Mohort Mohort
8261
BLOG

Dlaczego dr Motyka nie powinien zasiadać w Radzie IPN

Mohort Mohort Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 29
Ostatnio rozgorzała dyskusja, czy dr hab. Grzegorz Motyka powinien zasiadać w Radzie IPN. Kandydaturę Motyki skrytykowały organizacje kresowe i patriotyczne. Natychmiast, jak nożyce po uderzeniu w stół, w obronie Motyki odezwała się, w swoim stylu, Gazeta Wyborcza. W tej sytuacji czuję się zobowiązany, by dorzucić swój głos do tej dyskusji.
Grzegorz Motyka niewątpliwie jest ekspertem w sprawach dotyczących „ukraińskiego nacjonalistycznego podziemia” w czasie II wojny światowej i po niej. Nie da się zaprzeczyć, że posiada być może największą wiedzę w tym zakresie wśród polskich historyków. Niestety poważnym problemem jest to, co Motyka robi z tą wiedzą, jak ją interpretuje i jakie wyciąga z niej wnioski.
Polem, na którym dr Motyka ponosi druzgocącą klęskę, jest semantyka. W pełni zgadzam się z kresowiakami, którzy wytykają Motyce stosowanie nieadekwatnej terminologii do opisu rzeczywistości. Szczególnie razi używanie przez niego całej palety eufemizmów dla opisu zbrodni OUN-UPA. Ludobójstwo dokonane na bezbronnej ludności nazywane jest przez Motykę "akcją antypolską”, „depolonizacją”, „atakami na polskie miejscowości”, „usuwaniem Polaków”, „działaniami przeciwko Polakom”, „wydarzeniami wołyńskimi”, „przepędzeniem ludności polskiej”, „wojną”, „krwawym konfliktem, który rozgorzał” (bezosobowo, jak zjawisko pogodowe),  „powstaniem” itd., itp. Oburzenie budzi uparte posługiwanie się eufemizmem „antypolska akcja”, wziętym z upowskich dokumentów (to jest „nazwa kodowa” – tłumaczy Motyka). Gdyby jakiś historyk dla opisu Holokaustu upierał się przy nazewnictwie stosowanym przez Niemców (przykładowo – wymordowane getta nazywano „wysiedlonymi”), skończyłby szybko swoją karierę naukową!
Eufemizmy stosowane przez Motykę do opisu polskiej krzywdy rażą szczególnie w konfrontacji z jego opisami polskich akcji odwetowych oraz działań Wojska Polskiego wobec Ukraińców. Tu Motyka nie czuje się skrępowany żadnymi „nazwami kodowymi”. Padają więc określenia „rzeź”, „masakra”, „zbrodnia”, „mord”, „etnobójstwo” itp. Poprzez odpowiednio sformułowany opis uzyskują one większe znaczenie niż było w rzeczywistości, np. „nie wiadomo już było, jaka akcja jest odwetem za jaką”[1], co szokuje wobec różnicy skali obu zjawisk (vide bilans ofiar po prawej stronie blogu).
Jeśli ktoś ma wątpliwości co do staranności doboru słownictwa przez dr Motykę, polecam jego (i Rafała Wnuka) deliberacje na temat nazywania wysiedleń/przesiedleń Ukraińców z południowo-wschodnich obszarów PRL. W tej kwestii, by być precyzyjnym do bólu, Motyka nie waha się sięgać do „Słownika języka polskiego”![2]
Tam, gdzie trzeba było powiedzieć prawdę wprost, Motyka kluczył. Do opisu ludobójstwa ludności polskiej używał podwójnego przeczenia („nie oznacza to, że zbrodnie UPA nie nosiły znamion ludobójstwa”)[3], które mogło konkurować tylko z wałęsowskim „jestem za a nawet przeciw”. Czy naprawdę tak trudno było powiedzieć prawdę wprost?
Nie tylko w przypadku zbrodni na Polakach dr Motyka stosuje dwuznaczny opis. Jak wiadomo, ukraińscy nacjonaliści dokonywali masowych zbrodni na Żydach. Jednak w opracowaniach dra Motyki problematyka ta jawi się jako niejasna[4]Gdy przychodzi do opisu stosunku OUN-UPA wobec Żydów, Motyka używa sprawdzonej palety słów: „zapewne”, „niewykluczone”, „wydaje się”, „być może”. Według niego „ukraińskie podziemie” było wobec Zagłady „co najmniej obojętne”[5]  To kolejne wstrząsające stwierdzenie. Problematyka ta jest bowiem dobrze opisana w literaturze; od wielu lat są znane antysemickie plany ukraińskich nacjonalistów, w których banderowcy popierali „przeniesienie na Ukrainę niemieckich metod eksterminacji żydostwa”[6]. Tego faktu Motyka już nie odnotowuje… .
Przeoczenie? Mam wrażenie, że nie. Motyka, historyk „ukąszony” przez OUN-UPA chce widzieć pewne fakty innymi niż są w rzeczywistości. Oto inny fragment jego twórczości:
Posiadany przez nas protokół kończy się stwierdzeniem Łenkawśkiego: „Jeśli chodzi o Żydów zastosujemy wszelkie metody, jakie służą do ich zniszczenia.” Niezależnie od tego, czy Łenkawśkiemu chodziło o fizyczną likwidację, czy raczej o wypędzenie, jego wypowiedź brzmi złowróżbnie.[7]
Rozłóżmy na czynniki pierwsze powyższą wypowiedź. Oto Motyka cytuje wypowiedź prominentnego ukraińskiego nacjonalisty, Stepana Łenkawśkiego, który zapowiada „zniszczenie Żydów”. Następnie Motyka dywaguje, czy wypowiedź ta mogła zapowiadać ich wypędzenie [!!!]. Niezrozumienie znaczenia słowa „zniszczenie” u osoby, która z takim pietyzmem odwołuje się do „Słownika języka polskiego” w przypadku gdy chodzi o ukraińską krzywdę, stanowi fakt porażający. To są poglądy ocierające się o negację Holokaustu! Czy historyk, który do tego stopnia nie chce rozumieć znaczenia słów, zasługuje na zasiadanie w Radzie IPN?!
Gołym okiem widać, że dr Motyka stosuje w ocenie ukraińskich nacjonalistów taryfę ulgową. Motyka zaczynał swoje badania od walk OUN-UPA z Wojskiem Polskim w Bieszczadach. Czytając te opisy nie sposób oprzeć się wrażeniu, że sympatia Motyki sytuowała się po stronie UPA, że odbierał on UPA jako „ukraińską AK”[8] , lub podziemie poakowskie walczące z komunistami. Stąd przemycane do dziś na karty jego prac wzmianki o „bohaterskiej walce UPA”[9]„długoletniej niezłomnej walce o niepodległość” czy „jasnych kartach tej organizacji”[10]. To „ukąszenie” Motyki przez mit OUN-UPA, ten jego grzech pierworodny, powoduje, że do dziś nie może się on wyzbyć prób patrzenia na rzeczywistość z punktu widzenia ukraińskich nacjonalistów[11].  
Tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Od badacza zajmującego się historią totalitarnego ruchu, który miał w planach zgotowanie piekła milionom ludzi i który sprowadził to nieszczęście na setki tysięcy, oczekujemy jednoznacznej oceny moralnej. Oczekujemy potępienia nie tylko zbrodni, ale całego zbrodniczego ruchu jako z gruntu złego. Przykładowo czyni tak kanadyjski historyk ukraińskiego pochodzenia John-Paul Himka[12], który przeszedł długą ewolucję od fascynacji OUN-UPA do jej potępienia. Tymczasem Grzegorz Motyka nie tylko od takiej oceny się uchyla, ale także wprowadza do swojej narracji wątki relatywizujące[13]. Przypominam, że zgodnie z ustawą o IPN członek rady IPN powinien wyróżniać się „wysokimi walorami moralnymi”. Czy osoba, która uchyla się od oceny moralnej zbrodniczej organizacji, spełnia ten warunek ustawy?
Podsumowując: Grzegorz Motyka jest wybitnym znawcą przedmiotu. Niestety ze zgromadzonej wiedzy nie potrafi wyciągnąć właściwych wniosków. Fascynacja przedmiotem badań upośledza jego postrzeganie rzeczywistości i sprowadza na manowce. Motyka jest jak dr Frankenstein, który zamiast pożytkować swoją wiedzę dla leczenia żywych ludzi, koncentrował się na próbach ożywienia trupa i w rezultacie wskrzesił potwora. Trzeba powiedzieć wyraźnie – ożywianie upowskiego upiora jest zajęciem skrajnie nieodpowiedzialnym i groźnym[14].
Nie oznacza to jednak, że Motyka zasługuje na całkowite odrzucenie. Z uznaniem należy przyjąć mozolną ewolucję jego poglądów i czynione, choć po omacku, próby dochodzenia do prawdy. Cenne to tym bardziej, że wymaga odcięcia balastu, jakim jest środowisko medialno-polityczno-naukowe, w którym się obraca. Jednak, zanim (i jeśli w ogóle) to nastąpi, Motyka jeszcze nie raz zwiedzi manowce, o których pisał niegdyś prof. Wiktor Poliszczuk[15]. A skoro ma błądzić, niech błądzi na własny rachunek, a nie na rachunek Instytutu Pamięci Narodowej.


[1] G. Motyka, „Ukraińska partyzantka”, Warszawa 2006, str. 392
 
[2] G. Motyka, R. Wnuk, „Pany i rezuny”, Warszawa 1997, Wstęp
 
[3] „Zapomnijcie o Giedroyciu”, GW z 24-25.05.2008. Warto przypomnieć, że cały artykuł był atakiem Motyki na IPN za rzekome rozpowszechnianie endeckiej wizji dziejów.
 
[4] „Ukraińska partyzantka”, str. 287
 
[5]  „Ukraińska partyzantka”, str. 297
 
[6] Karel Berhoff, Marco Carynnyk, “The Organization of Ukrainian Nationalists and Its Attitude toward Germans and Jews: Iaroslav Stets’ko’s 1941 Zhyttiepys”, Harvard Ukrainian Studies XXIII (3/4) 1999, str. 171
 
[7] “Ukraińska partyzantka”, str. 99
 
[9] „Pany i rezuny”, str. 52
 
[10] „Ukraińska partyzantka”, str. 660
 
[11] Oto dwa przykłady takiego myślenia: „Do sukcesów ukraińskiej partyzantki można też zaliczyć zdezorganizowanie [niemieckiego] systemu okupacyjnego…” (Ukraińska partyzantka, str. 237); „Przeprowadzona przez banderowców akcja depolonizacji nie przyniosła ukraińskiej sprawie narodowej pożytku.” („W kręgu >>Łun w Bieszczadach<<”, str.15). Motyka zdaje się nie zauważać niestosowności takich sformułowań. Wszak „sukcesy w dezorganizacji niemieckiego systemu okupacyjnego” były potrzebne UPA dla wymordowania tysięcy Polaków, którym ten system dawał względną stabilizację i ochronę. Z kolei doszukiwanie się „pożytków” z masowej zbrodni jest zwyczajnie obrzydliwe.
 
[12]  „Dla oceny ideologicznego czy narodowego ruchu decydujące są nie wojskowe przymioty a programowe i polityczne aspekty. Mówi się, że najlepszymi żołnierzami byli Niemcy. Oni walczyli przeciw całemu światu, który kilkakrotnie przewyższał ich liczbą żołnierzy i wojskową techniką.” Odważny Hans, który walczył na ulicach Stalingradu, na srogim mrozie, nie może polepszyć ideologicznego wizerunku niemieckiego nazizmu. - „Strasti za Banderoju”, Kijów 2010, s. 159
 
[13] „dzieje OUN-UPA, podobnie jak cała historia Europy Środkowej, pełne są niejednoznaczności.” – „Ukraińska partyzantka”, str. 660
 
[14]W kontekście rosnącego w siłę ukraińskiego nacjonalizmu na Ukrainie groteskowo i złowieszczo brzmią słowa uznania Motyki dla ukraińskich historyków podejmujących próby „oswojenia tradycji UPA z liberalno-demokratycznymi wartościami” – zob. „Ukraińska partyzantka”, str. 660.
 
[15] Wiktor Poliszczuk, „Manowce historyków. Uwagi o badaniach stosunków polsko-ukraińskich”, Toronto 1999.

Nie wywoływać upowskich upiorów!

Mohort
O mnie Mohort

Mohort Wypromuj również swoją stronę Ten blog powstał w 2008 roku z myślą o tych Polakach, którzy nic nie wiedzą o ludobójstwie OUN-UPA. Postawiłem sobie za cel opisanie tych tragicznych wydarzeń w porządku chronologicznym, w ich 65-tą rocznicę. Liczby: Wołyń: 60 tys. zabitych Tarnopolskie: 28 tys. zabitych Lwowskie: 25 tys. zabitych Stanisławowskie: 18 tys. zabitych Lubelskie: 3 tys. zabitych Polesie: ? tys. zabitych (są to szacunki polskich ofiar OUN i UPA wg Ewy Siemaszko) Kilkadziesiąt tysięcy Ukraińców zabitych przez OUN i UPA. 10-15 tys. Ukraińców zabitych w polskich akcjach odwetowych i walkach (wg dr. G. Motyki). Wg prof. W. Filara było to 5,7 tys.) ___________ Powstanie tego blogu sprowokowała inicjatywa prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki. Komentujących uprasza się o zachowanie szacunku dla narodu ukraińskiego. Autor bloga uważa, że UPA była wrzodem na ciele tego narodu i nie można jej winami obciążać ogółu Ukraińców. Z tego powodu nie domagam się żadnych przeprosin od przedstawicieli państwa ukraińskiego. Nie jestem historykiem, raczej miłośnikiem historii. Nowym czytelnikom zalecam czytanie notek po kolei zaczynając od najstarszej. Tekst bloga (do maja 2009) jest dostępny w 4 plikach PDF: część I, część II, część III, część IV Potrzebującym informacji "w pigułce" proponuję kliknięcie tagu podsumowania. Moje notki: LUTY 2008: 1. 9.02.1943. Parośla - krwawe preludium. 2. II RP - surowa macocha 3. Śmierć, śmierć, Lachom śmierć! 4. Dlaczego Wołyń? 5. Karty MARZEC 2008: 6. Ni Lacha, ni Żyda 7. Patrioci, kolaboranci czy zdrajcy? 8. Powstanie, ale jakie? 9. Krzyż 10. 26.03.1943. Masakra w Lipnikach 11. Kto tu był bohaterem, Wiktorze Juszczenko? KWIECIEŃ 2008: 12. Wołyń na początku 1943r. Spóźniony wstęp. 13. Polnische Schutzmannschaften - w służbie III Rzeszy i Polaków 14. Zagłada. Trzy historie. 15. Polska samoobrona na Wołyniu 16. Świece ofiarne w Janowej Dolinie 17. Wielki tekst Rafała Ziemkiewicza 18. Dwie prawdy 19. Wołyń - kwiecień 1943 MAJ 2008 20. Trzeciomajowe zwycięstwo 21. Co widać przez pomarańczowe okulary 22. Boh żywe 23. Pszenica i kąkol 24. "Jutro" Kłyma Sawura 25. O złych i dobrych esesmanach 26. Chłopi vs. burżuje czyli walka klas? 27. Prawdziwi bohaterowie 28. Wołyń - maj 1943 CZERWIEC 2008 29. 2. czerwca - zemsta za... 30. Moja Rywingate 31. Czerwone Zielone Święta 32. "Ukraińcy mają potężną pracę do wykonania" - frapujący wywiad z Krzesimirem Dębskim 33. Skandal z prezydentem Kaczyńskim w tle 34. Rozkaz numer 1 35. Sprawa Martynowśkiego 36. O najpiękniejszej dziewczynie w Koszowie 37. Wołyń - czerwiec 1943 LIPIEC 2008: 38. 4-5 lipca 1943 - pierwsza bitwa o Przebraże 39. Nie zapomnij Ty o nas, o, święta! 40. Konferencja o ludobójstwie OUN-UPA: zaproszenie ŚZŻAK i IPN 41. Wołyń i Galicja Katyniem współczesnej Polski 42. „Wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego...” 43. 14.07.1943 - słońce zachodzi nad Kołodnem 44. O tym, jak Ukrainiec Szopiak robił użytek ze swojej kosy 45. Upadek Huty Stepańskiej 46. Politycy ręce precz od historii! 47. Mysterium iniquitatis - czy w człowieku drzemie Demon? 48. Bitwa o chleb 49. Wołyń - lipiec 1943 SIERPIEŃ 2008 50. Pułkownik Niewiński wciąż walczy 51. Przystanek Bandera 52. Bulba-Boroweć pisze list 53. Remanenty - przegląd prasy ukraińskiej 54. Sprawiedliwość "Muchy" 55. O buncie /grzesiowi dedykuję/ 56. Wniebowzięcie 57. 30.08.1943 - Wola Ostrowiecka i Ostrówki 58. Trzecia bitwa o Przebraże czyli wojna, której nie było 59. Wołyń/Galicja Wsch. - sierpień 1943 WRZESIEŃ 2008 60. Dekonstrukcja mitu 61. Konstrukcja mitu, czyli bezpieka i IPN prawdę ci powiedzą 62. Nigdy nikogo życia nie pozbawi... 63. Wołyń/Galicja Wsch. - wrzesień 1943 PAŹDZIERNIK 2008: 64. Święte słowa Johna-Paula Himki 65. Retrospekcje: wojna polsko-ukraińska 1918-1919 66. Zastraszyć księdza 67. Wołyń/Galicja Wsch. - październik 1943 LISTOPAD 2008: 68. W telewizji pokazali 69. Ocalić od zapomnienia 70. 16.11.1943 - zwycięstwo "Bomby" 71. Wiktor Poliszczuk (1925-2008) 72. Wojciechowski, podejdź no do płota! 73. Wołyń/Galicja Wsch. - listopad 1943 GRUDZIEŃ 2008: 74. "Brutalny, bezrefleksyjny, fanatyczny" - ks. Isakowicz-Zaleski 75. Angela Merkel: Niemcy wybaczają Polakom Auschwitz 76. Męczennik o. Ludwik Wrodarczyk 77. Prawdziwi bohaterowie (2) 78. Wigilia A.D. 1943 79. Wołyń/Galicja Wsch. - grudzień 1943 STYCZEŃ 2009: 80. Stepan Bandera - ukraiński bin Laden 81. Czarna sukienka czyli o leśnikach 82. Odsiecz Ołyki 83. 27 Wołyńska Dywizja Piechoty AK 84. Gdzie są mężczyźni? 85. Wołyń/Galicja/Lubelszczyzna - styczeń 1944 LUTY 2009: 86. Hanaczów stawia opór 87. Czy na Ukrainie będą burzyć polskie pomniki? 88. Retrospekcje: Galicja 89. Szlachta 90. Inaczej 91. Ratunku, Polacy mnie biją! 92. Czerwone noce w powiecie rohatyńskim 93. Po Wołyniu była Galicja  94. Przypadek 95. Huta Pieniacka - największa zbrodnia na wsi polskiej 96. Wołyń/Galicja/Lubelszczyzna - luty 1944 MARZEC 2009: 97. Retrospekcje: Zamojszczyzna 98. Obraz zbliżony do prawdy i prawda 99. Odwet 100. Legenda – nie legenda 101. Prawdziwi bohaterowie (3) 102. Jaja po wołyńsku – z książki kucharskiej redaktora W. 103. Historia z perspektywy żaby 104. Wierszem 105. Szok 106. Wołyń/Galicja/Lubelszczyzna - marzec 1944 KWIECIEŃ 2009: 107. Drugie życie... morderców 108. Ostatnia niedziela 109. Prawdziwi bohaterowie (4) 110. Pomóżmy Wiktorowi Juszczence! 111. Kto dziś pamięta o Ormianach? 112. Bitwa pod Hurbami 113. Wołyń/Galicja/Lubelszczyzna – kwiecień 1944 MAJ 2009: 114. Rektorowi KUL pro memoria 115. Zapomniane wypędzenia 116. O pomnikach, profanacjach, polityce i piłce (nożnej) 117. ”Gonił nas człowiek z siekierą”, ale to nie było tak, jak myślicie 118. Wielka Polska o nich zapomniała! 119. Galicja/Lubelszczyzna/Wołyń - maj 1944 CZERWIEC 2009: 120. Bratni naród na Kresach 121. Jeszcze o Ziemkiewiczu 122. Nie-Cała prawda 123. Negacjonista 124. Bajka 125. Galicja/Lubelszczyzna/Wołyń - czerwiec 1944 LIPIEC 2009: 126. Dishonoris causa 127. Jak to było z piłami na Wołyniu 128. Chcemy innej historii! 129. Polska samoobrona we Wschodniej Galicji 130. Galicja/Lubelszczyzna/Wołyń - lipiec 1944 SIERPIEŃ 2009: 131. Alternatywna trasa rajdu Bandery 132. Krakowskimi śladami Stepana Bandery 133. Kolejny ważny tekst Wołodymyra Pawliwa 134. Galicja/Lubelszczyzna/Wołyń - sierpień 1944 WRZESIEŃ 2009: 135. Istriebitielnyje Bataliony - w służbie NKWD i Polaków 136. Galicja/Wołyń - wrzesień 1944 (+ Legnica!) PAŹDZIERNIK 2009: 137. SB – fałszywi bohaterowie 138. Galicja/Wołyń - październik 1944 (+ Legnica bis) LISTOPAD 2009: 139. Karta się odwraca 140. Galicja/Wołyń – listopad 1944 GRUDZIEŃ 2009: 141. Tylko we Lwowie 142. Ihrowicka kolęda 143. Galicja/Lubelszczyzna/Wołyń - grudzień 1944 STYCZEŃ 2010: 144. Niezwykła historia jakich było wiele 145. Wikipedia pod specjalnym nadzorem 146. Galicja/Lubelszczyzna/Wołyń - styczeń 1945 LUTY 2010: 147. Juszczenko przegiął 148. Ludobójcy i ludzie 149. Śmierć kata 150. Мила моя, што-то буде з нами? (kresowe mity, nie-mity) 151. Galicja/Wołyń - luty 1945 MARZEC 2010: 152. Spirala odwetu 153. Warto rozmawiać? 154. Koniec 155. Galicja/Lubelszczyzna - marzec 1945 + bojkot zbiórki na KUL KWIECIEŃ 2010: 156. Wyprawa kijowska AD 2010 157. Galicja/Lubelszczyzna - kwiecień 1945 MAJ 2010: 158. Galicja/Lubelszczyzna - maj 1945 CZERWIEC 2010: 159. Galicja/Lubelszczyzna - czerwiec 1945 LIPIEC-SIERPIEŃ 2010: 160. 67. rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu 161. Galicja/Lubelszczyzna - lipiec-sierpień 1945 WRZESIEŃ 2010: 162. Komu Andrzej Kunert zamierza stawiać pomniki? 163. Galicja/Wołyń/Lubelszczyzna - wrzesień 1945 PAŹDZIERNIK 2010: 164. Nienawiść w polityce 165. Galicja/Lubelszczyzna/Wołyń - październik 1945 LISTOPAD 2010: 166. Ze szczerej piersi się wyrwało... 167. Galicja/Lubelszczyzna - listopad 1945 GRUDZIEŃ 2010-STYCZEŃ 2011: 168. Krwawe świętowanie 169. Skandal w Przemyślu + podsumowanie 12.1945-01.1946 LUTY 2011: 170. Dlaczego dr Motyka nie powinien zasiadać w Radzie IPN 171. Luty 1946 - podsumowanie MARZEC-KWIECIEŃ 2011: 172. Łuny w Bieszczadach 173. Światowe autorytety przypominają o polskich ofiarach Wołynia 174. Marzec-kwiecień 1946 – podsumowanie MAJ-CZERWIEC 2011: 175. Czy Bronisław Komorowski potępi Armię Krajową? 176. Maj-czerwiec 1946 - podsumowanie LIPIEC-SIERPIEŃ 2011: 177. "To my znamy prawdę..." - 68 rocznica rzezi wołyńskich 178. Lipiec-sierpień 1946 - podsumowanie WRZESIEŃ-GRUDZIEŃ 2011: 179. Za co bierze pieniądze radca ambasady RP w Kijowie, p. Hnatiuk? 180. Jak to się robi w Warszawie 181. Ale palma czyli GW vs. Ziemkiewicz, odcinek 1943 182. 5 Professoren und Wahrheit, du bist verloren (+ IX-XII.1946) STYCZEŃ-LUTY 2012: 183. Skandal na Ukrainie + podsumowanie 01-02.1947 MARZEC 2012: 184. Podsumowanie marca 1947 (śmierć gen. Świerczewskiego) KWIECIEŃ-GRUDZIEŃ 2012: 185. Genocidum atrox 186. Awantura o akcję "Wisła" (+podsumowanie) ROK 2013: 187. Walczymy o Dzień Pamięci Męczeństwa Kresowian 188. Elity III RP: nacjonalizm jest OK, byle ukraiński 189. Eksperci – po owocach ich poznacie 190. A ile ofiar zadowoliłoby p. Szeptyckiego? 191. Michnik stoi tam, gdzie OUN ______________________________ "Wychowanie w niepamięci, świadome ukrywanie, czy fałszowanie faktów, stawianie zbrodniarzom pomników to najbardziej podła rzecz, jaka może się wydarzyć cywilizowanym narodom..." Stanisław Srokowski,"Nienawiść" "W interesie naszych narodów leży znormalizowanie naszych stosunków, co wymaga powiedzenia sobie w oczy całej prawdy - ale tylko prawdy." - Jerzy Giedroyć Kontakt: dymitr.mohort[małpa]interia.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura