1maud 1maud
540
BLOG

Mentalność. Czym jest nadużycie władzy.

1maud 1maud Polityka Obserwuj notkę 75

 

Rozpoczyna się proces byłej posłanki PO Beaty Sawickiej,oskarżonej w październiku 2007 o korupcję. W lipcu 2008 r. o aferze z jej udziałem,były już szef Klubu PO mówił tak:” Według szefa klubu PO Zbigniewa Chlebowskiego, jeśli informacje o zaangażowaniu FBI w akcję CBA przeciw b. posłance PO Beacie Sawickiej potwierdzą się to "sytuacja jest skandaliczna", bo w ustawie o CBA nie ma mowy "o współpracy z innymi wywiadami".

W czerwcu 2008 roku:”Wiceminister zdrowia Krzysztof Grzegorekoświadczył, że został niesłusznie pomówiony o korupcję, ale postanowił ustąpić w poczuciu odpowiedzialności za prace resortu, losy trudnych reform i standardy życia politycznego.”

 


W marcu 2009 r. Work Service, firma byłego już senatora Misiaka, otrzymała od ARP wielomilionowy kontrakt na pośrednictwo pracy i szkolenia w ramach tzw. spec ustawy stoczniowej. Ustawy, nad której przygotowaniem pracował m.in. były senator PO. Wczorajsza kontrola CBA nie przeraziła Misiaka. Utrzymuje, że padł ofiarą nagonki politycznej, i zapowiada pozwy przeciw tym, którzy go oskarżają. Interesy prawne byłego senatora Platformy ma reprezentować kancelaria prawna mecenasa Zbigniewa, Ćwiąkalskiego, byłego ministra sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska. „


Latem 2009 roku,w Dzienniku napisano:”
Ciemne chmury zbierają nad głową rzecznika rządu Pawła Grasia. Nie chodzi już tylko o to, że nie musi płacić za wynajmowanie willi od obywatela Niemiec, w której mieszka od prawie 13 lat. Teraz okazało się, że Graś - jeszcze jako minister nadzorujący służby specjalne - pracował w spółce niemieckiego biznesmena, który wynajął mu dom.”

Jak rozwija temat Rzepa:Graś do lutego 2009 r. zasiadał w zarządzie spółki Agemark, choć od listopada, 2007 r. do stycznia 2008 r. był ministrem koordynatorem ds. służb specjalnych. Ustawa antykorupcyjna zabrania ministrom zasiadania w zarządach spółek. Graś twierdzi, że wcześniej zrezygnował z zasiadania w zarządzie spółki Agemark, ale KRS nie odnotował tego.”

 

„Janusz Palikot dostaje wielomilionowe pożyczki z anonimowych spółek w rajach podatkowych. Poseł PO twierdzi, że nie wie, kto jest ich właścicielem. DZIENNIK sprawdziłoświadczenie majątkowe Palikota. Okazuje się, że polityk prowadzi nieprzejrzyste operacje finansowe na dużą skalę.

Premier Tusk zażądał wyjaśnień od posła Palikota.Obiecał szybkie wyjaśnienie zarzutów.Mamy jesień...gdzie realizacja zapowiedzi premiera? Który przy okazji zamieszania wokółpieniędzy Palikotapowiedział” "Będziemy żelazem wypalali każdą nieprawidłowość wtedy, kiedy ona się pojawi.Nie ma świętych krów i nie będzie świętych krów tak długo, jak my będziemy decydowali o tym, co się w tych sprawach dzieje. Chociaż ja nie jestem premierem - a taka moda przez jakiś czas w Polsce panowała - który ręcznie steruje prokuraturą i osobiście nadzoruje jakieś śledztwa" - podkreślił szef rządu.

Po tym medialnym szumie,spowodowanym niejasnościami w działalności posła, on sam jakby mniej udzielał się w mediach. Premier nic nie wyjaśniał, dwuznaczność mu nie przeszkadzała, a teraz poseł Palikot grzmi: „Oczekiwałem, że zostaną postawione zarzuty Jarosławowi Kaczyńskiemu i może także - Lechowi Kaczyńskiemu. Nie doczekałem się. Kolejni ministrowie sprawiedliwości, komisje nadzwyczajne, szefowie odpowiednich Agencji nie byli w stanie przez dwa lata wsadzić do pierdla żadnego z PiS-owskich notabli - pisze Janusz Palikot.” I dalej:



”- Już straciłem nadzieję na elementarna sprawiedliwość! Na ukaranie ludzi, którzy nadużywali władzy. Ale jak zawsze nie zawiódł PiS! To czego nie potrafiła moja formacja, to się znakomicie udało liderom PiS-u; sami się wsadzą do ciupy! Brawo Mariusz Kamiński! Brawo Jaro!”

