35 obserwujących
264 notki
438k odsłon
  2641   4

„ Wolne macice ” ramię w ramie z antyszczepionkowcami

Och Johnny Locke przybądź do mnie w Bentleyu. Zaczynam  już pić swojego Johnny Wolkera, a nie mam z kim...

Tym bardzie... że dzisiejsze nowe pokolenie. Pokolenie ( 18 – 29) w zdecydowanej większości głosuje albo na Konfederacje albo na Lewice. Dokąd więc zmierza nasze społeczeństwo? A przynajmniej to nowe pokolenie? Jaką wolność sobie szykuje? Wolność od czego...

Tak. Lewica i Konfederacja to w zasadzie ci sami ludzie. Inne tylko kostiumy. Inne słowa. Inne argumenty w rozumienie wolności. Niemniej widoczna jest próba zdefiniowania od nowa owej wolności. A zarazem jest to całkowite odejście od starego republikańskiego rozumienia społeczeństwa, jego ładu, owej ” umowy społecznej „ a w naszym konkretnym historycznym przypadku, solidaryzmu społecznego wypracowanego w Polsce pod koniec XX wieku.

Jest jeszcze coś, co łączy skrajna Lewice I skrajną prawicę. To ów dystans, a nawet wrogość wobec społeczności, jako takiej. Dla Lewicy, ale też dla skrajnych liberałów, nasze społeczeństwo to owi Januszkowie i owe Grażynki. Lub co gorsza, naziole, uwiedzeni przez kościół i PIS owsik reżim. Dla Konfederacji i jej zwolenników, społeczeństwo to biedna zmanipulowana masa „ ugniatana” przez rządowe i oficjalne publikatory. Tam, gdzieś w świecie, powstaje WIELKI RESET ( koniecznie pisany dużą literą) a tym czasem ludzie żyją jak gdyby nic. Chodzą do tych swoich Biedronek i spożywają kiełbasę pod- Wawelską.

Boże Konfederacki widzisz tą głupotę ludu polskiego dlaczego więc nie grzmisz!? 

Może dlatego nie grzmi, że ma swój rozum. Uszy i oczy. I  widzi, tu i tu występuje w nadmiarze ideologia, Tu i tu występuje za dużo idei, myśli, gorączkowych, żeby nie powiedzieć - chorych, gdy tym czasem świat jest prosty. Jest wirus. Wirus jest śmiertelnie niebezpieczny dla wielu ludzi - jest wiec epidemia. Także świat, taki, jaki znamy, tu na ziemi, składa się z pierwiastka żeńskiego i męskiego. Jest wiec kobieta i jest mężczyzna. Spotykają się i kochają i czasami z tego związku rodzą się dzieci. I także jest tak, a to potwierdza moje doświadczenie wywiedzione z życia, a nie z seminarium Gendera, że wiele kobiet, które nie mają dzieci, nie czują się szczęśliwe. Co przecież nie znaczy, że każda kobieta, która ma dziecko z definicji poczuje się szczęśliwa? Także kobiety w maseczkach na twarzy, te, które widzę na ulicy rozczulają mnie. A ponadto są takie... Piękne. I rozważne. One i ja uczestniczymy w jakimś wspólnym misterium. Ładu i porządku. W misterium owej... wspólnoty. 

Czyż jednak i ja nie wpadam w pułapkę, zbyt wielu idei. Mnożenia i komplikacji idei, i nie za dużo tu owego...Rozczulenia. Johnny Locke przybywaj. Butelka już czeka...


Lubię to! Skomentuj217 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo