Tak. Dzisiaj będzie komplement pod adresem Mateusza Morawieckiego.
Jaki? Ano taki: Mateusz Morawiecki dostrzegł, że Jarosław Kaczyński się starzeje i że pojawiła się okazja do zdobycia władzy. I robi wszystko, by tę władzę zdobyć.
Jak mówi Donald Tusk: „Władzę trzeba sobie wziąć”. I Morawiecki właśnie to robi. To świadczy o nim dobrze jako o polityku. Każdy rasowy polityk, gdy widzi szansę na zdobycie władzy, sięga po nią bez większych skrupułów, nawet jeśli wiąże się to z dużym ryzykiem.
Tak samo zresztą postąpił Donald Tusk, gdy doprowadził do rozłamu w Unii Wolności i współtworzył Platformę Obywatelską.
W tym sensie – i to jest komplement – Mateusz Morawiecki podąża drogą Donalda Tuska.
A kto jest przeciwieństwem takiej postawy? Rafał Trzaskowski. Kiedy miał okazję sięgnąć po władzę w swojej partii, z powodu wrodzonego kunktatorstwa z tej okazji nie skorzystał. I dzisiaj jest tam, gdzie jest…



Komentarze
Pokaż komentarze (10)