I to całkiem świeżej (sierpień 2008). Takie oto słowa padły:
„Niesłychanie wysoko oceniam podróż prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Tbilisi. Pierwszy raz poczułem się dumny z tego, że prezydent mojego państwa w tak godny sposób, a zarazem tak zgodny z polskim i moim wyobrażeniem etosu wolności, honoru, tradycji historycznej i rozumu politycznego dał temu wyraz w Gruzji.
Ciekawostką jest to od kogo pochodzą. Dziś wydaje się to kuriozum - ale pochodzą od niejakiego ob. Michnika Adama. (właśnie tego).
Warto (?) byłoby dziś podyskutować.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)