ASTRONOMIA PLASTYCZNA JAKO TECHNIKA W ASTRONOMII
ALFABET WARSZTATU
Zgodnie z definicją, sztuka, malarstwo polega na malowaniu obrazów poprawnie namalowanych i skonstruowanych. To jest cel samoistny, niezależnie od tego, co i czy coś dostrzeże w obrazie odbiorca. Kiedyś, widząc tyle detali i szczegółów oraz całe wielkie bogactwo, mrówcze bogactwo realistycznych przedstawień namalowanych przez Michała Anioła w Kaplicy Sykstyńskiej, ktoś zapytał go, po co to wszystko tak dokładnie, wytrwale, cierpliwie, tak bardzo mozolnie odwzorowuje – przecież wiele z tych drobiazgów odtwarzanych z wielkim pietyzmem nie zostanie w ogóle dostrzeżonych. Artysta odpowiedział na to: „Stwórca to wszystko widzi!”.
Co to znaczy obraz poprawnie namalowany? To obraz taki, który skonstruowany jest zgodnie z regułą, warsztatem, konwencją, z formą malarstwa – realistycznie, z odpowiednim, prawidłowo położonym światłocieniem, z podobieństwem figur obrazu do rzeczywistości, z pożądanym układem i bogactwem barw. Z poprawną kompozycją. Obraz powinien być taki, aby krótkowidz w zaciemnionym pokoju z pięciu metrów mógł dostrzec każdy detal obrazu. Dobrą szkołą malarstwa jest sztuka reklamy. Tu każdy ma swoje pięć minut i musi to dobrze reżysersko i scenograficznie zagospodarować. Obraz powinien być taki, aby poprzez jedno spojrzenie przemówił do widza – bez wnikania i zastanawiania się o co w nim chodzi. J. Wolfgang Goethe mawiał: „Ograniczenie czyni geniusza”. To zamknięcie tego, co ma się do powiedzenia w sposób cywilizowany i uspołeczniony w formacie ram obrazu stwarza odpowiednie napięcie twórcze i dynamikę kreacyjnego procesu. Podobnie pisze się wiersze i maluje obrazy „po nic i dla nikogo”, będąc rozliczanym głównie przez tzw. regułę sztuki i historię.
Gertruda Stein, biograf Picassa, powiedziała kiedyś: „Za obraz, który łatwo namalować, w ogóle nie warto się zabierać”. Dobry obraz to taki, który jest TRUDNO namalować. Malowanie obrazu przypomina przeprowadzanie dowodu matematycznego, gdzie, zgodnie z regułą „prawda-fałsz”, logiką i opanowanym przez nas językiem - kodem sztuki przedstawiamy – niczym mowę obrończą („jak”) – tezę („co”), do której przekonujemy świat. Artysta musi czuć opór materii estetycznej i nie powinien raczej malować „jak dziecko”. Sztuka dziecka, pełna życia i emocji, może pozostawić niezatarte poczucie cennego autentyzmu, jednak tu chodzi o projekty i konstrukcje – zgodnie z zasadą realizmu – inna jest więc tu formuła obrazu. Zatem tam, gdzie zaczyna się spontaniczność, kończy się twórczość (w powyższym ujęciu), tam, gdzie zaczyna się praca – zaczyna się twórczość. Malowanie nie może opierać się na zasadzie „Nagle siadam do stołu i maluję Z GŁOWY”, chyba, że kogoś rozpiera bogate wnętrze i to co ma do wyrażenia. Przed przystąpieniem do malowania wymagane jest skrupulatne wstępne zebranie – niczym u Jana Matejki: starych rycin, modeli, zdjęć, szkiców i notatek. Malować się powinno rzeczywistość. Tu jest najwięcej informacji. Ona najlepiej nauczy. Filozof wszak mawiał: „Są rzeczy na niebie i ziemi, które się filozofom nie śniły”. Impresjoniści mawiali: „Maluj Naturę”. Ona jest generatorem i swoistym perpetuum mobile twórczości.
Powyższe rysunki autora jako obrazy astronomii plastycznej przedstawiają powierzchnię, formy życia i przyszłą obecność człowieka na księżycach planet pozasłonecznych oraz Tytanię, księżyc Urana i Ganimedesa, księżyc Jowisza.
Materiały źródłowe:
R. Poleski, „Poszukiwanie planet ekosferycznych. Czy na planetach pozasłonecznych może istnieć życie?”, „Astronautyka”, 2002, nr 2.
S. Popek (red.), „Metodyka zajęć plastycznych w klasach początkowych”, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1987.
„Urania – Postępy Astronomii”, „Układy planetarne wokół gwiazd”, 2001, nr 5.
R. Zubrin, „Narodziny cywilizacji kosmicznej”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2003.
Oczekiwanie wiosny – egzoksiężyc hipotetycznej planety w układzie gwiazdy HD 82943
Aktywny marsopodobny księżyc – egzoksiężyc planety HD 10697 B
Badanie lodu Tytanii, księżyca Urana
Ganimedes, księżyc Jowisza – eksploracja lodowego świata
Tagi: hd 82943, hd 10697 b, Tytania, Ganimedes


Komentarze
Pokaż komentarze (2)