosmiczne krążą wiecznie po okręgach za sprawą przezroczystych sfer, które otaczają Ziemię i niosą pozostałe planety; a nimi znajduje się sfera gwiazd stałych. Kepler natomiast stworzył teorię kryształowych sfer w których zanurzone są gwiazdy.
Współcześnie zależności Talesa między Słońcem, Księżycem i Ziemią możemy, po małej korekcie interpretacji Talesa (zmieniając orbitę), opisać jak na rysunku poniżej.

O modelu Sumeryjskim, w którym rok doskonały ma 360 dni w napiszę odrębnej notce.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)