62
BLOG
Media co pewien czas donoszą o nowej kontrowersyjnej wypowiedzi Ewy Sowińskiej, rzecznika praw dziecka. W zasadzie utarło się, że jak coś powie, to albo bez sensu. Jak wiadomo Platforma Obywatelska i SLD/LiD chcą odwołania kontrowersyjnej urzędniczki. Tymczasem zdaniem Prawa i Sprawiedliwości nie ma powodów, by straciła stanowisko, bo w niczym nie sprzeniewierzyła się ślubowaniu. Owszem formalnie w niczym się nie naruszyła ślubowaniu. Ale chodzi o to, że Ewa Sowińska nie do końca nadaje się na to stanowisko, o czym świadczą jej wypowiedzi. Poseł PiS z Podkarpacia Kazimierz Moskal ma pretensje do mediów, gdyż odwołanie stało się spektaklem.- Podczas obrad sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny wszyscy fotografowali i kręcili filmy z panią rzecznik z góry i z dołu - mówi poseł. - Nikt nie chciał słuchać jej wyjaśnień. Mało tego, dodaje poseł Moskal. Jeden z przeciwników Sowińskiej, poseł Sławomir Piechota z PO jest niepełnosprawny [jak wiadomo jeździ na wózku - ac] i też można by się z niego śmiać, tak jak niektórzy śmieją z braków pani rzecznik. Jak należy rozumieć wypowiedź posła Moskala? Odnoszę wrażenie, że zdaje on sobie sprawę z tego, że może Sowińska nie do końca nadaje się na to stanowisko - stad słowa o brakach pani rzecznik. Ale czy należy rozumieć, że groteskowe, świadczące o niekompetencji wypowiedzi Ewy Sowińskiej należy zrzucić na karb czegoś w stylu niepełnosprawności. W takim razie jakiego typu niepełnosprawności. Bez wątpienia nie wypada śmiać się z ludzi niepełnosprawnych. Analogicznie do tego, podkarpacki poseł sugeruje, że nie wypada się śmiać z ludzi typu Ewa Sowińska. Można jednak wskazać kolejna konkluzję - nie wypada osobom takim jak Sowińska powierzać ważnych funkcji państwowych.



Komentarze
Pokaż komentarze (16)