18 obserwujących
154 notki
237k odsłon
16310 odsłon

Książka Sumlińskiego „ Powrót do Jedwabnego” Kilka uwag

Wykop Skomentuj262

 Kilka dni temu odbyła się w Warszawie promocja książki „ Powrót do Jedwabnego” autorstwa W. Sumlińskiego, E. Kurek i T. Budzyńskiego. W zasadzie nie wiem, dlaczego tam polazłem? Słowo „ polazłem” jest w sam raz, ponieważ zebrało się tam środowisko związane z KONFEDERACJĄ. A to nie jest moja bajka. Ja raczej jestem pisowskim pelikanem, który lubi łyknąć sobie porcje prawdy o 19, 30, nawet jak ta prawda jest półprawdą. To mi daje pewien komfort, luksus. Taki to ze mnie ptaszek.   

To spotkanie miało coś ze spektaklu „ Sześć postaci w poszukiwaniu autora” z tym, że nie było to sześć postaci a dobry tysiąc. Najpierw to spotkanie miało odbyć się w jednym miejscu Warszawy, a potem, gdy okazało się, że odmówiono Autorom sali, wtedy tłum, przemaszerował w inne miejsce. Oddalone o kilka km. Sytuacja niezwykła, paradoksalna, na swój sposób metaforyczna. Ten „ przemieszczający się” tłum był jak stado owiec poszukujący swojego pasterza. Ciekawe to, a zarazem przejmujące w tej epoce post prawdy.

Zaprawdę, nie wiem dlaczego tam poszedłem, dlaczego stałem się jedną z owieczek? Tym bardziej, ze nie lubię KONFEDERACJI. Powiem szczerze, dla mnie to – banda jedenastu – bo chyba tylu mają posłów w Sejmie. Ten Korwin – Mikke, uroczy staruszek w muszce, może i błyskotliwy, na swój sposób dowcipny, ale z tej „ błyskotliwości’ politycznej mąki nie będzie. Następnie, ci rynkowi wolnościowcy, ekonomiczni żonglerzy. No i kolejna grupa w tej KONFEDERACJI, to Narodowcy. Przepraszam, ale ich propozycja to patriotyczny chaos. Polska polityka musi być oparta na jakiejś dynamicznej idei, energetycznej, a nie na konfliktowej. Samo onanizującej się w poszukiwania „ prawdziwego Polaka. Inaczej mówiąc, nie może być oparta na idei „ demokracji etnicznej” Bo taka polityka doprowadzi nas nie do „ Prawdziwego Polaka „ zakopanego w Serves pod Paryżem, ale zakopanego na Kremlu.

Tak myślę i czuje. Wiec tym bardziej dziwne, ze tam poszedłem, a jeszcze dziwniejsze, że przeczytałem tą książkę? 

Trochę pomarudzę. Książkę zacząłem czytać z trudem, niestety, ale napisana jest chaotycznie, brak jakiejkolwiek klarowności. Czytam i nie wiem, kogo czytam. Czy Sumlińskiego czy już Kurek. Kurek a może to Arendt? Brak odnośników do cytatów, a cytaty zlewają się w jakiś gąszcz trudny do przebicia się. Ale mimo wszystko, mimo tych trudności, wyczytać można w książce bardzo ważna myśl. Ostrzeżenie. I tą myśl ja odczytuje tak: Dawno, dawno temu, Żydzi wytoczyli nam PROCES, i ten PROCES dobiega właśnie końca.

A teraz sprawa Jedwabnego. Bo to jest główna oś książki. Przed przeczytaniem” Powrotu do Jedwabnego” byłem przeciwny ekshumacji w Jedwabnym. A nawet – powiem szczerze - mało mnie to interesowało. Żydzi zapomną. Polacy zapomną. Będzie dobrze. Lecz Sumliński ostrzega nas - Nie, nie będzie dobrze. Zresztą, tak naprawdę, to Żydzi chcieliby nie wracać do sprawy Jedwabnego, ponieważ mają już swoja zaklepaną prawdę, którą zainwestowali w „ Przedsiębiorstwie Holocaust”

W trakcie 2 WŚ, ginęło codziennie około 3000 ( tak z grubsza) obywateli polskich, więc pogrom w Jedwabnym to tylko mały epizodzik. Ot, jeden z dni niemieckiej okupacji, sprowadzonej do liczby. Lecz ten dzień, to wydarzenie z Jedwabnego, nabrało kolosalnej siły sprawczej. Wręcz mitycznej. Która z całą premedytacją rozgrywana jest przeciwko polskiemu narodowi.

Przepraszam za tą dziwną statystykę, ale ta statystyka jest ważna, chociażby pokazuje ogrom strat. Wyobraźmy sobie 3000 ludzi na jakimś placu. Ci ludzie są i nagle – Trach! Nie ma ich. I tak jest dzień po dniu, przez 6 lat. Czy także nas o to oskarżą? Nas, „ polskich faszystów” którzy wyssali antysemityzm z mlekiem matki. Jeżeli kilka dni po Marszu Niepodległości, w świat idzie informacja, że ulicami Warszawy przeszło 60 000 polskich faszystów i nacjonalistów, to na tym świecie wszystko jest możliwe. Wojna się skończyła, lecz my musimy walczyć dalej, może już nie o życie, co o prawdę. O każdy szczegół. Nawet tak niepozorny, jak zegarek czy karabinowa łuska. Bo ten PROCES trwa. Nie chcemy o tym widzieć, i niczym struś, chowamy głowę w piasek. Pytamy PROCES?. Jaki PROCES? Wolne żarty. Ale Już wypisują dla nas międzynarodowy mandat. I to z bardzo duża ilością zer. I o tym właśnie pisze Sumliński. Ostrzega nas. Czy ma racje? Niestety, ma!

Zostawmy na razie książkę Sumlińskiego i spółki, a sięgnijmy do innego źródła. Do wiki, z której czerpie wiedzę tysiące młodych Polaków. Ta wiedza jest porażająco jednostronna. I brzmi tak, jakby już dawno zapadł wyrok.

 Wiki – „ W mieście ( Jedwabne) przebywało tego dnia kilku żołnierzy niemieckich, którzy pomagali w spędzaniu Żydów na rynek, na tym ich aktywne działania się zakończyły. Śledztwo IPN nie pozwoliło ustalić, czy byli oni obecni również przy dalszych etapach zbrodni”

Wykop Skomentuj262
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka