383 obserwujących
1806 notek
4600k odsłon
  9999   0

Prokuratorzy wojskowi stanęli pod ścianą?

W przyszłym tygodniu mają się odbyć autopsje ofiar smoleńskich. Po blisko dwóch latach prokuratura wyraziła zgodę na ekshumacje.śp. Przemysława Gosiewskiego i śp. Janusza Kurtyki. O co rodziny zabiegały prawie równie długo. Prawdopodobnie mają się odbyć we Wrocławiu.

Casus sekcji śp.Zbigniewa Wassermana jednoznacznie wskazuje na konieczność zapewnienia udziału pełnomocników rodzin w tej procedurze, która powinna nie tylko wyjaśnić zgodność charakteru obrażeń (wielonarządowe) z obrażeniami ofiar katastrof tak jak to miało miejsce w przypadku śp. Zbigniewa Wassermana. Winna zawierać konkluzje umożliwiające śledczym ocenę czy do owej katastrofy mogły się przyczynić osoby trzecie. „Bo nie jest tak, że walnęło to się urwało”. Ważne jest wyjaśnienie dlaczego walnęło.

 Jednym ze wskazanych pełnomocników jest doskonały patolog z USA Michael Baden. W przypadku gdyby prokuratura chciała się zasłonić niemożliwością udziału Amerykanina(np. z uwagi na brak czasu do tłumaczenia tzw. dokumentacji sekcyjnej *otrzymanej z Rosji, a nie uznali, że wystarczy obecność tłumacza przysięgłego podczas czynności) i odmówiła możliwości udziału w procedurach prowadzonych na własne zlecenie – rodziny mają prawo przecież zlecić dokonanie własnych badań we wskazanym zakładzie anatomopatologicznym.I pewnie o tej wersji wspomina pani Beata Gosiewska sygnalizując swoje wystąpienie do ministra Arłukowicza. Zapewne w tym wystąpieniu prosi o wskazanie polecanego zakładu anatomopatologii. Prokuratura przestaje być dysponentem ciała po wykonaniu własnych badań. Ciekawe jak zareaguje obecny minister zdrowia, który jeszcze niedawno pochylał się w rządzie Tuska nad losem wykluczonych…

Prokuratura ma ograniczony wybór. Albo dopuszczą specjalistów rodzin , albo uznają prawo rodzin do wskazania procedur i niezbędnych z ich punktu widzenia analiz ciał.Bądź umożliwią te badania specjalistom wskazanym przez rodziny.

Wydaje się, ze prokuratura ma mało komfortową sytuację przy ewentualnych próbach ignorowania praw rodzin. Chociaż z drugiej strony w związku z tą katastrofą popełniono już tyle świadomych zaniedbań, ze i kolejne może nie zburzyć spokojnego snu decydentom.

Przypomnijmy choćby skandal z publicznym oświadczeniem minister Ewy Kopacz, która „w nagrodę „ zań została Marszałkiem polskiego Sejmu. Stwierdziła, że w miejscu katastrofy przekopano i przesiano ziemię w Smoleńsku na głębokość 1,5 m. (w stenogramach z posiedzenia Sejmu na którym te słowa padły zmieniono zapis ograniczając rejon kopania na „miejsce znalezienia zwłok”). Dokonano fałszerstwa oryginalnej wypowiedzi, która słyszały miliony Polaków. I- nic się nie stało.

Jako minister zdrowia pani Kopacz mogła dopuścić się do dopuszczenia zaniechania procedur zwykłych w przypadkach śmierci Polaków za granicą. Procedura zwykle jest jednakowa (podobnie jest na całym świecie).Jeśli ginie ktoś wskutek wypadku poza granicami swojego kraju – każdy kraj wykonuje ponownie własną sekcję.Pani Kopacz jako minister musiała mieć wiedzę w tym zakresie.

Ba, ona wiedziała też o absurdalności rzekomej informacji od Rosjan, aby 11 kwietnia było za późno na udział Polaków w sekcjach, bo wszystkie zostały wykonane. Sekcje ofiar wypadków trwają długo ( autopsja śp. Z. Wassermana trwała 3 dni!),a ofiar było 96… To kłamstwo ma krótkie nóżki skoro ofiary wydobywano jeszcze wiele dni później. Jakieś konsekwencje dla pani minister? Czyżby były nimi prerogatywy Marszałka Sejmu RP?

Prokuratura zatem ma zagwozdkę. Dopuścić czy nie dopuścić tych pełnomocników. Szczególnie w momencie w którym rodziny będą miały okazję podzielić się swoimi doświadczeniami podczas konferencji w Brukseli. W miejscu w którym jakże żywy jest dramat rodzin w związku z katastrofą autobusu w Szwajcarii wskutek którego wielu Belgów utraciło swoje dzieci, a w świadomości społeczności europejskiej jest profesjonalizm i skala zaangażowania władz Szwajcarii i Belgii w akcję ratowniczą i godne zabezpieczanie miejsca katastrofy.

W tej sytuacji móc opisać praktyki akcji ratowniczej, zabezpieczenia miejsca katastrofy do badań, szargania uczuć rodzin ofiar po katastrofie smoleńskiej może okazać się bezcenne dla naświetlenia w skali międzynarodowej skandalu jaki miał miejsce w Smoleńsku.

Prokuratorzy stanęli chyba pod ścianą.

P.S.

Pierwsza sekcja odbyła w 20 miesięcy po katastrofie. W przypadku dokonania zgodnie ze światową praktyką rzetelnych badań ciał ofiar po przywiezieniu do kraju- szanse na wyjaśnienie przyczyn i okoliczności śmierci były 100-procentowe. Dzisiaj dochodzenie do prawdy to mozolne zestawienie wyników badań cząstkowych i konkluzje. Ale krok po kroku fałszerstwa są ujawniane.

 

*Wiemy, że w przypadku porównania wyników autopsji śp. Z.Wassermana dokonanej w Polsce  z owymi dokumentami z Rosji został przygotowany wniosek polskiej prokuratury o przeprowadzenie w ramach pomocy prawnej dochodzenia w FR o poświadczenie nieprawdy!

http://niezalezna.pl/25291-wybitny-patolog-z-usa-zbada-ofiary-smolenska

 

Lubię to! Skomentuj156 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale