1maud 1maud
69
BLOG

Jak przew. Karpiniuk podał respirator prokuratorowi Barskiemu

1maud 1maud Polityka Obserwuj notkę 16

Komisja ds. NNP rozpoczęła pracę w niepełnym składzie, z powodu równoległego posiedzenia Komisji Sprawiedliwości. Większością głosów posłowie wybrali nowego wiceprzewodniczącego komisji - Leszka Deptułę z PSL. W głosowaniu nie wziął udziału Krzysztof Matyjaszczyk z SLD, który domagał się głosowania w obecności wszystkich posłów komisji. Podczas głosowania na sali nie było dwojga członków komisji z PiS.

 

Ludzkie panisko ten przewodniczący. Pytał, odpowiedzi prokuratora Barczaka były nudnie poprawne.Żadnej sensacji, nic, do czego się przyczepić było można. Koszmar. Ale nie dla przewodniczącego Komisji ds. Nacisków. Nie takie z nim numery,herr Bruner. Mądry przewodniczący, który doskonale wie, gdzie pies pogrzebany, da sobie radę. Wystarczy zakończyć serię pytań, znaczącym stwierdzeniem: pozwolę Panu chwilę odetchnąć.

 I już widz wie: prokurator, w krzyżowym ogniu pytań, wił się jak piskorz, jego uwaga byłą napięta do granic możliwości,łgał jak bura suka, i chociaż teraz przew. da odetchnąć, to:”zajac, pagadi! za chwilę...(dla młodszych czytelników wyjaśnienie: cytat pochodzi z filmu rysunkowego o wilku i zającu).Bo trudno wymowne dam Panu odetchnąć,kojarzyć z grzecznościową formułką dwóch zaprzyjaźnionych panów.

I ruszył do ataku, zgodnie z przyrzeczeniem, po przerwie. Za nic nie mógł zrozumieć różnicy pomiędzy zaufaniem do materiałów zgromadzonych w śledztwie przez prokuratorów referentów, a niezgodą na wystąpienie o areszt na podstawie wniosku tychże. Dla ułatwienia, na przyszłość dla Pana przewodniczącego dodajmy, że referenci wnioskowali o areszt tymczasowy, który miał zapobiec matactwu podejrzanych, a prok.Barski oceniał, ze materiał jest wystarczający, żeby nie móc mataczyć.

Kilkanaście razy padało stwierdzenie: Pan nie zna akt, a Pan wiedział i podejmował decyzje?

 Prokurator Barski kilkakrotnie, (co najmniej), jak komu dobremu tłumaczył, że prokurator nadzorujący podejmuje decyzje na podstawie informacji od prokuratorów- referentów,którzy gromadzą akta, a tylko ich najistotniejsze części przedstawiają do oceny prokuratora nadzorują ego. (Nie na podstawie czytania całych akt).

 Nazwa prokurator –referent dość dobrze oddaje sens podziału ról; referent referuje i proponuje, a ocenia i zatwierdza jego propozycje,słuchający referatu...

Taka” ekwilibrystyka „myślowa jednak do gustu pana przewodniczącego nie trafiała.. Nie chciał (bądź nie mogł)tej prostej rutyny pracy prokuratorskiej zaakceptować.

 Dlatego pytał Barskiego, na wszelkie możliwe sposoby o to samo, w różnych konfiguracjach. Na koniec,znacząco podkreślając,że prokurator sobie sam zaprzecza. Bo mówi, że akt nie czytał, a decyzje podejmował,jakby wiedział, co w nich jest.. Na nic mozolne próby Barskiego wyjaśnienia, że, mimo iż całych akt nie czytał, to wiedzę miał.

 Odpowiadający na każde pytanie Barski, poradził w końcu przewodniczącemu, aby w sprawie stawianych mu zarzutów, które jak umie stara się wyjaśnić, a przewodniczący je ponawia, zwrócił się z formalnym wnioskiem do prokuratury, życząc mu powodzenia.

