1maud 1maud
49
BLOG

Tylko ryba nie bierze..Lepper przed Komisją

1maud 1maud Polityka Obserwuj notkę 34

      

   Andrzej Lepper,tkwiący w mroku zapomnienia, postanowił,ze pora znowu na jego 5”minut przed kamerami TV. I miał, dzięki powołaniu go ponownie na świadka Sejmowej Komisji.

Podobno w liście, który do Komisji wysłał, zapowiadał sensacyjne zeznania.

Powody,jakimi się kierował,wysyłając list, były chyba dla wszystkich członków Komisji jasne. Przewodniczący, Karpiniuk, jednak uznał, że powód powodem, ale skoro nie ma dowodów na naciski, można pospekulować na bazie pomówień. A od pomówień Lepper zawsze był mistrzem. Kto będzie żarliwiej bowiem od oskarżonych dowodził, że brudne wydarzenia z własnego życiorysu, to efekt niedozwolonych nacisków złych mocy? A złe moce to byli Ziobro, Kaczyński i Kamiński.

   A potem były obiecane sensacje: usłyszeliśmy, że Kaczyńskiwymieniał (podczas spotkań z koalicjantami) polityków, "których należy sprawdzić" ( Jerzego Szmajdzińskiego i szefa MSWiA Grzegorza Schetynę.) B. minister rolnictwa powiedział, że zrozumiał wypowiedź J. Kaczyńskiego w kontekście, "że trzeba się im przyjrzeć". ".Sprawdzić podobno należało także biznesmenów: m.in. Henryka Stokłosę, Jana Kulczyka i Krzysztofa Krauze. Nie obyło się bez wymienienia dziennikarzy, na których trzeba było „zbierać”(haki): mowa o Tomaszu Lisie i Monice Olejnik.

W swobodnej wypowiedzi,Lepper udowadniał,ze afery gruntowej nie było (drobny fakt skazania przez sąd jej uczestników,Lepperowi w zaprzeczaniu nie przeszkodził). 18 sierpnia zapadł wyrok w tej aferze :Piotr Ryba został skazany na 2,5 roku więzienia, Piotr K. na grzywnę. Obaj zostali uznani winnymi udziału w aferze korupcyjnej. Widocznie Andrzej Lepper bardziej niż sądowi wierzy w mądrości ludowe, że „ryba nie bierze...”

    Kolejną sensacją było oskarżenie o nepotyzm posła Gosiewskiego. Komisji się może to do badania nacisków nie przyda,ale błotko uszom niektórych polityków miłe.

Dowiedzieliśmy się także, że przeciek z afery gruntowej był, bo ktoś Lepperowi o akcji powiedział, ale nie ci, których CBA i prokuratura podejrzewa. Żródła oczywiście nie ujawnił, wierząc zapewne, że zabawa „w ciepło i zimno „ jest bardziej interesująca. I to chyba jedyna istotna informacja z ponad 6-gopdziinego przesłuchania przed Komisją Śledcza.

Nie zabrakło,jak zwykle przepychanek w Komisji.

 

 

„- Chciałaby pani sprytem i inteligencją błysnąć, ale daleko pani do tego - powiedział zdenerwowany Lepper. - Dziwię się, że pan Karpiniuk nie reaguje na obrażanie mnie - odparła Wróbel.

- Pani kłopot polega na tym, że człowiek nie jest w stanie zareagować na cokolwiek, bo pani nie zwraca uwagi na otoczenie. Zadaje pani pytania te same po 57 razy, a doradcy nasi chcą od pani przeprosin, które, mam nadzieję, nastąpią - odpowiedział przewodniczący komisji” (Wróbel zarzucała doradcom, ze cenzurują jej wypowiedzi)
Po czym wyłączył posłance mikrofon, przejmując rolę pytającego.

  Przesłuchanie przerwano,wznowienie zeznań Leppera ma nastąpić prawdopodobnie w październiku. Zakładając z e stuprocentowa pewnością,że prawdziwego źródła przecieku Lepper nie wyjawi,co mogłoby uzasadniać chęć przesłuchiwania go przed komisją, będzie to kolejna strata czasu tej Komisji. Nie pierwsza i zapewne nie ostatnia. Bo komisja zbiera się nie po to, aby coś udowodnić. Komisja zbiera się po to, aby prowadzić przed kamerami własną wojenkę polityczną. Tylko że, robi to za nasze pieniądze, pieniądze podatników.

 

 

http://wiadomosci.onet.pl/2040153,11,goraco_na_komisji_ds_naciskow_wylaczony_mikrofon_poslanki_wrobel,item.html

 

http://www.polskieradio.pl/IAR/wiadomosci/artykul109915.html

1maud
O mnie 1maud

Utwórz własną mapę podróży.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (34)

Inne tematy w dziale Polityka