A kiedy przyjdzie także po mnie
zegarmistrz światła purpurowy
By mi zabełtać błękit w głowie
to będę jasny i gotowy
Spłyną przeze mnie dni na przestrzał
zgasną podłogi i powietrza
Na wszystko jeszcze raz popatrzę
i pójdę, nie wiem gdzie na zawsze
Tadeusz Woźniak-muzyka Bogdan Chorążuk-tekst
Przy każdej okazji zagrożenia kataklizmem, typu pandemia czy tez zagrożenie terrorystyczne,padają zapewnienia ze strony służb odpowiadających za zapewnienie bezpieczeństwa i zdrowia Polaków, że Centra Kryzysowe, są doskonale przygotowane.
Niedawne zagrożenie grypą świńska, było znakomita okazją do oficjalnych wystąpień szefów centrów, jak i ministra zdrowia. I moglibyśmy być uspokojeni tymi zapewnieniami,gdyby nie pewne sygnały..Takie jak ten, który dotarł przy okazji wypadku w kopalni Wujek –Śląsk. Okazało się ze trzeba było dla rannych górników sprowadzać respiratory z ościennych województw.
Wypadek dotyczył około 50 osób około 25 było stanie ciężkim i respiratorów na Śląsku zabrakło.
Statystyki o nasyceniu miejscami na intensywnej terapii są uspokajające. Na Śląsku na 450 000 mieszkańców,przypada ich 1035 na każde 10 000 mieszkańców.Ale respiratorów w województwie jest jedynie 360.To sprawiło, że Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody zbiera teraz codziennie informacje z oddziałów intensywnej terapii w całym województwie o tym, ile mają wolnych miejsc. - Dzięki temu ekipa pogotowia od razu wie, gdzie może wieźć pacjenta - mówi dr Wojciech Brachaczek, wojewódzki koordynator ratownictwa medycznego. Są dni, kiedy na 360 stanowisk intensywnej terapii w województwie wolnych miejsc jest kilka, nawet kilkanaście. Zdarza się, że wolne jest tylko jedno miejsce, albo nie ma ich wcale.
To w dni zwykłe. W przypadku katastrofy dotyczącej kilkudziesięciu ludzi,gdy doszło do poparzenia dróg oddechowych,respiratorów w województwie zabrakło. Nie brakło łóżek. Zabrakło wyposażenia.
Brak respiratorów,codziennie powoduje w różnych miejscach Polski konieczność trudnych wyborów:, kogo pierwszego podłączyć do respiratora.Jak się te wybory kończą? A choćby tak:
„Jeżdżenie od szpitala do szpitala skończyło się kilka lat temu, po tragedii, do jakiej doszło w Częstochowie. Karetka zabrała wtedy pacjenta z zawałem do szpitala, ale go tam nie przyjęto z braku wolnego respiratora. Przyjęcia odmówiło też 10 innych szpitali w okolicy. Po godzinie znalazło się miejsce, ale aż w Sosnowcu. Niestety, pacjent już nie żył”. Albo :
”Pięciołóżkowy OIT w stargardzkim szpitalu ma własne dwa respiratory wysokiej klasy do leczenia przewlekłej niewydolności oddechowej, a do lżejszych stanów respirator transportowy.. 'Mamy bez przerwy pełny oddział, wszystkie respiratory, nawet ten transportowy, zajęte-mówi lekarz....”.Nie mając innych możliwości, „pożyczyli” respirator, licząc na sfinansowanie zakupu przez NFZ. Dostawca czekał na pieniądze kilka miesięcy, potem zgłosił się do dyrekcji po zwrot sprzętu. Do respiratora podłączony był jednak pacjent .” Kiedy przedstawiciel Tyco zgłosił się po respirator, aparat był użytkowany. Lekarze obawiali się, że wentylowanego pacjenta trzeba będzie przełączyć do respiratora transportowego. Na szczęście doszło do negocjacji. 'Nie zabraliśmy aparatu, ponieważ nie jesteśmy firmą bandycką, która odłącza od sprzętu pacjenta wymagającego wentylacji. Ustaliliśmy jednak z dyrekcją szpitala, że respirator na zasadzie wypożyczenia pozostanie tylko do końca maja..”.Dyrekcja musiała szukać sponsorów....
Co by było, gdyby doszło do katastrofy na większą skalę i dotycząca większego obszaru, w wyniku, której intensywnej opieki z użyciem respiratora potrzeba byłoby dla kilkuset osób? Nie mówiąc o tysiącach.
Przez kilka dni, po ostatniej katastrofie w kopalni Wujek, dziennikarze rozprawiali o dodatkowym zagrożeniu życia górników, które mogło być spowodowane zbyt późnym, w ich ocenie, powiadomieniem o wypadku, pogotowia ratunkowego. Podchwycili to politycy. Nikt jednak nie komentował informacji, ze z powodu katastrofy dot. kilkudziesięciu ludzi, na Śląsk trzeba było ściągać respiratory z innych miast Polski.
Nasilenie świńskiej grypy w wielkiej Brytanii wiosną i latem tego roku, pozwoliło brytyjskim ekspertom stwierdzić, ze zapotrzebowanie na liczbę łóżek do intensywnej terapii z koniecznością użycia respiratora może wzrosnąć do 130 %.A my będziemy startować z poziomu minusowego.
Jak można skomentować takie informacje: z Rynku Zdrowia ,że w Polsce nie ma żadnych wyliczeń kosztów leczenia grypy „– Mamy dane dotyczące liczby zachorowań, ale dotyczących kosztów niestety nie. Dysponujemy szacunkami Światowej Organizacji Zdrowia, które dotyczą jednak innych krajów – stwierdza Tomasz Misztal z Głównego Inspektoratu Sanitarnego.”A także te, o niedoborach, na co dzień respiratorów i wysokospecjalistycznego sprzętu do ratowania życia w polskich szpitalach?Ja widzę to tak: zapewnienie Pani minister Kopacz i o przygotowaniu do epidemii świńskiej grypy, czy do jakiejkolwiek katastrofy o dużym zasięgu,można spokojnie między bajki włożyć. Chyba,że ministerstwo zdrowia,kieruje się przekonaniem, że cały naród,jest zawsze gotowy. Na śmiertelne żniwa.
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35062,6208518,Na_Slasku_brakuje_lozek_intensywnej_terapii.html
http://wyborcza.pl/1,75248,4125772.html
http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35153,1082141.html
http://www.wprost.pl/ar/2707/Grypa-po-grypie/
http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/3154,nowy,respirator,potrzebny.html


Komentarze
Pokaż komentarze (25)