26 obserwujących
204 notki
315k odsłon
396 odsłon

PIS w krainie liliputów

prawo cytatu
prawo cytatu
Wykop Skomentuj30

I znowu rozgorzała dyskusja na temat kanału na Mierzei Wiślanej. I znowu narzekanie, że ów kanał to przejaw PIS owskiej gigantomanii. Taki pogląd ostatnio wyraził poseł Kierwiński z PO na antenie Publicznej Telewizji. Jakby ktoś nie wiedział, kto zacz ów Kierwiński, to jest to przewodniczący PO na Mazowszu. Łatwo go rozpoznać, ponieważ ma wygląd pączuszka w masełku, a ponadto zamaszyście gestykuluje. Przyznam, z dobitną werwą. Jednakże, gdy słucham tego polityka, i innych jemu podobnych z opozycji, to to, co rzuca mi się w oczy, to jakiś przejaw lilipuci. Sprowadzający się do koncepcji, że Polska nie powinna budować kanałów, tuneli. Drogi ewentualnie tak, ale pod warunkiem, że leżą na osi wschód – zachód. Polska powinna także siedzieć cicho, nie wychylać się. A jeżeli już bardzo chce, to tylko trochę, podsunąć skromnie główkę, aby nas pogłaskano. 

- Dobry Polak. Dobry. Dobry, bo lilipuci.

A może politycy z opozycji mają racje? Znają naturę Polaka. Wiec odwołują się do tego, co w nas małe i skundlone. Przyziemne, Odwołują się do Polaka bez marzenia o tym, co jest za horyzontem. Być może, ktoś mi teraz zrzuci, że nie rozumiem polityki. Ze tak naprawdę Kierwińskiemu, nie chodziło o to, aby nie budować kanału, tylko o to, aby to PIS nie wybudował. Bo jak PIS wybuduje kanał na Mierzei. Jak zbuduje wielkie lotnisko? Jak wybuduje tunel w Świnoujściu, to siłą rzeczy może zdobyć nowy elektorat lub utwardzić stary. Przekonać do własnego programu, a to jest już zagrożeniem dla pozycji PO. I najlepiej byłoby jakby wielka planetoida spadła na ul. Nowogrodzką i „ wykopała” wielki krater. Tak, wtedy to byłaby wielka opłacalna inwestycja. I to byłaby owa pożądana gigantomania

Proszę zwrócić na jeszcze jeden fakt. Kierwiński, a także cała totalna opozycja nie ma jakieś nowej propozycji. Innej inwestycji. Budowy. Czegoś, co rozpala wyobraźnie a także może przynieść zysk. Finansowy. Społeczny. Kulturowy. Jakikolwiek... Oni tylko narzekają, ciągną w dół, uprawiają szyderę. Kanał nazywają przekopem. Czyli nawet język dostosowują do lilipuciego stylu. Oto przejaw polskiego kundlizmu w całej swojej okazałości. Chociaż sam poseł Kierwiński wygląda okazale, jest rumiany na twarzy, i ze swadą gestykuluje. Wiec może jednak nas do czegoś przekona? Pewnie ma pomysły. Idee. Musi mieć! Być może pomysł na te kolorowe LGBT owskie ławeczki w Warszawie to jego idea? Jakby nie było jest szefem mazowieckich struktur.

- Usiądź sobie Polaka ma tej ławeczce. Posiedź sobie, posiedź. Zasługujesz na odpoczynek. Jesteś taki nowoczesny i postępowy. Zaśnij. Może przyśnią ci się kolorowe mazowieckie struktury...w PO.

Prawdopodobnie łatwiej być liliputem niż olbrzymem. Liliput mniej widzi, ale też mniej chce. Horyzont dla liliputa jest tuż zaraz. Kilka centymetrów z stad. Liliputy nie podskakują, ponieważ mają zbyt krótkie nóżki. A jak podskoczą, to zaraz siadają na LGBT owskich ławeczkach i odpoczywają. Liliput jest zwykle sympatyczny, ponieważ mało chce, ma małą główkę i aby go pogłaskać nie potrzeba się utrudzić. Śpij sobie śpij, liliputku.

Polska skundlona to marzenie wielu naszych polityków. Zaś oni sami zwykle wyglądają dobrze, zdrowo, przypominają pączki w maśle. Są także elokwentni, maja nieopartą moc argumentów i pięknie gestykulują. Tylko, że są... właśnie tacy lilipuci. Bez marzeń, bez wizji i jeszcze jedno. Być może najgorsze. Nigdy w ich małych rumianych główkach nie zaświtała myśl, że mogą być olbrzymami.


Wykop Skomentuj30
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka