1maud 1maud
75
BLOG

Nieetycznie w Polityce-granice insynuacji dziennikarskiej

1maud 1maud Polityka Obserwuj notkę 2
Czym jest etyka dziennikarska dla p .red. Mikołajewskiej z Polityki?Chyba znaczy niewiele. Otóż pani redaktor pod chwytliwym tytułem „Jak przyjaciele prezydenta Kaczyńskiego zarobili w rok 261 mln”? przedstawia jak firma GCMhttp://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5209128.html  zarobiła pieniądze na handlu długami szpitalnymi .            Pani redaktor nie interesuje ,czy firma ta dokonała jakiegoś przestępstwa (karnego, skarbowego)  skupiając się na rysowaniu tła działalności spółki. Interesuje ją kwota jaką dzięki handlowi długami szpitalnymi –spółka zarobiła. I dzięki komu.A w tym tle  podane są informacje: o zatrudnieniu przez Kancelarię Prawniczą, której jeden z udziałowców był założycielem spółki GMC ,córki Prezydenta oraz  o fakcie, że spółka GCM powstała „ pod bokiem ówczesnego ministra sprawiedliwości L. Kaczyńskiego .     Konkluzja pani redaktor "Pod bokiem Lecha Kaczyńskiego, ówczesnego ministra sprawiedliwości, powstał układ idealny, wypełniający wszystkie elementy stworzonej przez niego definicji” sugeruje jednoznacznie czytelnikowi, że  związek przyczynowo skutkowy jest prosty .Słowa „jak koledzy zarobili” oraz „pod bokiem powstał układ” wręcz wskazują na charakter powiązań.  

Tymczasem przyjrzyjmy się datom , wymienionym w tekście (bądź uzupełnionym przeze mnie) oraz powiązaniom

Spółka powstała w roku 1999

Lech Kaczyński został Ministrem Sprawiedliwości  14 czerwca 2000 r.Mecenas Zwara (założyciel GMC) był doradca p. minister zdrowia  Franciszki Cegielskiej w latach 1999-2000 (październik).W tym samym czasie , wymieniany Piotr Krachulec był szefem gabinetu pani min. Cegielskiej  Jedyne wnioski jakie można by było wyciągnąć z zestawienia tych dat, to ,że spółka mogła powstać na bazie kontaktu Zwara-Krachulec-Cegielska. Nie przesądzając oczywiście o jego kryminalnym kontekście .   O tym przesądzić może tylko US bądź prokuratura. Ta ostatnia badając, czy wspomniane w artykule pani red. Mikołajewskiej wizyty w szpitalach pana Krachulskiego z sugestią ,ze tylko GCM  może uratować szpital , nie miały znamion przestępstwa .   Na marginesie należy wspomnieć, że dla wielu szpitali oraz aptek sprzedaż długów przy notorycznych opóźnieniach zapłat z NFZ była jedna drogą do podtrzymania działalności. Szpitale zadłużały się głównie u dostawców leków , sprzętu oraz nie płaciły za media, a apteki za towar. W tym aspekcie pouczeni przez Krachulca oddłużenia przez sprzedaż było prawidłowe. Oczywiście wskazując jedyną firmę GMC –łamał prawo. Pani Mikołajewska pisze jednak bardzo miękko o tym fakcie, cyt. "Przychodził do dyrektorów szpitali, kładł na biurko swoją wizytówkę z ministerstwa i przekonywał, że jedyną szansą na ratunek jest dla nas wykup długów przez Greenhouse" - wspomina jeden z ówczesnych dyrektorów szpitali.  Wspominać to można różne rzeczy. Zeznać to inna sprawa. Na koniec swojego wywodu czytamy            ”: Dziś budowniczy tego układu pełnią funkcje w państwowych spółkach, doradzają prezydentowi i uczą jego córkę, jak robić użytek z prawa" - pisze Bianka Mikołajewska.
   
 A ja mam pytanie do Pani redaktor :jak daleko dziennikarz  może posunąć się w insynuacjach?   
1maud
O mnie 1maud

Utwórz własną mapę podróży.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka