METODOLOGIA ODKRYĆ W NAUKACH PRZYRODNICZYCH I ŚCISŁYCH
WIZJA ASTRONOMII PLASTYCZNEJ
Dawkins zauważył interesującą rzecz – memy bardzo przypominają swoim zachowaniem nasze geny. (…) Co jest najbardziej typowym pokojowym przedsięwzięciem istot ludzkich? Handel, rzecz jasna. A co prawdopodobnie jest głównym – a może jedynym – przedmiotem handlu na międzygwiezdną skalę? Znów prawie na pewno będzie to informacja.
David Brin, Zagrożenie pierwszego kontaktu
Dobrobyt płynie z wiedzy
Ben Bova, Armie ignorantów
objawienie (…) było dla nas i dlatego zostało odebrane w bardzo antropocentrycznym sensie. Od czasu, gdy Bóg tak szczególnie się nam objawił, przebyliśmy długą drogę. Dlatego nawet teologowie (…) muszą uczyć się od najlepszych dziedzin nauki, zarówno biologicznych, jak i fizycznych, gdyż są to ważne składniki naszego ciągłego dążenia do zrozumienia samych siebie w Bożym wszechświecie. (…) Bóg mógł mieć inne plany niż wyłącznie troskę o ludzi i że „chęć uczynienia naszego słabiutkiego rozumu sędzią dzieł bożych” jest „dowodem (naszej) zuchwałości”. Ta postawa wydaje się nadal godna rekomendacji. Poszukując racjonalnych wyjaśnień, jak pogodzić możliwość istnienia ET z pewnymi wierzeniami religijnymi, musimy pozostawać otwarci na religijne doświadczenie tajemnych ścieżek Boga.
George V. Coyne, Bóg istot pozaziemskich
Sprawą zasadniczą dla stworzenia modelu odkryć w dziedzinach przyrodniczych i ścisłych jest określenie do jakiej właściwie dziedziny to należy – do psychologii czy danej ścisłej i konkretnej dyscypliny. Myślą przewodnią powyższego tekstu jest teza, że z tą sprawą lepiej radzą sobie konkretni naukowcy, bardziej niż „ogólna” wiedza i przedstawiciele meta-dziedziny jaką jest psychologia. Dlaczego tak jest?
Węzłowe dla tematu są tu trzy sprawy.
DRUGI BRZEG – TYLKO KOSMICZNY
Idea tzw. drugiego brzegu, pojęcia podstawowego dla sprawy odkryć, nie jest ideą psychologiczną a astronomiczną. Wywodzi się ona wprost z przykładu odkrycia Ameryki przez K. Kolumba, a współczesnym jej wcieleniem jest poszukiwanie drugiej Ziemi. Nawet tu jest to orientacja na kosmos i jego paradygmat – tak różny od psychologii. Jesteśmy po prostu skazani na trudne zadania i tylko takie – nie łatwe – mają sens.
TWÓRCZA ASTRONOMIA
Teoria, analiza twórczości (odkryć) nie należy do psychologii, lecz do dziedzin przyrodniczych (np. astronomii). Nie jest to też konsekwentna psychologia kosmiczna. Przechodzenie do psychologii może czasem czynić z badań odkryć nierozwiązywalny problem i swoistą kwadraturę koła.
Podobne podejście jest już obecne u niektórych przedstawicieli nauk przyrodniczych; niektórzy fizycy, inżynierowie i astronomowie (jak np. Carl Sagan), nawet zajmujący się pisaniem książek fantastyczno-naukowych, realizują paradygmat przyrodniczy.
