1maud 1maud
109
BLOG

O zmartwychwstaniu, poszarpanej narracji i suflerze

1maud 1maud Polityka Obserwuj notkę 50

Z czasów mojego dzieciństwa, pamiętam swoją fascynację wszelakimi legendami. O śpiących rycerzach, o Smoku Wawelskim,którego wypatrywałam w Krakowie..Bajka, to była bajka. Piękna i nieprawdziwa. Ale legenda... Ta miała posmak prawdy na tyle mocny, że gotowa byłam szukać grobu Wandy, która nie chciała Niemca.

Mam jakieś nieodparte wrażenie,jakieś deja vu obecnie, kiedy słucham wypowiedzi niektórych komentatorów, polityków czy zacnych blogerów. Oto legendy z dzieciństwa wróciły do łask. Teraz do ludzi już dorosłych całkiem, nierzadko dziećmi bądź wnukami obarczonych. Tą miłość do legend, (jak każde upodobanie mas) wyczuli chytrzy spin doktorzy polityczni. I teraz każdą podłość, legendą obarczają. W pewnej krainie,znanej w niebotycznej ilości legend, w której ludzie żyli w spokoju i miłości, pojawił się podstępny Mario z Kamieńca. Dobrotliwy Król Słońce Peru, mimo iż o złych inklinacjach Mario wiedział, zatrudnił go jako szefa swojej gwardii. I tak powstały w Krainie Szczęścia nowe Legendy.

 Legenda o złym Tomku -Podły uwodziciel Tomek, który niecnie niewinną białogłowe,uwiódł i do grzechu skłonił, choć opierała się stanowczo .

 Legenda o Królu Słońce Peru Sprawiedliwym –jego podwładni wpadli w pułapki,ustawione przez podstępnego podkomorzego przy słoiku z miodem. Najbardziej miodem ubabranych, do pakamery wysłał na czas pewien. Pozostałych, po własnoręcznym starciu miodu z ich buź, w drugim rzędzie od stołu posadził. Z troski, aby więcej słodyczy od razu nie dopadli,boć to cukrzyca by im groziło.

Legenda o dzielnych Rycerzach,którzy podstępami o dobro swojej Krainy walczyli”, a podły Mario,który Królestwem chciał zawładnąć, wrogom podstępy ujawnił, za co spotkała go słuszna kara od Króla Sprawiedliwego. itp.itd. We wszystkich czarnym charakterem był Mario z Kamieńca,To on na białogłowę, swojego giermka nasłał, Podkomorzemu kazał pułapki przed szafą z miodem postawić, wrogom Rycerzy pułapki pokazał. Król przykładnie Maria ukarał, z gwardii wyrzucił, dostępu do broni na długi czas pozbawił.

 

Dla niepoznaki,ci, którzy legendy tworzą, nazwali je narracją. Mamy do wyboru dwa jego rodzaje:marketing narracyjny, albo marketing polityczny.W uproszczeniu ta narracja, ma nam ukazywać dobre strony opisywanych ludzi czy motywów zdarzeń. Musi mieć jakiś początek, środek i koniec, a wszystko musi być ze sobą powiązane. Musi stanowić jakąs całość. A w opisywanych legendą przypadkach, narracja ma dużo luk.

W historii Tomka: „niewinna białogłowa” posługiwała się, na co dzień językiem twardej business-woman, żądała od uwodzącego ją nie miłości, a pieniędzy. Dodatkowo sąd,w tej samej sprawie, w której oskarżał ja podły Mario, na podstawie tego samego rodzaju dowodów,( uznając je za wiarygodne),dwóch oskarżonych na wyrok skazał.

Pułapki” z miodem”- nic nie jest zwięzłe. Podwładni od lat,wspólnie z innymi z miodu korzystali.Król o tym musiał wiedzieć i to mu nijak nie przeszkadzało, bo ich lubił. Jednego dla przykładu skarcił, drugiego –po namyśle –takoż. Ale resztę publicznie uniewinnił,tylko trochę dalej od siebie odstawił. Formalnie.

W historii o Rycerzach do dobro narodu walczących,wszystko się rwie. Oto na początku mamy dobroczyńców z Kataru,o których względu dla narodu Rycerze walczą. Potem pojawia się dobroczyńca z Qracao, z korzeniami w Holadii, który ma gwarancje w banku z Kataru. Tyle, że bank zaprzecza,z to on będzie płatnikiem, jest tylko gwarantem. W tle pojawia się jedyny,realny dobroczyńca z tego regionu,tyle, że z Libanu. I jakiś dziwny on jest, bo oto okazuje się, że jest wierzycielem Krainy Szczęśliwej i jakieś sprawy swoje ma załatwiać, a nie gwarantować realność transakcji. A dobroczyńców katarczyków ani widu ani słychu. Przepadli jako sen złoty. Podobnie jak sama dobroczynna transakcja. A cała narracja przeciwników Maria to: Katarczycy dobroczyńcami, dzięki tej transakcji mamy umowę na gaz z Katarem,bo..no właśnie

 Narracja ma to do siebie, ze musi być spójna. A my mamy narrację poszarpaną. Więc ją do legend przypiszę.