Druga tura pytań przew. Karpiniuka do prokuratora Barskiego,jako żywo przypominała mi scenariusz znakomitego skeczu Kabaretu pod Egidą „Student Awas”, z Pszoniakiem i Fronczewskim. Kto jaką rolę odgrywał w scenariuszu Komisji- pozostawiam moim czytelnikom.

   Z dzisiejszego przesłuchania wiadomo na pewno jedno: prowadzący od dwóch lat prokurator Wajda, nie widzi jakichkolwiek negatywnych konsekwencji dla śledztwa w sprawie przecieku w związku ze słynna konferencja prasową.

 

 Barski wyjaśnił także dobitnie, ze tzw. afera 5-dniowych podsłuchów, jakoby nagminnie stosowana przez ekipę Ziobry, nie była możliwa do prowadzenia bez zgody i akceptacji Sądu. Co rozwiewa zupełnie podawane tu i ówdzie informacje, ze podsłuchy poniżej 5-ciu dni, były stosowane nagminnie i bez wiedzy sądu.W 2007 r. GW anonsowała: „Na podsłuch czy kontrolę korespondencji musi wyrazić zgodę sąd.. Jednak jest prawo, które umożliwia policji, ABW, CBA i innym uprawnionym służbom w sytuacjach "niecierpiących zwłoki, jeżeli mogłoby to spowodować utratę informacji lub zatarcie albo zniszczenie dowodów przestępstwa", prowadzenie przez pięć dni podsłuchu bez zgody sądu. „

Otóż może i zakłada. Ale musi zawiadomić sąd, który zasadność podsłuchu ma obowiązek ocenić. A konsekwencje w stosunku do tych, który czynią to bez uzasadnienia, wyciągnąć.

Po informacji radia Zet(”Rzeszowska prokuratura postawi zarzuty śledczym Jerzy Engelkingowi, Dariuszowi Barskiemu i Elżbiecie Janickiej - twierdzi Radio Zet. Według dziennikarzy, którzy dotarli do planu śledztwa prokuratora z Rzeszowa, cała trójka może usłyszeć zarzuty przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków.Według Radia Zet, rzeszowscy śledczy dopatrzyli się wielu niejasności podczas prowadzenia śledztwa w sprawie przecieku w Ministerstwie Rolnictwa w 2007 roku. Najwięcej wątpliwości ma budzić przebieg pamiętnej konferencji prasowej z 31 sierpnia 2007 roku, na której zaprezentowane zostały nagrania Janusza Kaczmarka czekającego w hotelu Marriott i rozmowy osób rzekomo wplątanych w aferę. Wątpliwości budził fakt ujawnienia przez prokuratorów materiałów operacyjnych śledztwa. „)- bardzo pilnie przysłuchiwałam się odpowiedziom prok.Barskiego. Nie usłyszałam nic, co mogłoby stanowić dowód obciążający go w tej sprawie. Natomiast mam coraz więcej wątpliwości, czy ujawnianie planu prokuratora z Rzeszowa, nie stanowi początku nowej afery z możliwym ujawnieniem materiałów operacyjnych ze śledztwa. Bo plan pracy prokuratora na pewno jest materiałem operacyjnym. No i został ujawniony w mediachJ

 

P.S. Pani posłanka Wróbel,zadawała pytania merytoryczne oraz próbowała wpłynąć na przew., aby umożliwił przesłuchiwanemu pełną odpowiedź na pytanie( przew. Karpiniuk notorycznie „wchodził w słowo” Barczakowi.).Ku mojemu zdumieniu, przew. Karpiniuk odpuścił sobie rutynową walkę z posłanką .Czyżby zainspirował go do tego mistrz Gałczyński?

 

 O wróbelku

Wróbelek jest mała ptaszyna,
wróbelek istota niewielka,
on brzydką stonogę pochłania,
Lecz nikt nie popiera wróbelka
Więc wołam: Czyż nikt nie pamięta,
że wróbelek jest druh nasz szczery?!
........................................................
kochajcie wróbelka, dziewczęta,
kochajcie do jasnej cholery!

 

 

 

http://wyborcza.pl/1,76842,4444238.html

 

 

 

1maud
O mnie 1maud

Utwórz własną mapę podróży.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka