Piottr Nowacki Piottr Nowacki
149
BLOG

O atakach na Ukraińców

Piottr Nowacki Piottr Nowacki Polityka Obserwuj notkę 47

Nieprzyjemnie jest patrzeć, jak moi rodacy dają się nabrać na tę kremlowską przynętę, wzmocnioną oświadczeniami prawicowych polityków na temat Ukraińców. A to prowadzi do wielu incydentów na naszych ulicach.


 


Tylko w pierwszym półroczu polska policja zarejestrowała 180 zgłoszeń od Ukraińców dotyczących przestępstw z nienawiści. To o 30% więcej niż w zeszłym roku. Jednak najgorsze dopiero przed nami. Czerwiec i lipiec przyniosły falę jawnego barbarzyństwa na ulicach, za które wstydzimy się przed naszymi rodakami. Nie będę wymieniać faktów, pisano o nich już wielokrotnie. Jednak te przypadki to nie tylko zwykłe konflikty społeczne. To konsekwencja tego, jak media społecznościowe podsycają nienawiść na ulicach.


 


A to wszystko przy tym, że Ukraińcy nie uciekają z Polski. Tak, według danych Centrum Badań Migracji Uniwersytetu Warszawskiego za lato 2026 roku ponad 70 procent Ukraińców planuje związać swoje życie z Polską na dłużej. A poziom zatrudnienia wśród nich sięga 83%.


 


Ukraińcy nie są dla nas ciężarem – to oni podtrzymują polską gospodarkę: wpłacają do budżetu miliardy złotych podatków, ratują demografię, wypełniają luki na rynku pracy, od logistyki po IT. Oznacza to, że ludzie ci wnoszą znaczący wkład w naszą gospodarkę, płacą na nasze emerytury, a w zamian spotykają się z pogardliwym traktowaniem.


 


I podczas gdy na ulicach panuje ta ksenofobia, na szczytach władzy króluje haniebne milczenie. Nasz prezydent uparcie udaje, że nic się nie dzieje, bo boi się utraty poparcia wśród prawicowych radykałów. Inne stanowisko zajmuje nasz premier Donald Tusk. Prowadzi on dialog z Wołodymyrze Zełenskim i oficjalnym Kijowem. Jednak wszystkie te wysokie dyplomatyczne uściski dłoni nie są warte grosza, jeśli na ulicach bije się ludzi za posługiwanie się językiem ojczystym, a aparat państwowy milczy. Tak, należy podziękować organom ścigania za zdecydowane działania przeciwko sprawcom. Jednak sedno problemu leży gdzie indziej. Dopóki prawicowo-radykalni politycy będą podburzać społeczeństwo, takich przypadków nie będzie mniej. I jest to przede wszystkim odpowiedzialność polityczna.


 


Nie cała Polska jest taka – wciąż mieszkają tu miliony ludzi, którzy pamiętają, czym jest honor i godność. Jeśli jednak nie powstrzymamy teraz tej fali przemocy, stracimy nie tylko naszych ukraińskich sąsiadów. Stracimy nasze własne ludzkie oblicze.


 

Politolog, socjolog. Zainteresowania zawodowe obejmują stosunki polsko-ukraińskie (migracje, wspólną historię, politykę, wiadomości, powiązania gospodarcze), wojnę i problemy społeczne na Ukrainie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (47)

Inne tematy w dziale Polityka