Wiedza na temat broni
Zarzuty, jakie padały bezpośrednio po śmierci Barbary Blidy,skoncentrowane były na sposobie działania pracowników ABW. W mieszkaniu były dwie sztuki broni(jak okazało się później),a wiec dla bezpieczeństwa funkcjonariuszy,należało ten fakt uwzględnić i ewentualnie skorzystać, przy próbie zatrzymania,z doświadczeń brygady antyterrorystycznej. Bo taki jest rutynowy sposób postępowania w takich przypadkach.( Ten gwałt, ten szum ja sobie wyobrażam..gdyby do takich działań doszło.)
Komisja,pod wodza posła Kalisza,od początku,skupiała się na innym aspekcie,związanym z bronią w domu śp. Barbary Blidy. Na obowiązku przeszukania posłanki, przed Jej pójściem do łazienki. Czyli jakby skutkiem, pierwszego, podstawowego zaniedbania.
Tym samy tropem poszła łódzka prokuratura.‘Badająca okoliczności tragedii prokuratura w Łodzi przedstawiła wczoraj zarzuty dowódcy akcji. Według śledczych Grzegorz S. nie polecił podległym funkcjonariuszom, aby przeszukali idącą skorzystać z łazienki Blidę i odebrali jej broń. - Sam też nie podjął zmierzających do tego kroków - tłumaczył wczoraj prokurator Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi. „
Pomijając sprawę, że w tak delikatnej materii, jak zatrzymanie polityka z pierwszych stron gazet, zmusza funkcjonariuszy do niezwykłej rozwagi w działaniach- żeby czuć zagrożenie,trzeba o nim wiedzieć. W świetle zeznań, grupa ABW i jej dowódca, wiedzy na temat broni w tym nie mieli. Czyli najpierw ustalić, dlaczego i z czyjej winy takiej wiedzy nie miał, a potem oskarżać,ze nie przeszukał.
Łazienka
Jak pamiętamy, wszystkie informacje na temat wydarzeń,świadczyły o następujących faktach:
Śp.Barbara Blida, po okazaniu Jej decyzji o zatrzymaniu, poprosiła o możliwość skorzystania z łazienki. Obecni funkcjonariusze wyrazili zgodę. Tu jest zgodność zeznań. Potem jednak mamy dwie wersje. Wersja funkcjonariuszki: „Agentka utrzymuje, że była w środku, ale stała w pewnej odległości, odwrócona bokiem do byłej minister „Wersja męża zmarłej„Mąż twierdzi, że funkcjonariuszki Agencji nie było w łazience, gdy doszło do tragedii. Siedziała na korytarzu, przy lekko uchylonych drzwiach do toalety. Zeznaje, że gdy padł strzał, to on pierwszy wbiegł do łazienki.”
Obecna sensacja, z prowadzonego dochodzenia i interpretacji dowodów,zaserwowana przez Komisję Śledcza, to brak śladów linii papilarnych na broni, z której padł strzał. Wraz z sugestią, że nie było żadnego samobójstwa,tylko....No właśnie. Co? Nieszczęśliwy wypadek,wskutek szarpaniny pomiędzy funkcjonariuszką ABW i zmarłą? Gdzie więc była ta funkcjonariuszka:przed łazienką, jak zeznał maż zmarłej, czy w niej?
Racjonalnie rzecz ujmując; należy spytać gromko,kto w tej kwestii skłamał. I dlaczego. Bo,obdarzony wyobraźnią, autor powieści kryminalnych miałaby tutaj ogromne pole do popisu i mógłby całą sprawę zakończyć tak:
męża i funkcjonariuszkę łączył tajemny romans, a funkcjonariuszka wiedziała, że maż namówił perfidnie zmarłą na próbę obrony z przy użyciu pistoletu gazowego. Funkcjonariuszka z premedytacją wyrwała pistolet z ręki niedoświadczonej w boju ofiary i ją zastrzeliła. Mąż natomiast,z obawy o bezpieczeństwo ukochanej, zeznał,że funkcjonariuszka cały czas przebywała na zewnątrz. c.b.d.o.
Poważnym, kluczowym pytaniem jest wyjaśnienie,czy ktoś był razem ze zmarłą w łazience. I jaki ewentualnie powód miała funkcjonariuszka ABW, aby -jeśli sugerowana wersja nieszczęśliwego wypadku miałaby być prawdziwa( wtedy usuwanie śladów z broni mogłoby być uzasadnione)zaprzeczać bardzo wygodnemu dla siebie zeznaniu Henryka Blidy.
P.S.
Z wypowiedzi medialnych prokuratury wynika, że jakieś ślady były i, że sprawa ich znikomości była przedmiotem badania. Rola śladów nabiera jednak znaczenia dopiero po jednoznacznym ustaleniu,kto i w jakim miejscu przebywał w chwili strzału, a także inne aspekty, jak kąt i miejsce wejścia pocisku itp. A nie sensacyjne przecieki z Komisji Śledczej.
http://wyborcza.pl/1,88051,4860531.html
· http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6518059,Pierwszy_akt_oskarzeni…
· http://www.zw.com.pl/artykul/3,355249_Padl_pierwszy_akt_oskarzenia_ws__smierc…
http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article363907/Prokurator_wie_kogo_winic_za_…
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4861494.html


Komentarze
Pokaż komentarze (35)