1maud 1maud
67
BLOG

Total Sale!

1maud 1maud Polityka Obserwuj notkę 34

Takie napisy to dla kupujących super gratka. Bo sygnalizuje,ze sprzedający chce się pozbyć towaru za wszelką cenę. A jak tak bardzo chce, to sprzeda za przysłowiowy „psi grosz”(psy przepraszam).

Oto mamy świetną wiadomość. Minister Klich znalazł aż dwóch chętnych na aktywa Stoczni MW. Możemy dzisiaj przeczytać:”Klich przypomniał, że w ubiegłym roku rozesłał do ministrów obrony państw NATO i UE pytania o potencjalnych strategicznych inwestorów dla będącej w trudnej sytuacji finansowej stoczni.” I oto sukces!Jest!

Inwestorzy z Francji i Holandii są zainteresowani kupnem większości udziałów gdyńskiej Stoczni Marynarki Wojennej - powiedział minister obrony Bogdan Klich.I dalej:

zagraniczny inwestor zyskałby 99 proc. udziałów, resztę zachowałyby MON i Agencja Rozwoju Przemysłu.W obliczu trudności finansowych i utraty płynności przez stocznię, takie rozwiązanie wydaje się być idealne.

Przy bliższym przyjrzeniu się sytuacji stoczni,ten sukces jakby traci na wielkości. Otóż: „wiceminister MON poinformował, że rocznie MON składa zamówienia w stoczni na kwotę ok. 100 mln zł. W 2008 roku z zamówień na sumę ok. 100 mln zł stocznia zrealizowała prace tylko na 28 mln zł. "Problemy zaczęły się przede wszystkim z tego, że nie było bieżącego wykonania tych remontów" - podkreślił. Tymczasem przedstawiciele związkowców ze stoczni twierdza, ze to resort ma problemy z odbiorem robót i płatnościami. W dużej mierze z powodu cięć wydatków budżetowych.

„Nie od dziś wiadomo, że Stocznia Marynarki Wojennej boryka się z problemami. Już w 2006 roku zakład dwukrotnie stracił płynność finansową. Agencja Rozwoju Przemysłu, która posiada ponad 99 proc. akcji spółki tłumaczyła wtedy, że przyczyną problemów był przerost zatrudnienia oraz realizacja nierentownych kontraktów. W 2007 roku sytuacja SMW poprawiła się w wyniku reorganizacji polegającej na nieznacznej redukcji zatrudnienia. Ponadto, komercjalizacja stoczni pozwoliła jej realizować zlecenia dla sektora prywatnego. Obecnie SMW dotknęły dużo poważniejsze problemy.”

A miało być tak pięknie:” Wielką szansą dla Stoczni Marynarki Wojennej miał być program budowy polskiej korwety projektu 621 GAWRON. Kiedy w 2001 roku położono stępkę pod budowę pierwszej korwety, a  premier Leszek Miller wbijał pierwszy nit mocujący tabliczkę pamiątkową, Ministerstwo Obrony Narodowej mówiło o 7 jednostkach, które miały stać się trzonem sił Marynarki Wojennej RP. Dla stoczni realizacja takiego programu oznaczałyby zapewnienie pracy, stałe dochody oraz dostęp do technologii w postaci na przykład zintegrowanego systemu uzbrojenia firmy Thales.”

Kadłub jednego Gawrona wyprodukowano.Wodowanie odbyło się 16 września 2009 r. Pieniędzy na jego uzbrojenie nie ma.Tak jak nie znalazły się w kolejnych budżetach pieniądze na realizacje całego programu. Stocznia wykonuje także zamówienia dla Polskiego Ratownictwa Okrętowego. Obecnie buduje dwie jednostki. Termin ich odbioru został przesunięty na czerwiec 2010 r., Mimo iż Pani Anna Wypych-Namiotko, Wiceprzewodniczącą Międzyresortowego Zespołu ds. Polityki Morskiej RP, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury zapewnia, że Ministerstwo dysponuje odpowiednimi środkami żeby zapłacić za trwającą budowę”. Co oznacza to przesuniecie dla stoczni? Ano spiralę długów. Minister Klich ogłasza, że w rękach MON i ARP pozostanie 1% udziałów.Honorowy. MON i PRO remontować i zamawiać swoje jednostki,to pierwsze na kwotę 100 mln rocznie,zamawiać będzie u Francuzów.

W stoczni jest zatrudnionych ponad 400 pracowników umysłowych, konstruktorów i technologów. ARP uważała, że to jest zbyt duży udział w stosunku do pracowników zatrudnionych przy produkcji. A mnie łezka się w oku kręci, kiedy czytam, że stocznie niemieckie,w okresie dekoniunktury,zatrudniają swoich konstruktorów i technologów do intensywnej pracy nad zaawansowanymi technologicznie projektami. Tak, aby zająć niszę,której jak na razie nie mogą zapełnić stocznie chińskie, czy koreańskie. Zlikwidowano stocznie cywilne. Pora sprzedać jedyną stocznie, która mogła mieć określony portfel zamówień.A potem przeczytać sobie, na poprawę humoru, jakiś dowcip. Choćby taki:Wstaję rano, włączam moje japońskie radio, zakładam amerykańskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki, po czym z holenderskiej lodówki wyciągam niemieckie piwo. Siadam przed koreańskim komputerem i w amerykańskim banku zlecam internetowe zakupy w Anglii, po czym wsiadam do czeskiego samochodu i jadę do francuskiego hipermarketu na zakupy. Po uzupełnieniu żarcia w hiszpańskie owoce, belgijski ser i greckie wino wracam do domu, siadam na włoskiej kanapie i szukam pracy w polskiej gazecie. Znowu nic... Zastanawiam się, dlaczego do cholery w Polsce nie ma pracy...?

P.S.

Otwieram kran i płynie mi woda dostarczana przez francuskiego dostawcę, grzeję się przy grzejniku, za który płacę rachunki niemieckiej firmie.

http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/346874,zwiazkowcy_stoczni_marynarki_wojennej_z_gdyni_pikietowali_w_warszawie.html

http://www.polskatimes.pl/dziennikbaltycki/morze/155348,stocznia-marynarki-wojennej-bronila-sie-w-stolicy,id,t.html

http://www.madeinpomorskie.pl/article/25410_Kolejna_manifestacja_stoczniowcow_ze_Stoczni_Marynarki_Wojennej_.htm

 

 

1maud
O mnie 1maud

Utwórz własną mapę podróży.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (34)

Inne tematy w dziale Polityka