„Narody tracące pamięć, tracą życie” - powiedział Jan Paweł II.
MEN ogłosił, że w związku z brakiem pieniędzy na edukację, likwiduje stacjonarne licea, dla dzieci Polaków, za granicą. Na pierwszy ogień poszło tydzień temu liceum w Atenach.
Na zapytanie PAP, wiceminister MEN, Stanowski odpowiedział:”w związku z deprecjacją złotego, MEN stanęło wobec sytuacji, że pieniądze na prowadzenie wszystkich szkół przy ambasadach mogą skończyć się już w połowie sierpnia.”
Zapewnił jednak,ze nauka w szkole będzie kontynuowana, drogą internetową. W odpowiedzi na to grupa rodziców i licealistów rozpoczęła protest okupacyjny, szkoły przewidzianej do zamknięcia.
Przedstawiciele Polonii z Aten,zapowiedzieli protesty,napisali tez list do prezydenta Lecha Kaczyńskiego w tej sprawie.
Dzisiaj do Ateńczyków, dołączyli Polacy z Brukseli. Możemy przeczytać, że: W Brukseli protestujący przed siedzibą Zespołu Szkół im. Joachima Lelewela przy Ambasadzie RP skandowali: "Chcemy polskich poetów, zamiast internetu", "Polsko, bądź z młodzieżą, oni w Ciebie wierzą". Przynieśli transparenty: "Prosimy, nie pozbawiajcie nas polskości - wiedza o Ojczyźnie naszą przyszłością", "Jesteśmy Polakami, których rodzice musieli wyjechać za chlebem".
Brawo minister Hall, brawo rząd! Rachunek ekonomiczny nade wszystko. Jak się nie będzie opłacało- zamykać. Szkoły, szpitale, przychodnie. Rząd miłości nie stać na utrzymywanie darmozjadów. A zresztą, po co za granicą lekcje języka polskiego, historii Polski, czy geografii. To zaraza, która jest źródłem durnych nacjonalizmów i ksenofobii.
W prasie szumu nie było. Dopiero dzisiejszy protest na ulicy w Brukseli, przed Ambasadą, musiał zostać nagłośniony.
Może , gdyby transparent, wszem i wobec, głosił” Jesteśmy Polakami, których rodzice musieli wyjechać z Polski z powodu duchoty spowodowanej kaczyzmem”, informacje o proteście, nie schodziłyby z czerwonych pasków wszystkich programów informacyjnych.
http://wiadomosci.onet.pl/1989228,12,item.html


Komentarze
Pokaż komentarze (22)