1maud 1maud
67
BLOG

Komisja ds. beatyfikacji dwuznacznych postaci

1maud 1maud Polityka Obserwuj notkę 40

Ostatnie posiedzenia Komisji ds. NNP wykazały dobitnie, że przew. Żelek-Karpiniuk, od dawna wie, że naciski były. W zasadzie, więc Komisja powinna przesłuchac przew., Karpiniuka, który w sposób jednoznaczny przestawiłby swoje wnioski dotcyzące spraw, będących przedmiotem badań Komisji. Ponieważ ma świadomość także, że udowodnieni ich istnienia, w świetle braku dowodów bezpośrednich ( formalne protesty prokuratorów czy pracowników służb) jest bardzo trudne, a wręcz niemożliwe –dowody winy próbuje wyprowadzić przy pomocy różnych „naciskanych” bezpośrednio przez te służby.

 

Na pierwszy ogień poszedł prezes Jaromir Netzel. Gdy Netzel rozpoczął składanie przysięgi Mularczyk oprotestował tą czynność, z powodu, iż świadek ma zarzut składania fałszywych zeznań, w sprawie mającej związek z pracami komisji. Poparli go eksperci. Komisja nie odebrała przysięgi od Netzla. W swobodnej wypowiedzi,były Prezes PZU miał okazje, zatem do swobodnej bajki na temat tego, jak bardzo był prześladowany przez funkcjonariuszy i prokuratorów, ze szczególnym uwzględnieniem prokuratora Engelkinga) podczas śledztwa. Po sporządzeniu listy zarzutów formalnych ( bez jakichkolwiek elementów,które mogłyby być dowodem w obszarze zainteresowań Komisji),odmówił składania zeznań.

 

Szczególnego smaczku dodaje nam świadomość tego,że wobec świadka Netzelaorgany ścigania uznały, że istnieje ograniczenie poczytalności Netzla”,a "jego zeznania mogą być obarczone wadą”, –co słusznie zauważył poseł Mularczyk.

N a kolejny ogień, na kolejnym posiedzeniu, został wystawiony świadek Kornatowski. Przysięgi nie składał, bajki opowiadał. Tym razem lista zarzutów wobec kolegów-funkcjonariuszy, ubarwiona została opisem samopoczucia świadka, z przeszłości -z czasu wydarzeń, oraz obecnego.

O ile w śledztwie prokuratorskim,zasłaniał się lukami w pamięci,spowodowanymi przebytymi chorobami(sic!) w rozmowie z Komisją, (bo brak odpowiedzialności za fałszywe zeznania musi skutkować podważeniem wiarygodności zeznań) rzucał twarde oskarżenia wobec prokuratury:

„Ziobro nakłaniał mnie do poszukiwania układu za wszelką cenę „- zeznał podczas wtorkowego przesłuchania. Ceny jednak nie podał, wiec może mu się w tych lukach pamięciowych cos pomyliło ze sformułowaniem:ze wszystkich sił?

Pamiętał także, wypowiedź prokuratora Engelkinga,który miał powiedzieć, że wszystkich Polaków należy podsłuchiwać,co ten ostatni miał powiedzieć podczas towarzyskiego [spotkania u ministra Janusza Kaczmarka). Dowodem na to, że nie było to powiedzenie typu „gorzki żart „,a forma propozycji nie do odrzucenia,była pamięć pana Kornatowskiego. Słuchaczowi pozostaje wyrokować, która cześć pamieci podsunęła dowód: czy ta chorobliwa z lukami, czy też zdrowsza?

Seria pytań członków Komisji, jak zwykle była przerywana utarczkami posłanki Wróbel i Mularczyka z przew. Karpiniukiem. Nihil novi. Żelek Karpiniuk jest od tego, aby pilnować ogólnego wrażenia,płynącego z posiedzenia: musi wyjść na to,ze afer była. Dlatego nie ma mowy o przerwaniu swobodnej wypowiedzi powołanego świadka, w przypadku, jak ten plecie o rzeczach kompletnie nie związanych z meritum sprawy, natomiast przerywając, jeśli wypowiedź –nie daj Boże- świadczy o tym,że świadek mógłby powiedzieć profesjonalnie cos, co obala tezy,z góry założone przez pana Żelka.

