Czytać ze zrozumieniem. Czy ta podstawowa umiejętność, warunkująca rozwój intelektualny, w nas zamiera? Czy niechęć jest skutecznym hamulcem do podjęcia próby czytania ze zrozumieniem? Gdy rozpętują się gorące walki komentatorów na blogach w salonie, często odnoszę wrażenie, że jeden mówi o zupie, a drugi „ z” na „d” zamienia.
Na kolejny atak,( tym razem oskarżenie o kłamstwo), na Mariusza Kamińskiego, niedługo trzeba było czekać. No, bo jak przykryć skutecznie nieudolność jednej służby? Ano oskarżając szefa innej, niż winna. O tym czyja wina i po co należy ukryć, napisał niezykle jasno, Aleksander Ścios. Z którym w pełni się zgadzam. Mieliśmy do czynienia z transakcją w handlu zagranicznym i dlatego, główną rolę w sprawdzaniu kontrahenta, winno odgrywać ABW i AW.
Bezpośrednio po ujawnieniu tzw. Afery stoczniowej, minister Graś powiedział (10.10.2009 r.)Na wyraźne polecenie premieraDonalda Tuskai z inicjatywy ministra skarbuAleksandra Grada, przetarg stoczniowy otoczony był osłoną kontrwywiadowczą – poinformował Paweł Graś.”
W kolejnych dniach, powstała wersja ochrony tarczą antykorupcyjną, której tak naprawdę, Mariusz Kamiński, wbrew zaleceniom rządu, nie roztoczył. Mariusz Kamiński stwierdził coś dziwnego, że poleceń żadnych w sprawie szczególnej ochrony przetargu na stocznie ,nie otrzymał.
10.10.2009 r. Minister Graś, zapowiedział, ze w najbliższych dniach, ukaże się oświadczenie w tej sprawie ARP. I ukazało się 12.10.2009 r. Oto treść „Nad prawidłowością przebiegu przetargów czuwały niezależne komisje oraz obserwatorzy Unii Europejskiej.” O tarczy antykorupcyjnej ani osłonie kontrwywiadowczej ani słowa.Postanowiłam się, zatem przyjrzeć bliżej samej idei tarczy antykorupcyjnej. I do dziwnych wniosków mnie to w efekcie doprowadziło.
Idea tarczy antykorupcyjnej po raz pierwszy została ujawniona późną wiosną 2008 r. W grudniu 2008 r., na posiedzeniu Kolegium ds. służb specjalnych przedstawiono całą koncepcję. Mogliśmy, zatem w mediach przeczytać” Tarcza antykorupcyjna" ma mieć ogromny rozmach. W jej tworzeniu mają uczestniczyć funkcjonariusze wszystkich służb specjalnych, czyli Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służby Kontrwywiadu i Wywiadu Wojskowego oraz Agencji Wywiadu. Całość ma koordynować Kolegium ds. służb działające przy Kancelarii Premiera.”. „Jacek Cichocki, sekretarz rządowego kolegium ds. służb specjalnych, wraz z ministrami przy udziale CBA, ABW i SKW wytypował 230 zamówień publicznych oraz podmiotów przeznaczonych do prywatyzacji. Wśród nich była m.in. sprzedaż stoczni w Szczecinie i Gdyni. CBA dostało polecenie przygotowania rodzaju podręcznika dla osób, które nadzorowały prywatyzacje i przetargi, by wiedziały, jakie mogą na nie czyhać zagrożenia. Ale przede wszystkim CBA miało wytypować osoby, które mogą działać na szkodę Skarbu Państwa, i spowodować ich odsunięcie od prywatyzacji. Biuro informacje miało od razu przekazywać do kancelarii premiera. (…)
Członek Kolegium d/s służb specjalnych,Jarosław Zieliński (PiS), uczestniczący w posiedzeniu tego Kolegium ,powiedział w grudniu PAP,” iż projekt "tarczy", w jego ocenie, budzi wątpliwości.
Zieliński zwrócił uwagę, iż na razie brak szczegółowych przepisów, które określałyby w szczegółach, na czym ma polegać "tarcza". Dodał, że kwestię "tarczy antykorupcyjnej" obecnie odbiera "jako koncepcję, która ma być wdrażana".
Czy zatem coś zmieniło się, że owa koncepcja zamieniła się w projekt, który mógł być wdrażany?
Długo szukałam jakiejkolwiek wiadomości o ewentualnych procedurach. Jedynym śladem był list Podsekretarza Stanu w MSP, Żuka, który 22 stycznia 2009 r. napisał „działanie służb w tym zakresie rozpoczynałoby się od przekazania służbom informacji o rozpoczęciu prywatyzacji i opracowanej dla realizowanego projektu tzw. karty prywatyzacyjnej. zawierającej wszystkie podstawowe dane dotyczące projektu prywatyzacyjnego.”
Widocznie moje wątpliwości, co do możliwości wdrażania projektu tarczy antykorupcyjnej, podzielali członkowie Antykorupcyjnej Koalicji Organizacji Pozarządowych. W styczniu AKOP informował PAP” W grudniu 2008 r. rząd ogłosił, że przygotowany został projekt tzw. „tarczy antykorupcyjnej”, która ma chronić przed korupcją procesy prywatyzacyjne podmiotów z udziałem skarbu państwa oraz zamówienia publiczne. Przy jego realizacji mają współdziałać ze sobą służby specjalne ze szczególnym uwzględnieniem CBA, minister Julia Pitera oraz ministrowie resortowi. Nie wiadomo jednak, jaki resort i który z ministrów jest odpowiedzialny za realizację tego projektu, nie podano żadnych szczegółów planowanych działań. Informacje przekazywane opinii publicznej są enigmatyczne i nie wiadomo nawet, czy projekt jest już realizowany, czy dopiero będzie wdrażany i jeżeli tak, to, od kiedy późniejwielokrotnie występowali o szczegółowe informacje w tej sprawie do KPRM.W odpowiedzi otrzymali bardzo ogólnikowe pismo, w którym, między innymi, możemy przeczytać „
12 maja 2009 r. ,w odpowiedzi na pismo Antykorupcyjnej Koalicji Organizacji Pozarządowych, z upoważnienia Dyrektora Generalnego KPRM, pan Grzegorz Szymański, napisał:
„Projekt Tarczy Antykorupcyjnej nie ma sfromalizo0wanego, biurokratycznego charaktery z wyznaczeniem sił i środków ani z zatwierdzaniem planów lub harmonogramów działań. Działania w ramach tarczy są planowane i podejmowane przez służby specjalne w ramach posiadanych przez nie środków, natomiast ich koordynacja i rozliczanie efektów odbywa się z pozycji KPRM.”Dalej podane są informacje, na jakich podstawach prawnych działają służby. I tu ciekawostka:otóż CBA, ma działać zgodnie z ustawa o powołaniu CBA, a w szczególności zgodnie z art.1,2 i 3 tej ustawy.Art.2 pkt.4. Działalność CBA poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej może być prowadzona w związku z jego działalnością na terytorium państwa wyłącznie w zakresie realizacji zadań określonych w ust. 1 pkt 1.
A co mówi art.1pkt.1? Ani słowa o rozpoznawaniu potencjalnych kontrahentów zagranicznych, Od tego jest ABW i AW.Istotny wydaje się, w okolicznościach sporu o „prawdę” kolejny zapis ustawie o CBA art2.pkt 6, który stanowi” prowadzenie działalności analitycznej dotyczącej zjawisk występujących w obszarze właściwości CBA oraz przedstawianie w tym zakresie informacji Prezesowi Rady Ministrów, Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, Sejmowi oraz Senatowi.’ W zestawieniu z wcześniejszymi oświadczeniami ministra Cichockiego, sprawa wydaje się być jasna. Więc może jednak Kamiński to nie kłamca a legalista do bólu?
Wracając do samej tarczy antykorupcyjnej. Odnoszę nieodparte wrażenie, że projekt pozostał w fazie koncepcji, a nigdy tak naprawdę nie zaczął działać.Może zbyt dosłownie KPRM potraktował słowa Donalda Tuska, który o tarczy wyraził się tak”„Premier Donald Tusk podkreślił, że sam fakt uświadomienia opinii publicznej i pracownikom instytucji państwowych powstania „tarczy antykorupcyjnej” ma duże znaczenie profilaktyczne” ?
Wnioski, jakie się nasuwają są następujące: tarcza antykorupcyjna to powtórzenie projektu kastracji pedofili oraz projektu wprowadzenia euro w 2012. Szczytne cele tylko nijak w życie ich wprowadzić się nie dało. Kolejna fantasmagoria.
http://cogito.salon24.pl/133323,tarcza-by-ukryc-prawde
http://www.akop.pl/aktualnosci.html
http://www.kprm.gov.pl/s.php?id=2809
http://slimak.onet.pl/_m/TVN/list-22-1-2009.pdf
CZYTAJ LIST ALEKSANDRA GRADA DO MARIUSZA KAMIŃSKIEGO
CZYTAJ LIST KRZYSZTOFA ŻUKA DO MARIUSZA KAMIŃSKIEGO
http://www.portalmorski.pl/Premier-na-tarczy-(antykorupcyjnej)a14019
http://antykorupcja.edu.pl/index.php?mnu=12&id=2419
http://www.premier.gov.pl/s.php?id=3741
http://www.arp.com.pl/o_agencji/Aktualnosci/Oswiadczenie_ARP_SA_z_dnia_14_marca_2009_r.aspx
http://tvn24.lajt.pl/1623517,10658,2,raport_wiadomosc.html


Komentarze
Pokaż komentarze (28)