Jak wynika z wypowiedzi prominentnych działaczy PO oraz samego premiera, problemem jest CBA oraz niektórzy wredni dziennikarze, którzy ujawniają nieetyczne zachowania kolegów z PO.

Bardziej elegancko, ale w tym samym duchu, reaguje na ostatnie wydarzenia,pan premier „

Nie mogę pozwolić, aby urzędnicy pracujący w moim rządzie zachowywali się w sposób dwuznaczny. Nie mówię już o wykroczeniach, przestępstwach, ale także dwuznaczność wyklucza dobrą pracę w moim rządzie. Ale równocześnienie mogę i nie dopuszczę do tego, aby w moim rządzie CBA było narzędziem w walce politycznej w rękach jednej z partii politycznych - powiedział premier.

Winny jest piętnujący nieprawidłowości,a nie sprawca. Taki sam pogląd wyrażają niektórzy dziennikarze,jak Janina Paradowska,która w dzienniku Polska pisze urokliwym agencie Tomku,który do grzechu ludzi namawia. A którego urokowi oprzeć się absolutnie nie mogła posłanka Sawicka. Dla Pani Paradowskiej nieważne jest, że o omdleniu i szpitalu po konferencji prasowej, koledzy po fachu Sekielski i Morozowski dowiedzieli się jeszcze w trakcie trwania konferencji. Ważne są „efekty medialne”, jaki spektakl wywołał.

Janina Paradowska,wpisuje się w poglądy pana premiera, który decyzję w sprawie ministra sportu uzależnił od efektów medialnych jego konferencji prasowej. Przygotowywanej, jak się okazuje,przez doradców pana premiera. Na której minister Drzewiecki miał przekonać, ze pismo o wycofaniu zapisu do ministra finansów, jest de facto pismem o przymusowej rezygnacji z dotacji przez MS. Dziwni doradcy, którzy wierzyli, że taki numer może przejść. Może by i przeszedł na fali miłości na początku rządów PO. Dzisiaj już,ze względu na skalę tych różnych „nieprawidłowości” i tupet w ich interpretacji,nie. Tu się doradcy, na dziennikarzach, tak bardzo wcześniej przychylnych, zawiedli.

Reakcje premiera Tuska(bądź ich brak i przeczekiwanie, aż sprawa umknie z pamięci wyborców) muszą niepokoić. Jeśli prawda jest, że o dziwnych powiązaniach koleżeńsko -biznesowych swoich najbliższych współpracowników premier nie wiedział, niepokoi podwójnie. Bo gdzie są służby specjalne, odpowiedzialne za transparentność działań najważniejszych ludzi, decydujących o losach naszego państwa? Chociaż ja w tą niewiedzę jakoś marnie wierzę...Bo czyż tajemnicą poliszynela nie było, ze asystent ministra Drzewieckiego, Marcin Rosół,był osobą podejrzaną o nieprawidłowości w rozliczeniach pieniędzy PO.Wtedy, gdy był jeszcze asystentem ministra Schetyny.? Jak odpowie Pan premier, na zadane przez Luizę Zalewską w lutym tego roku pytania,w tym:, Dlaczegoprokuratura uznała, że wiarygodne są zeznania tych świadków, którzy przestali obciążać działaczy PO, czyli dokładnie odwrotnie niż ich zeznania ocenił? „

„Obu młodych działaczy zawieszono w PO, ale partia nie skierowała, mimo obietnic, sprawy do prokuratury. Ta wszczęła śledztwo dopiero na wniosek jednego z wyborców. W trakcie postępowania jeden z informatorów Jachowicza ujawnił, że naciskano na niego, by wycofał obciążające zeznania. Wśród naciskających miał być m.in. Drzewiecki. Kilku informatorów faktycznie się wycofało i przed rokiem prokuratura umorzyła postępowanie”. Czy Pan nie wiedział, panie premierze, że red. Jachowicz proces wygrał, bo jeden z informatorów się pod naciskami nie ugiął?Co zatem mają znaczyć oświadczenia premiera, przy okazji ujawnianych, kolejnych nieprawidłowości w działaniu członków rządu czy działaczy PO?

Niepokoi także stosunek premiera do samej instytucji CBA. Przecież jest ona powołana,żeby patrzeć na ręce rządzącym. A nie opozycji, która nie ma wpływu na podejmowane decyzje.Na panią minister Julię Piterę już dawno przestaliśmy liczyć. Ona śledzi dorsze.

Minister Drzewiecki podał się do dymisji. (Sprawa była jasna od wczoraj).Warunkiem pozostania, postawionym przez premiera, miała być wiarygodna konferencja, a była bardzo niewiarygodna. Tuż po zakończeniu wyjaśnień,minister Drzewiecki zamknął się na długo w pokoju ze swoim asystentem, Marcinem Rosołem. Nie dopuszczając do składania wyjaśnień tego ostatniego, bez wcześniejszych uzgodnień, (o co prosili dziennikarze). Minister zapowiedział, że się spotka ponownie, jak zostanie oczyszczony za podejrzeń. Liczy na to,ze prokuratura umorzy kolejne śledztwo? Jak w przypadku Marcina Rosoła? Pan minister uważa, ze pomoc w udziale w otwartym konkursie na stanowisko w spółce SP,to standard światowy i nic zdrożnego. Wierzże jego asystent,w sprawie rezerwacji hotelu, musi dzwonić do właściciela, który jest w tym czasie na Florydzie.Podpisuje pisma do MF w sprawie rezygnacji z pewnych zapisów ustawy,której nie zna (nie ja byłem gospodarzem tej ustawy),A my mamy wierzyć,że minister padł ofiara wspólnego spisku:, CBA, prawników swojego ministerstwa i swoich urzędników. Minister, w trakcie swojej konferencji, powiedział, że jest zniesmaczony sprawą swojego kolegi Chlebowskiego. Nie ukrywał,ze sam zlecił swojemu asystentowi załatwianie pracy, dla córki Sobiesiaka. Nie był jednak zniesmaczony, kiedy przyjmował na asystenta kontrowersyjnego Rosoła. Może dlatego, że ten ostatni miał poparcie i zaufanie także Grzegorza Schetyny i Sławomira Nowaka?„Pytamy, jak z politycznego debiutanta, działacza partyjnej młodzieżówki, w kilka miesięcy Rosół został zaufanym Schetyny, najbliższego współpracownika Tuska.Wersja Rosoła brzmi jak bajka. Rok 1999, chłopak z Zabrza przyjeżdża do Warszawy studiować nauki polityczne, koledzy namawiają go, żeby zapisał się do Stowarzyszenia Młodych Demokratów, młodzieżówki Unii Wolności. Porywa go hasło: "Fajna przygoda, świetna ekipa". Zaprzyjaźnia się ze Sławomirem Nowakiem związanym ze środowiskiem gdańskich liberałów, który do 2002 r. szefuje Stowarzyszeniu.

 


Wracając do sprawy posłanki Sawickiej,przypomnijmy pewne stenogramy z jej rozmów.Między innymi,Takie marzenia snuła posłanka na okoliczność wygranych wyborów przez swoją partię:”

„I rezyduję tutaj, na stałe przeprowadzam się i koniec i kręcimy lód, co półtora tygodnia jestem w Sejmie. Codziennie w robocie, Warszawa nasza.”

 

„Kurwa mać, tyle mam układów teraz wypracowanych i to wszystko w łeb weźmie, bo nie problem byłby, gdybyśmy my wzięli władzę.”

Tych wypracowanych układów jak się okazało nie zabrakło i innym. Ani tupetu do ich wykorzystywania. Co gorsza, w każdym przypadku winnym okazuje się jakiś diabeł,który albo namawia albo ujawnia, a nie podmiot, który ulega.

Czy zatem, wedle czołowych postaci partii rządzącej, z premierem na czele, mamy oburzać się na tych, dzięki którym słabości i nieprawidłowości rządzących,na jaw wychodzą?

 

http://wiadomosci.onet.pl/2054238,11,drzewiecki_o_krok_od_dymisji_tusk_nie_moge_pozwolic,item.html

http://www.wprost.pl/ar/130680/Chlebowski-bylby-to-skandal/

http://wiadomosci.onet.pl/1760843,11,item.html?drukuj=1&MASK=44341349

 

http://www.dziennik.pl/polityka/article411104/Gras_pilnowal_specsluzb_i_pracowal_u_Niemca.html

 

http://www.rp.pl/artykul/2,333747_Gdzie_jest_umowa_Grasia.html

http://www.dziennik.pl/polityka/article389142/Tajemnica_wielkich_pieniedzy_posla_Palikota.html?service=print

http://www.dziennik.pl/opinie/article318811/Kradli_czy_nie_kradli_w_Platformie_.html

http://wyborcza.pl/1,82709,4507948.html

 

 

  • Opis: Beata Sawicka w rozmowie z funkcjonariuszem CBA 22.08.2007
  • Źródło: nagrania operacyjne CBA; Fragmenty - Gazeta Wyborcza 18 października 2007, całość Gazeta Polska[[2]]

 

·        

  • Opis: Beata Sawicka w rozmowie z funkcjonariuszem CBA 8.08.2007
  • Źródło: nagrania operacyjne CBA, Rzeczpospolita, 17 października 2007

 

1maud
O mnie 1maud

Utwórz własną mapę podróży.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (75)

Inne tematy w dziale Polityka