I pochodów masowych nie ma.
Zatem co robią dziś nasi demokraci tacy jak Olbrychski,Seweryn,Janda,Hollender?
Maszerują choć wkoło stołu?
Oglądają kroniki z czasów PRL gdy ochoczo maszerowali w pochodzie wraz z innymi demokratami tamtych czasów?
Czy wtedy musieli pchać się za kaszanką,kiełbasą i piwem jak inna gawiedź po skończeniu pochodu?
Czy zaopatrywali się gdzie indziej?
Wspomnienia,wspomnienia a relacji ze stolic bratnich krajów brak,nawet z miast wojewódzkich też!
A może Tusk z Czarzastym zarządzą organizację takich pochodów?
Może dla tych co im rentki zwrócili i innych demokratów?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)