Koniec stycznia roku 1990, godzina 9 rano. Ponieważ spotkanie z Banku PKO S.A. mieliśmy o godzinie 10, postanowiliśmy z mężem wypić kawę w pobliskim hotelu. W barku przy lobby było pusto. Kiedy otrzymaliśmy zamówioną kawę, do barku wszedł Rakowski z jakimś mężczyzną. Usiedli niedaleko nas. Mężczyzna miał sporą torbę na ramieniu. Wyjął z niej magnetofon , mikrofon i rozpoczął wywiad dla radia, bodajże szwedzkiego. Z rozmowy miedzy panami wynikało, że dziennikarz reprezentuje ugrupowanie lewicowe. Cała rozmowę słyszeliśmy doskonale.
Rozmowa toczyła się na temat rozwiązania PZPR i słynnego wyniesienia sztandaru Główne tezy Rakowskiego to :PZPR nie umarł - PZPR stał się przeżytkiem w obecnej sytuacji. Należało zmienić nazwę (sic!) i usunąć się w cień. Powiedział, że partia ma świetnych medialnie młodych , zaangażowanych ludzi takich jak Kwaśniewski, Ciosek , którzy spokojnie mogą kontynuować politykę partii pod szyldem SLD. Nazwiska , które drażnią społeczeństwo muszą odsunąć się od władzy i zostać doradcami. To jeden z elementów umowy społecznej .(Magdalenka?) Nowe elity jednak muszą oprzeć się na doświadczonych urzędnikach ,w większości związanych emocjonalnie z partią .Bo nie mają żadnego doświadczenia politycznego.
Na pytanie, jakie perspektywy widzi dla swojej partii powiedział : za trzy, cztery lata wrócimy...
Pomyślałam wtedy : bredzi, niedoczekanie. Uznaliśmy z mężem, że to mrzonki przegranego. Że czas Rakowskich i jemu podobnych bezpowrotnie minął. Niestety, byliśmy w błędzie.
Od 1990 do 1993 roku przeciwko Rakowskiemu był postawiony zarzut przestępstwa dewizowego, związany z tzw. moskiewską pożyczką. Postępowanie zostało umorzone po dojściu do władzy SLD w 1993roku.Od tego czasu Rakowski wycofał się z czynnego życia politycznego, bierze jednak udział w debatach publicznych (jest redaktorem naczelnym pisma "Dziś", pisuje do "Trybuny" i "Gazety Wyborczej"), wydał dzienniki (10 tomów obejmujących lata 1958-1989), jak również dziennik z lat 1991-2001 ("Polski przekładaniec"). Ostatnio nazwisko Rakowskiego pojawiło się w kontekście wyborów do Parlamentu Europejskiego. Sam zainteresowany zaprzeczył jednak pogłoskom o swym kandydowaniu.Od wakacji 2003 Rakowski prowadził swój własny talk-show w stacji "TVP 3", do którego zapraszał znane postaci z okresu PRL. W roku 2004program przestał się ukazywać.Był członkiem komitetu wyborczego Włodzimierza Cimoszewicza w wyborach prezydenckich w Polsce 2005.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)