Za dwa dni ma ukazać się książka historyków IPN o Lechu Wałęsie. Bardzo emocjonalna reakcja Wałęsy: groźby pod adresem Borusewicza, cytowane wielokrotnie w salonie inwektywy rzucane przez Wałęsę na wszystkich, którym do głowy przyszło , aby nazwać go Bolkiem.
Jak można oskarżać między innymi na takich materiałach gdzie udowodnił Sąd podrobienia na mnie materiałów i że nigdy nie było oryginałów tego typu Wy tego nie czytacie i bierzecie udział w barbażyńskim kłamstwie w tej i wielu innych tematach , sprawach , czy osądach moich czynów i decyzji . cyt. z blogu Lecha Wałęsy. Wałęsa opiera się na dwóch dokumentach : wyroku Sądu Lustracyjnego i dokumentu potwierdzającego, że był osobą poszkodowaną , w świetle przepisów o IPN Jak już wspomniano powyżej zarówno z obiektywnego dokumentu jakim jest" protokół" z otwarcia sejfu Szefa UOP-u z 5/5.VI.1992r., jak i zeznań przesłuchanych na tę okoliczność świadków wynika,że w tym okresie UOP nie dysponował jakimkolwiek dowodem pierwotnym pochodzącym od Lecha Wałesy i od t.w."Bolek ".Wszystkie materiały to kserokopie. Analizując oba dokumenty można rzeczywiście zastanawiać się , czy możliwe jest , aby coś poza ewentualnymi podpisami z przesłuchań , o których Wałęsa mówi , historycy IPN mogli zamieścić w swojej publikacji. Wiemy z doniesień prasowych, że ewentualne inne dokumenty z jego teczki , zostały dostarczone samemu Wałęsie , a wiec także nie mogą znaleźć się w książce. Cóż więc wprawiło w taki niepokój Wałęsę, a jego protagonistów w nadzieję pozyskania pewności ,że Wałęsa to Bolek? Okres , w którym mówi się o współpracy Wałęsy to lata 1970-1974 . Może więc dokumenty Bolka , już nie w kserokopiach ,a oryginałach pojawiły się w teczkach opozycji z tamtego okresu? W roku 1970 pierwszym przywódca strajku w Stoczni Gdańskiej był Marian Zieliński. Powołano Komitet Strajkowy . Wałęsa brał udział w pochodzie pod Komitet Wojewódzki Partii. Ale w tym strajku nie odgrywał pierwszorzędnej roli. Z wypowiedzi późniejszych współpracowników Wałęsy wynika ,że właśnie w tym okresie prawdopodobnie donosił na swoich kolegów. Może więc , w trakcie analizy teczek innych działaczy Stoczni Gdańskiej , znalazły się dowody na to ,że Wałęsa donosił, a nie tylko podpisał wymuszoną lojalkę? Dokumenty , których nie było w szafie UOP ,bo nie wydzielono ich z teczek innych opozycjonistów? To wszystko spekulacje, które zostaną rozstrzygnięte po zapoznaniu się z książką. Jeśli jednak kuluarowe „przecieki” okażą się prawdą – brak szczerości Wałęsy w 1992 roku może być przyczynkiem do rewizji poglądów na jego działalność również w późniejszym okresie. Nie byłby to pierwszy przypadek w powojennej historii Europy , gdzie uznane na arenie międzynarodowej autorytety ,po ujawnieniu przeszłości traciły swój blask. Zobaczymy. http://www.stocznia.gda.pl/PL/Historia/1970.html
http://pl.wikipedia.org/wiki/Grudzie%C5%84_1970
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kurt_Waldheim


Komentarze
Pokaż komentarze (49)