373 obserwujących
1728 notek
4334k odsłony
3752 odsłony

Kto tu zaklina i manipuluje. Tolerancja inaczej.

Wykop Skomentuj179

Za kilkanaście dni do I Komunii św. przystąpi mój wnuczek. Podobnie jak dziesiątki tysięcy innych dzieci w Polsce. Jeśli któreś z nich miało okazję oglądać wykład Donalda Tuska, z wprowadzającym odczyt dr Jażdżewskim –mogło doznać szoku poznawczego. TVN pokazywał równolegle (na żywo) defiladę i wykład. Ten ostatni obraz z dźwiękiem. Zafascynowane możliwością obejrzenia żołnierzy, czołgów i samolotów – dzieci chętnie oglądały program….

A tam: słowa hańbiące, pełne braku tolerancji i napełnione pogardą: O Kościele, księżach i moralności: "ten, kto szuka moralności w Kościele, nie znajdzie jej"

Na zakończenie hańbiącej tyrady i ataku na to, co dla katolików jest niewzruszalne – aplauz audytorium. Na polskiej Uczelni. Zatem wiarygodny przekaz…. A na koniec –aprobujące poklepanie przedmówcy, z uśmiechem. Przez bohatera popołudnia Donalda Tuska. Od kilku dni zapowiadającego, że będzie miał coś bardzo ważnego do przekazania. Ja myślałam, że osobiście. Okazało się, że pracę wykonał pan Jażdżewski.

Bo trudno mi wyobrazić sobie, żeby ciekawy temat wykładu, na temat AL., BiG Data, Chinach i Europie, zagrożeniach i przewagach (wszystko „po łebkach”) miał być tym niezwykle ważnym przekazem. Donald Tusk po niezwykle ważnych tematach „przejechał po tzw. łebkach”. Pana Jażdżewskiego atak na Kościół katolicki w Polsce- niewątpliwie nim był. „– Dziś agendę tematów dnia układają nam czarnoksiężnicy, którzy liczą, że przy pomocy zaklęć i manipulacji złymi emocjami będą w stanie zdobyć władzę nad duszami Polaków. Ale rywalizacja na inwektywy i złe emocje z nimi nie ma sensu, dlatego że po kilku godzinach zapasów ze świnią w błocie orientujesz się w końcu, że świnia to lubi. Trzeba zmienić zasady gry - mówił Jażdżewski. Jego słowa były nagradzane brawami publiczności.”

     W sumie to Pan Jażdżewski zaprezentował w praktyce jak można zaklęciami i manipulacjami próbować zdobywać dusze Polaków. Przynajmniej w auli UW w Warszawie uczynił to skutecznie. Bo aplauz był.

Dlaczego podejrzewam, że Donald Tusk mógł wiedzieć o formie, w jakiej Jażdżewski zaatakuje Kościół? Bo od lat premier Tusk nie wahał się przed populistycznymi zabiegami dla zdobycia władzy. W 2005 roku, kiedy identyfikacja z katolicyzmem mogła być przydatna dla zdobycia głosów w wyborach prezydenckich i do Sejmu RP: wziął ślub kościelny. O jego intencjach szczerze opowiedział jego przyjaciel, Jacek Merkel: „ Z relacji Merkla wynika, że lider PO nie wierzył, że wygra prezydenturę, natomiast już wtedy chciał być premierem. I dlatego postanowił usankcjonować przed ołtarzem ślub cywilny, który zawarł z Małgorzatą Sochacką w listopadzie 1978 r Zrobił to, dlatego, że wiedział, że jeśli chce być premierem tego narodu, to jest oczekiwane, że będzie normalnym katolikiem. Co nie oznacza, że to jest człowiek, który pada na kolana przed biskupami, bo w polskim katolicyzmie tych, co się słuchają biskupów, jest mniejszość..”

Donald Tusk doskonale wie, że trwający atak na Kościół, przy użyciu chwytliwych haseł i sztanc ocen, ma pewne poparcie wśród Polaków. Na antyklerykalizmie próbuje wjechać do Europarlamentu bezpośredni konkurent Koalicji Europejskiej -Wiosna Biedronia. Być może więc zachęcał do przybycia pod UW słuchaczy, bo chciał, aby jak największa grupa była świadkiem nie tylko jego wykładu, ale także ataku Jażdżewskiego na Kościół. Rolę antyklerykała świetnie odgrywał wcześniej u jego boku Janusz Palikot. Dlatego nie dziwi mnie brak potępienia przez Donalda Tuska formy wystąpienia pana dr Jażdżewskiego. Tusk jest wytrawnym graczem. Nie tylko na boisku piłki nożnej. W sytuacjach kryzysowych chowa się w cień. Często jego intencje są przekazywane przez „umyślnych”.

     W KE jest niby lewica antyklerykalna, ale jest też PSL. Historycznie katolicki. Do wczoraj. Bo prezes PSL Kosiniak Kamysz zachował się raczej jak zwolennik wersji ideologicznej Biedronia. Dopiero po dobie próbował zmienić swoje brawa na potępiające, a uśmiechy na formę nagany. Tyle, że to nie jest ani wiarygodne ani zabawne. To jest naprawdę smutne.

Jak smutne także jest obrażanie uczuć polskich katolików przez tych, którzy niosą na sztandarach hasła tolerancji i braku nienawiści.

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/leszek-jazdzewski-ostro-o-polskim-kosciele-reakcja-episkopatu/lmnf35x


Wykop Skomentuj179
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka