Donos
"Zgłoszenie w sprawie planowanego zamachu wpłynęło do Służby Ochrony Państwa w niedzielę rano. Jak podaje portal Onet.pl, miał je przesłać Gerard F., prawomocnie skazany za wyłudzanie pieniędzy poprzez podszywanie się m.in. pod byłego komandosa, policjanta, żołnierza służb specjalnych czy uczestnika misji na terenie byłej Jugosławii. Przedstawiał się również jako pracownik rządu zaangażowany w tajne działania.
Oferował także kosztowne szkolenia, które – jak przekonywał – miały otwierać drogę do kariery w służbach specjalnych.
Z informacji portalu wynika, że Gerard F. miał nagrać rozmowę z Krzysztofem N., nakłaniając go do użycia mocnych słów. Następnie wysłał wiadomość e-mail do SOP, podając swoje imię i nazwisko oraz numer telefonu, informując, że może służyć kontaktem do Krzysztofa N."
Zgłoszenie w sprawie planowanego zamachu wpłynęło do Służby Ochrony Państwa w niedzielę rano, a już godzinę później premier ogłosił tę informację w mediach.
źródło:
https://www.rp.pl/przestepczosc/art45327091-zgloszenie-w-sprawie-zamachu-na-premiera-wiadomo-kto-powiadomil-sop
Brunon Kwiecień
"W skład utworzonej w 2012 organizacji terrorystycznej wchodziło oprócz niego co najmniej trzech agentów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz jeden tajny współpracownik służb[13]. W toku śledztwa nie odnaleziono 35 sztuk broni, o której posiadanie był oskarżony, transportera opancerzonego oraz materiałów wybuchowych, które miały być użyte w zamachu[14]. Znaleziono natomiast około pół kilograma materiałów wybuchowych, m.in. heksogenu. Według relacji Kwietnia został on przygotowany specjalnie na zamówienie agentów ABW w celu wysadzenia pomnika martyrologii żydowskiej w Białymstoku. Ponadto część świadków będących znajomymi Kwietnia mówiła o jego przekonaniu o zbliżającej się rewolucji w Polsce oraz że rząd należy obalić siłą.
Sam Kwiecień stanowczo zaprzeczał, aby podejmował jakiekolwiek czynności zmierzające do popełnienia tego rodzaju przestępstwa. Ponadto twierdził, że był do tego namawiany przez osoby trzecie, będące zakamuflowanymi agentami służb specjalnych, sam nie będąc ich inicjatorem. Po sugestiach z ich strony, dotyczących werbunku pozostałych członków organizacji terrorystycznej, miał zobowiązać się do zaproponowania dwóm najaktywniejszym studentom z jego wykładów z materiałów wybuchowych udziału w tym przedsięwzięciu, jednak stanowczo odmówili. Następnie mieli nawiązać z nim kontakt członkowie skrajnie prawicowej organizacji Krew i Honor, którzy mieli być zainteresowani organizacją zamachu. Rola Kwietnia miała ograniczać się do przeprowadzenia teoretycznych wykładów z materiałów wybuchowych. Jak sam podkreślał, nie zgodził się na wykłady praktyczne, gdyż nie posiadał zezwolenia ani koncesji na takie próby, lecz zgodził się na przygotowanie grupy do realizacji tego zamachu. Przygotowania miały dotyczyć zaznajomienia ich z posługiwaniem się materiami wybuchowymi, wytwarzaniem mieszanin wybuchowych, uzbrajaniem i odpalaniem ładunków. W pewnym okresie próbował się z tego wycofać, podejrzewając, że uczestniczy w grze operacyjnej."
Wikipedia


Komentarze
Pokaż komentarze (7)