Postój – egzoksiężyc planety HD 28185 B
Postój – egzoksiężyc planety HD 28185 B
T.S. T.S.
199
BLOG

Astronomia plastyczna II (4) – reguła nauki

T.S. T.S. Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 2

ASTRONOMIA PLASTYCZNA JAKO TECHNIKA W ASTRONOMII

PODSTAWY WYMIARÓW BYTU

Galerie dziś pełne są, tak jak spora część awangardowej sztuki, tysięcy podobnych do siebie, dzieł i obrazów, takich lub innych wewnętrznych wizji malujących na zasadzie „każdy robi co chce”, twórców. W samych Stanach Zjednoczonych, jak podaje malarz Józef Czapski, pracuje około miliona taszystów – malarzy niestrudzenie wykonujących setki milionów takich samych obrazów, powstających poprzez nanoszenie na płótno przypadkowych plam, kresek, punktów i linii oraz wylewanie wprost na obraz farby. Jeśli jednak taki obraz jest dobry, istnieje w nim ład i swoiste „geometryczne” piękno. Jednak istnieje dziś i drugi plan sztuki. Na przykład pewien „artysta” wystawia na pokaz wnętrzności, a nawet rzuca w happeningowym amoku w publiczność ręcznikiem umoczonym w krwi chorego na AIDS.

          Tacy „twórcy” nie są w stanie zmienić świata, tak jak zmieniły go wynalazki telefonu, komputera czy teoria względności Alberta Einsteina. Trzeba bowiem wracać, wciąż wracać do podstaw i pra-źródeł bytu. To bodaj Stanisław Lem mawiał, że dobrze jest czasem jako odtrutka na antynomie, paradoksy, kwadratury koła i węzły gordyjskie skłębionych ludzkich konfliktów i  filozofowań umysłu, udręczonego, znużonego i znękanego nienasyconym, wiecznym myśleniem, umysłu, wyjść na zewnątrz tego wszystkiego, rozwiązując po prostu… kilka zadań z matematycznego zbioru zadań. I wyjść poza to, w – jakby powiedział astronom Micho Kaku – INNY WYMIAR, gdzie z dystansu nie tylko jedno, ale i n-wymiarowej przestrzeni uniwersum rozwikłać będzie można splątania naszej niespokojnej egzystencji. To dzięki meta-spojrzeniu na Ziemię – z oddali orbity, księżycowej orbity, z pozycji cieplarnianej planety Wenus, jałowego globu samego Księżyca, lodowego Marsa czy zamarzniętych niczym skała księżyców planet wielkich, zaczęliśmy odpowiednio patrzeć i na naszą planetę.

Powyższe rysunki autora jako obrazy astronomii plastycznej przedstawiają powierzchnię, formy życia i przyszłą obecność człowieka na księżycach planet pozasłonecznych (komentarz „Trop” poniżej).  

TROP

Był wczesnojesienny wieczór na księżycu planety. Wszędzie kwitły listkowce – najczęściej zielone, fioletowe, czerwone i różowe. Lot z bazy do celu trwał krótko. Pilot szybko zidentyfikował szukane miejsce. Chwilę później posadził pojazd na wzgórzu przed murami zamku. Ruiny zamku były pozostałością po epoce pierwszej kolonizacji księżyca. Tutaj wiódł trop po dawnej zamierzchłej cywilizacji. Jednak lud osadników dawno opuścił ten glob. Pozostawił po sobie jedynie opustoszałą zamkową budowlę. Dawny trop sprowadził na ten glob nowych, obecnych osadników…

          Zadanie pilota teraz polegało na odszukaniu pewnej dziewczyny. Dziewczyna wyszła w południe z bazy na godzinny spacer. Kierowała się do wzgórza zamkowego. Jednak długo nie wracała do osady, zaczęto się więc  niepokoić. Noce o tej porze roku były wyjątkowo mroźne. Człowiek, nie przywykły do tutejszego klimatu, po prostu zamarzał. Najprawdopodobniej dziewczyna zabłądziła…

          Pilot miał na pokładzie rakietoplanu niezwykłą istotę. Istota ta miała wygląd bardzo groźny. W dzikości była bardzo drapieżnym zwierzęciem stadnym. Licznie zamieszkiwała ten rejon księżyca. Zwierzę jednak miało węch milion razy silniejszy od ludzkiego. Jednak w nocy zmysł ten wygasał. Zwierzę oswojone wykorzystywano do odszukiwania zaginionych osadników. Tak było i tym razem. Chodzi o rogowca sześcionogiego – zwykle brunatno owłosionego owadossaka o długim czerwonym języku.    

          Pilot wydał polecenie rogowcowi i zajął się pomiarami geofizycznymi terenu. Zwierzę rozpoczęło poszukiwania. Rogowiec pobiegł do ruin zamku. Jednak nie znalazł tropu dziewczyny, Minęła godzina, dwie, trzy. Cztery. Słońce chyliło się ku zachodowi. Dziewczynie groziło śmiertelne niebezpieczeństwo. Jednak zwierzę nie znalazło tropu. Trzeba było wracać do bazy. Pilot zapuścił silnik rakietoplanu. Zdarzyło się więc to najgorsze…

          Nagle rogowiec sześcionożny zaczął ujadać. Czyżby zwietrzył trop – czy znalazł martwą dziewczynę? Wtem zza muru zamku wyszła ona sama. 

          Wkrótce wszyscy w trójkę wrócili do bazy.


          Księżyc megaplanety o pierwotnych warunkach zbliżonych do ziemskich (o śr. półosi orbity 1,0 j. a.,  obiegającej gwiazdę centralną co 385 dni, masie 5,6 mas Jowisza, mimośrodzie 0,06) w układzie gwiazdy HD 28 185 typu G5V, jasności 7,8 mag., odległej o 129 l. ś. (39, 6 pc). Temperatura planety księżyca od -4˚C do +13˚C.

Rysunki autora:

Postój – egzoksiężyc planety HD 28185 B
Trop – egzoksiężyc planety HD 28185 B
Rezerwat – egzoksiężyc hipotetycznej planety w układzie gwiazdy HD 27442
Kosmiczna wędrówka życia – egzoksiężyc planety HR 810 B

Materiały źródłowe:

M. Kaku, „Hiperprzestrzeń. Wszechświaty równoległe, pętle czasowie i dziesiąty wymiar”, Prószyński i S-ka, Warszawa 1996.

 S. Lem, „Głos Pana. Dzieła Zebrane”, Wydawnictwo Literackie, 2002.

R. Poleski, „Poszukiwanie planet ekosferycznych. Czy na planetach pozasłonecznych może istnieć życie?”, „Astronautyka”, 2002, nr 2.

Tagi: hd 28185 b, hd 27442, hr 810 b

Zobacz galerię zdjęć:

Trop – egzoksiężyc planety HD 28185 B
Trop – egzoksiężyc planety HD 28185 B Rezerwat – egzoksiężyc hipotetycznej planety w układzie gwiazdy HD 27442 Kosmiczna wędrówka życia – egzoksiężyc planety HR 810 B
T.S.
O mnie T.S.

Zainteresowania: astronomia plastyczna

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Technologie