Zgadzam się z gizem3miasto. Są dwie afery.Jedna, podejrzewana od dawna, to jest sprawa Rosoła i Wawrzynowicza, którzy wedle zeznań świadków,wyprowadzali pieniądze z kampanii na słupy. Rosół został zawieszony i przywrócony(już po umorzeniu śledztwa za czasów PO).Warto zatem przypomnieć karierę Rosoła:
Drzewiecki ich bronił „Rosół i Wawrzynowicz nie rozmawiali z dziennikarzami. Ich oświadczenie przedstawił skarbnik PO Mirosław Drzewiecki. Ten sam skarbnik mówił „księgowość, wszystkie raporty i sprawozdania finansowe zawsze były przyjmowane i nie było żadnych zastrzeżeń do nich". W związku z tym - dodał - "mało prawdopodobne" wydaje mu się, by sytuacja opisana w "Newsweeku" mogła mieć miejsce. „Biuro prasowe klubu PO oceniło natomiast, że tekst "Dojenie Platformy" to kolejny artykuł Jachowicza "wymierzony w dobre imię PO". "Po raz kolejny red. Jerzy Jachowicz publikuje tekst oparty na insynuacjach, a nie na dowodach" - głosi oświadczenia biura prasowego.
Zawiadomienia do prokuratury PO jednak, mimo obietnic nie składa. Składa je jeden z wyborców PO. Świadkowie,którzy zgodzili się zeznawać, pod naciskami (podobno jednym z naciskających na zmianę zeznań był...skarbnik Drzewiecki) –odmawiają oskarżania młodych działaczy(zmiana zeznań),Prokuratura nie docieka, dlaczego zeznania zmienili i umarza sprawę. Marcin Rosół razem z wice skarbnikiem PO Wawrzynowiczem postanawiają zażądać od red, Jachowicza przeprosin. I zakładają sprawę w Sądzie.
W lutym2007 roku kariera Marcina Rosoła ma się znakomicie.Red. Pawłowicz z GW pisze” Dzięki rekomendacji PO do zarządu wszedł też Marcin Rosół, b. szef Biura Klubu Parlamentarnego PO. - Młody, dynamiczny - mówi o Rosole wicemarszałek Mazowsza Jacek Kozłowski (PO). Nie chce jednak zdradzić, kto zaproponował tę kandydaturę.”
Prokuratura umarza sprawę. Rosół skarży o pomówienie, Jachowicza. A Rosół? 25 lutego 2008 roku Marcin Rosół zostaje wiceprezesem Agencji Rozwoju Mazowsza.( Odwołany zostaje z tej funkcji w dniu 20.02.1009 Roku-to już po przegranej z red.Jachowiczem sprawie)
Mimo iż przegrał, Premier Tusk nie ma nic przeciwko temu (a trudno,aby nie wiedział, że jego były dyrektor biura PO, asystent Schetyny i wiceprezes rządowej Agencji, sprawę w sądzie przegrał),ze we wrześniu 2008r. Marcin Rosół zostaje szefem biura politycznego ministra sportu.
Taka sekwencja wydarzeń i kariera świadczy o tym,że Marcin Rosół zdał egzamin lojalności na piątkę: mimo oskarżenia o kradzież, niw bronił się wyjaśnieniem sprawy. Nikt o zdrowym umyśle, nie uwierzy,ze wyprowadzana pieniądze zachował dla siebie.Pytanie:, komu i na co je dawał?
Czy tylko wyprowadzał, na potrzeby finansowania wydatków nieformalnych, czy tez wie wiele na temat przyjmowania pieniędzy?
Niewiarygodne jest,aby szef partii o tym nie miał pojęcia. A przeciez nie zareagował w żadnym momencie i nie przerwał kariery Rosoła.
Bardzo znamienna była reakcja ministra Drzewieckiego,kiedy dziennikarze poprosili o możliwość rozmowy z Marcinem Rosołem podczas jego konferencji prasowej. Zanim do tego minister dopuścił, zamknął się na długi przeciąg czasu, ze swoim dyrektorem w zamkniętym pokoju. Jakie wersje uzgadnialiMarcin Rosół czuje się nadal dobrze umocowany. Świadczy o tym choćby taka wypowiedź:
„Tym niemniej skandaliczne jest sytuacja, w której służba specjalna - CBA jest wykorzystywane do gry politycznej w celu zniszczenia konkurenta politycznego. W tej sprawie złożę zawiadomienie do ABW i prokuratury o popełnieniu przestępstwa upublicznienia materiałów operacyjnych w celu zdyskredytowania osób publicznych" - oświadczył. Rosół zapowiada też złożenie zawiadomienie do ABW i prokuratury o popełnieniu przestępstwa upublicznienia materiałów operacyjnych "w celu zdyskredytowania osób publicznych". Chodzi oczywiście o pobyt w hotelu należącym do p.Sobiesiaka, bohatera afery hazardowej.
Afera hazardowa- ustawa o dopłatach i plany Totalizatora Sportowego. To afera druga.W której bierze także,zaufany wielu prominentnych działaczy PO (Nowak, Schetyna, Tusk, Drzewiecki)-Rosół. Jako „chłopiec do specjalnych poruczeń”.
Kataryna wnikliwie opisała kalendarium wydarzeń. Zanalizowała wpis Parakaleina. Warto uzupełnić to kilkoma uwagami.
Totalizator sportowy, swoje punkty prowadzi przez ajentów. Tych ajentów i ich lokalizacje zatwierdza TS. Wiedza o planowanym wprowadzeniu 50 tys. automatów do gier, to wiedza bezcenna O możliwości wpływu na dobór ajentów(bądź ich podstawianie).Stanowić może także parasol ochronny dla własnych automatów,a także nowe źródło dochodu od „wdzięcznych ajentów”. Takie „dwa w jednym”. Jakie były zakusy lobbingu –to jest trudne do wyjaśnienia.Ale poszlaki uprawdopodobniają taką wersję. Warto je przeanalizować
Kolejna rzecz to konieczność przeanalizowania wiedzy zdobytej przez Paszkiewicza, który już w lipcu 2009 roku informował pana premiera Tuska o nieprawidłowościach w MS,dotyczących pisaniu ustawy o automatach. Co Paszkiewicz napisał do premiera?
Dlaczego pan premier nie zareagował)np. via minister Pitera, która podobno była równolegle informowana o tym) i czekał na „pułapkę Kamińskiego”?
Rosół jest osobą łącząca obie afery. To nie ulega wątpliwości. Dlatego ważne jest, aby dziennikarze,a także prokuratura, dokładnie sprawdzili, na czym dokładnie polegała jego rola.I jego wiedzę o obu aferach. Zanim wyjedzie na kraniec świata.
P.S.
Swoje podejrzenia o możliwy powód zatrudnienia córki Sobiesiaka w TS opieram na dotychczasowych zasdach tworzenia ajencji TS
http://kataryna.salon24.pl/130133,projekt
http://1maud.salon24.pl/129623,ciezkostrawny-rosol-czyli-z-kuchni-politycznej


Komentarze
Pokaż komentarze (30)