  I byłoby nadal milo, gdyby nie to, że rząd jest od tego, aby sprawnie państwem zarządzać, a nie legendy narodowi serwować. W dodatku legendy bez dobrego przesłania.A może mylą się ci, którzy nazywają swoje oceny wydarzeń,nazywają narracją, i ja z moją teorią miłego zwyczaju tworzenia legend? Może jest to po prostu,tak jak powiedziała w TVP, p.prof. Radziszewska,zwykła propaganda.

 

łac. legenda - to co powinno być przeczytane)

 

Marketing narracyjny Działania marketingowe z wykorzystaniem narracji, opowieści.

Marketing polityczny – jedna z form komunikacji politycznej, w której następuje oferowanie, tworzenie i wymiana wartości między uczestnikami rynku politycznego. Sprowadza się ona do wykorzystania zespołu technik społecznych, teorii oraz metod zaczerpniętych z marketingu handlowego, w celu stworzenia odpowiedniego obrazu kandydata, wypromowania jego osoby, wyróżnienia go spośród jego rywali oraz uzyskania jak największego poparcia przy jak najmniejszym zużyciu środków.

łac. propagare - rozszerzać, rozciągać, krzewić) - celowe działanie zmierzające do ukształtowania określonych poglądów i zachowań zbiorowości lub jednostki, polegające na perswazji intelektualnej i emocjonalnej (czasem z użyciem jednostronnych, etycznie niewłaściwych lub nawet całkowicie fałszywych argumentów). Gdy propaganda zmierza do upowszechnienia trwałych postaw społecznych, poprzez narzucenie lub zmuszenie odbiorców do przyjęcia określonych treści, wtedy stanowi jeden z elementów indoktrynacji.

Wybór wersji pozostawiam czytelnikowi. Ja natomiast kończąc, powiem tak: legendy bywają przekonujące. Ale opis ostatnich wydarzeń,im więcej faktów poznajemy, zaczyna mi się kojarzyć,ze znanym nam aż za dobrze, sposobem interpretacji wydarzeń sprzed ponad 20 lat. I nagle mnie olśniło. Za przyczyną pewnej piosenki Andrzeja Rosiewicza. I już wiedziałam.Niepomni wezwania „

Leżała biała, to co nie znała

Barwy codziennej szarości

W liściach wawrzynu, planów i czynów

Haseł i ludzkich słabości.

Ciszej przy grobie grała orkiestra

I trochę mniej było ludzi

Wy dalej żyjcie, braw mi nie bijcie

Bo może znów się obudzić.”

biliśmy brawa zapamiętale i akceptowaliśmy wszystkie atrybuty,które na wieki bohaterkę piosenki, miały pogrzebać. I stało się, zmartwychwstała.

"Ja twoja rana, twoja kochana,

To ja - propaganda sukcesu.”

 

 Suplement

 

Co warto przypomnieć: W Polsce przykładem propagandy sukcesu była propaganda uprawiana w latach70. Za rządów ekipy Edwarda Gierka. Język propagandy operował chwytliwymi hasłami, typu: "aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej"[1], "cud gospodarczy", "dynamiczny rozwój", "budowanie drugiej Polski"[2], Wbrew oczywistym faktom ekonomicznym propaganda wykazywała, iż problemy wynikają z "okresowych trudności" a "ludziom żyje się coraz lepiej"[1]. Z tamtych czasów pochodzi również nagłaśniane przez prasę i telewizję twierdzenie, że Polska była wówczas "ósmą potęgą gospodarczą świata",mieszcząc się wśród dziesięciu potęg świata”

 

 "Powstanie rząd, który zbuduje polski cud gospodarczy. Po to idziemy do tych wyborów i obiecuję wam zwycięstwo" - powiedział Tusk."Po raz kolejny usłyszeliśmy słowa premiera, który rządzi wielkim krajem w środkowej Europie w XXI wieku, który jest premierem polskiego rządu i nic nie rozumie z wyzwań nowoczesnej gospodarki" - podkreślił Tusk”Inni ludzie, inny formalny ustrój, ale chyba sufler wciąż ten sam!

1maud
O mnie 1maud

Utwórz własną mapę podróży.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (50)

Inne tematy w dziale Polityka