1maud 1maud
34
BLOG

Im lepiej fiskusa oszukujesz,tym wyżej wylądujesz

1maud 1maud Polityka Obserwuj notkę 11

Za 5 groszy podatku, za nienabitą na kasę sprzedaż biletu, prowadząca kiosk zapłaciła spora karę. I choć sprawa jest błaha,to jednak wyrok był sprawiedliwy. Bo nie ważne,ile się nie nabija,60 gr. (100 razy dziennie) czy 60 złotych jednorazowo, jest to prawem niedozwolone.

 

Im jednak wyższe kwoty, należne fiskusowi,próbujemy temu zbójcy odebrać, tym większe możliwości naszej obrony. Dobry adwokat, jakaś luka w prawie i przychylny pogląd urzędników instytucji finansowej i okazuje się,że skutecznie możemy się uchylić przed tym, co dla innych, maluczkich, jest nieosiągalne.

 

Słynny inżynier transakcji finansowych, skutecznie ograniczający wpływy podatkowe do kasy wstrętnego,polskiego fiskusa, poprzez łączenie umów sprzedaży z korzystnymi dla siebie podatkowo pożyczkami, niejaki mr Palikot,zachwala raje podatkowe jako właściwe miejsce do otwierania firm. Nie bacząc, że z tej uszczuplanej kasy państwowej, pobiera apanaże posła. Oraz podwyższa cenę własnego wizerunku medialnego, korzystając z aprobaty własnej partii, do pełnienia funkcji dyżurnego błazna.

 

O ile w pierwszym z opisywanych przypadków, 5 gr. uszczuplenia było ewidentnym przestępstwem w świetle prawa, to im wyższa kwota, tym bardziej problematyczne staje się samo udowodnienie jego złamania.

Podczas dzisiejszej rozmowy w TVN 24, kolejny poseł,oskarżany o nie wykonanie obowiązków prawnych, polegających na konieczności ujawniania korzyści majątkowych, wynikających z nieodpłatnego użytkowania nieruchomości swojego przyjaciela, Paula Roglera, zarzuty odpierał z uśmiechem na ustach. Argumenty pana Grasia były następujące: z konsultacji z Panią minister Piterą wynika, że obowiązku wpisywania do rejestru korzyści nie ma, ale może dobrze byłoby, gdyby jednak wpisał, więc może skoryguje.(skrót wyjaśnień)

Na pytanie, dlaczego spółka Agnemark nie przynosi dochodu,odpowiedział jeszcze ciekawiej: otóż spółka była otwarta wiele lat temu(13),a z przyjacielem biznesowym umówili się,ze poseł Graś nie będzie aktywny biznesowo w trakcie pełnienia funkcji państwowych. Czyli, z powodu braku aktywności przynosi straty.

W chwile później wyjaśnił, że nieruchomość ta należy do spółki, a sam z żoną zajmuje tylko jej część. No i opiekuje się całością w zamian za nieodpłatne użytkowanie.

 

Okazuje się, zatem,że zgodne z prawem jest utrzymywanie spółki,która ponosi koszty utrzymania nieruchomości,nieodpłatnie użytkowanej przez jej zarząd. Normalnie,taka spółka,dla uniknięcia zarzutu działania zarządu na jej szkodę, winna podjąć działania zmierzające do umożliwienia pokrycia straty. Do dnia dzisiejszego jednak w KRS nie jest wykreślony z zarządu jej prezes,poseł Graś. Mimo, ze zapewnia, ze stosowne dokumenty złożył kilka miesięcy temu.

I tak, dzięki inżynierii finansowej, z uśmiechem na ustach,można ścigać za 5 groszy uszczuplonych należnych fiskusowi podatków, zachowując grube tysiące w kieszeni.

 

Można, na podstawie opisanych przykładów, złośliwie, wyciągać wnioski. Na przykład takie: nieudacznik,prowadzący mały biznes, musi się rozliczyć z każdej złotówki, a inżynier finansowy, może spokojnie uszczuplać kasę państwową na grube pieniądze. Albo, jeszcze dalej: jak umiesz fiskusa oszwabić na 5 gorszy, możesz najwyżej prowadzić kiosk.Im większe zdolności w tym zakresie – tym lepsza synekura. Od Komisji Przyjazne Państwo (hihi, komu?) Do funkcji rzecznika rządu na przykład.

 

 

P.S. Powstaje także pytanie, co miał na mysli premier Tusk ,mówiąc o wysokich standardach politycznych w PO?

 

 

 

 

1maud
O mnie 1maud

Utwórz własną mapę podróży.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka