Wysłuchałam konferencji rządu (z 10 minutową przerwą) w całości. Mam usprawiedliwienie ,bo w tym czasie dokładnie wysprzątałam kuchnię. Bez usprawiedliwienia słuchanie byłoby stratą czasu.
Usłyszałam bowiem, że rząd chce wiele zrobić ,opisy tego co będzie w przyszłości...wyznanie premiera, że nie jest z siebie zadowolony (to się zgadzamy, ja też nie jestem z premiera zadowolona ).I jeszcze dwie, niespójne interpretacje:
- zarzuca się rządowi, że nie pracuje , bo nie wprowadza ustaw. Ten rząd nie będzie wprowadzał ustaw ,bo ustawy trzeba likwidować (na początku)
- Zarzuca się temu rządowi ,ze nie wprowadza ustaw, a przecież złożyliśmy ponad 100 ustaw , z czego 85 zostało przyjętych.(pod koniec).Ten rząd bardzo intensywnie pracuje.
Aż się prosi o powrót do wystąpienia posła Chlebowskiego w imieniu PO , po 100 dniach rządu PIS , który grzmiał z mównicy Sejmowej : „ten rząd nie wprowadza niezbędnych ustaw, których miał podobno pełne szuflady...widocznie te szuflady były puste!”- podaję sens , nie dokładną wypowiedź, ale można sobie odsłuchać gdzieś w necie.
Dalej zatem nie wiem, czy PO uważa ,że ustawy są potrzebne czy nie?Z konkretów usłyszałam, że inflacją marzec/kwiecień to 0,8 % . Wybrano wskaźnik niższy, który nie oddaje skali wzrostów cen od jesieni ubiegłego roku. Że obniżki podatków nie będzie, trochę więcej na temat redukcji długu publicznego - tutaj zdominowała jako konkret zacytowana przez D. Tuska pochwała Komisji Europejskiej ,że Polska idzie w dobrym kierunku .No i trochę o wojsku . Szczegółową analizę tego, co przedstawił premier w poszczególnych działach pozostawiam ekspertom .
Premier jak zwykle zalał nas potokiem słów. Gładkich, z dbałością o używanie takich przesłań jak : Polacy będą się bogacić ,w koalicji panuje niezwykła harmonia. Żadnego ustosunkowania się do nieprawidłowości, o których pisze prasa , narzekają samorządowcy (ARiMIR).
Dla równowagi konieczna jest jednak pochwała dla Pana Premiera – można przemawiać około godziny i odpowiadać na pytania przez następne dwie – nie używając konkretów.
Nad tematami takimi jak budowa autostrad/dróg czy służba zdrowia premier się gładko prześlizgnął. A przecież ma na tym polu dokonania niezwykłe!
Przypomniał mi się w trakcie wczorajszego wystąpienia premiera ,wywiad przeprowadzony któregoś poranka w TVP z panią minister Ewą Kopacz. Na pytania o aktualne prace nad reformą służby zdrowia ,powiedziała (miedzy innymi) „nasz rząd uszczelnia system wydawania pieniędzy z NFZ „, potem, że pieniędzy jest dość w NFZ (nie jest potrzebne zwiększanie nakładów !sic!) ,tylko trzeba je umiejętnie wydawać ..a potem podała jako przykład skutecznego uszczelniania –wprowadzenie nowych recept z paskiem magnetycznym ....Na pytanie prowadzącej program dziennikarki ,czy taka zmiana recept nie spowoduje kosztów , pani minister Kopacz powiedziała:
„i tu panią redaktor zaskoczę, te recepty będą tańsze”!”
Zamarłam w zdumieniu.. No bo, albo system przepłacał za recepty zwykłe i można je kupić taniej , albo dodanie do zwykłej recepty kodu paskowego zmniejsza jej koszt.
Takie zjawisko to na pewno cud.Szkoda, że tego cudu nie ujawnił w prezentacji dokonań swojego rządu pan premier Donald Tusk. Bo naprawdę jest się czym pochwalić. Byłoby to pierwsze 100% wykonanie obietnicy wyborczej rządu PO.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)