WIEDZA O EGZOGLOBACH – PRZEŁAMANIE PSYCHOLOGIZMU
Historia dziejów i cywilizacji oraz postępu, jest drogą przełamywania antropocentryzmu i w pewnym sensie, jego modyfikacji – psychologizmu. Psychologią było średniowiecze. Pierwszym zwiastunem nowego myślenia (które wiązało się z ideą III tysiąclecia) była teoria heliocentryczna M. Kopernika. To też był rozwój idei wielości światów i bioastronomii. Ponoć T. S. Kuhn pisał w tym kontekście o swoistej rewolucji kopernikańskiej, której w biograficznym rozwoju doświadcza wielu z nas. Najważniejszą konsekwencją tego typu podejścia była egzoplanetologia (zaczęta przełomem w astronomii i odejściem od teorii J. Jeansa i innych pokrewnych, dotyczących kosmogonii planetarnej, a głównie od roku 1991, kiedy odkryto pierwsze planety pozasłoneczne) i egzolunarystyka.
Oczywiście, psychologia może być bardzo cenna (powyższy tekst ma być w intencji reformą psychologii) jako charakterystyka i analiza wielu procesów poznawczych i ukierunkowanie na to, co „ma się do powiedzenia ludziom” (tzw. archetyp wewnętrzny, Słońce w nas), jednak istnieją tu dwie odrębne rzeczywistości. Pisze o tym Jeremi Wasiutyński: „Podczas gdy w starożytności i średniowieczu stosunek człowieka do rzeczywistości był określany przede wszystkim na podstawie doświadczenia wewnętrznego, w okresie nowożytnym podstawą poglądu na świat stało się doświadczenie zewnętrzne. (…) Misją cywilizacji europejskiej była najwidoczniej kompletna ekstrawersja, potrzebna do stworzenia nowoczesnej nauki i techniki.” (J. Wasiutyński, „Kopernik. Twórca nowego nieba”, s. 531-540).
W tym wszystkim mieści się sprawa teorii odkryć – owocnie podjęta przez poszczególne dziedziny przyrodnicze i ścisłe. Tu najwięcej na ten temat mają do powiedzenia ci, którzy odkryć dokonali - matematycy, fizycy, chemicy, astronomowie, biolodzy.
Powyższe poglądy mogą się wydać kontrowersyjne, jednak tak po prostu uważam – nie wszyscy muszą się z tym ujęciem zgodzić.
ASTRONOMIA JAKO LEK
Dlaczego kosmos jest dobrą „lokatą kapitału”? Dlaczego astronomia jest dobrym rozwiązaniem problemu egzystencji?
Astronomia również może stać się rozwiązaniem samego problemu pokoju, gdyż jest „czystym jak matematyka” bytem. Takim lekiem (niepaliatywnym) dla świata może być np. odkrycie planety pozasłonecznej hd 28185 b. To jest realna siła, coś, co pozwala przezwyciężyć zło. Kosmos bowiem trafia w sedno ludzkich problemów. Realne problemy świata są kosmiczne. Imperia upadają a planeta hd 28185 b istnieć będzie.
CZY EGZOKSIĘŻYCE TO MRZONKI?
Zainteresowanie świata astronomią raczej dobrze jemu wróży i służy. A trzeba coś w tej sprawie robić, badać, przygotowywać się itd. A wiadomo, są zagrożenia (klimat, impakty, rozbłyski kosmiczne, i tym podobne kwestie planetarne). Technologia międzygwiezdna mogłaby temu zaradzić.
Im szybciej osiągniemy poziom I i II cywilizacji kosmicznej, tym lepiej (inna sprawa, że człowiek, jak dotąd, nie osiągnął etycznie tego poziomu). Tym, co zakotwiczy w tym, mogłoby być właśnie znalezienie tzw. drugiej Ziemi, np. jako egzoksiężyce. Ale najpierw niezbędne jest wstępne drążenie tej sprawy. Podstawą dla tego mogą być dziedziny przyrodnicze i ścisłe.
Powyższe rysunki autora przedstawiają jedno z powyższych wyzwań, idei i celów świata – eksplorację kosmosu. Tu widać powierzchnię, formy życia i przyszłą obecność człowieka na księżycach odkrytych planet pozasłonecznych.
- Woda na odległym księżycu – egzoksiężyc planety HD 28185 B
- Spokojny świat pewnego umiarkowanie odległego księżyca – egzoksiężyc planety HR 810 B
Tagi: hd 28185 b, hr 810 b, egzolunarystyka


Komentarze
Pokaż komentarze