Tak wiec bez problemu mogliśmy usłyszeć z ust Pana Kornatowskiego, ze poseł Szeliga podobno lubi wypić, (chodziły słuchy i zahaczyły o świadka), a prokurator Engelking to nawet się upił osobiście w obecności świadka podczas pamiętnego spotkania u ministra Kaczmarka.Upił się tak dalece, że swoim ciałem wprost naciskał na prowadzącego go Kornatowskiego..

I to był jedyny nacisk realny: prokuratora,dla którego ostoją równowagi stał się świadek. Żaden członek Komisji nie wpadł jednak na pomysł, odpytania, czy dywagacje Engelkinga na temat sensu podsłuchiwania wszystkich Polaków, były prowadzone przez Engelkinga przed, w trakcie czy po upiciu się .Sam Kornatowski przedstawił siebie jako ostoję trzeźwości. Co się ma nijak do, do ujawnianych luk pamięci. Ale Komisja nie jest od rozstrzygania takich problemów.

Z ciekawostek należy wspomnieć także o poczuciu humoru pana posła Chmielewskiego;, który –rozpoczynając turę pytań, zwrócił się świadka: moje pytania nie będą miały charakteru prokuratorskiego, tylko czysto-faktyczny...Cóż ,wedle posła Chmielewskiego, prokuratorów nie interesują fakty. Normalka.J

Hitem medialnym, stało się trzeciego dnia prac Komisj,i przesłuchanie byłego z-cy prokuratora generalnego Engelkinga. Jego swobodna, merytoryczna wypowiedź oczywiście była przerwana bez problemu. Wielokrotnie przerywano mu także odpowiedzi na konkretne pytania. Co zresztą było do przewidzenia, bo przecież nad prawidłowością medialnego wizerunku i przekazu czuwa Karpiniuk.

 Nie mogło się, więc obyć bez protestów ze strony posła Mularczyka i posłanki Wróbel. Ten pierwszy oświadczył, że działania Żelka przypominają mu „czasy Rakowieckiej”. Karpiniuk mężnie wytrzymał atak, ale w sukurs niespodziewanie przyszedł Mularczykowi świadek Engelking, który powiedział, ze policzył w stenogramie z ostatniego przesłuchania, iż łącznie przerywano mu 130 razy...Przew. Karpiniuk zwrócił uwagę, ze świadeknie jest od tego, żeby pouczać komisję.... tu w słowo „wszedł mu świadek "A pan jest od tego, żeby właściwie prowadzić obrady".

Spektakl efektownie wzmocnił poseł SLD, na którego wniosek Komisja sformułowała doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez świadka Engelkinga. „Autor wniosku w tej sprawie, poseł Lewicy Krzysztof Matyjaszczyk wyjaśniał w rozmowie z dziennikarzami, że wątpliwości budzi sytuacja, w której Engelking wziął udział w multimedialnej konferencji prasowej w sierpniu 2007, a jednocześnie występował jako świadek w postępowaniu w sprawie przecieku z akcji CBA. Matyjaszczyk dodał, że jego zdaniem wystosowanie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa stało się koniecznością po czerwcowych zeznaniach przed komisją byłego szefa PZU Jaromira Netzla.”

 Przed nami konfrontacje Kaczmarek-Engelking, Netzel, Kornatowski. Kabaret trwa. Gośćmi specjalnymi są przeznaczeni przez szefa Komisji do szybkiej beatyfikacji oraz z góry skazani na szafot.

http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/332023,komisja_sledcza_zawiadomi_prokuratora_generalnego_ws_engelkinga.html

 

 

 

 

 

1maud
O mnie 1maud

Utwórz własną mapę podróży.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (40)

Inne tematy w dziale Polityka