TUNELE CZASOPRZESTRZENNE (8) – setiologia
WIZJA ASTRONOMII PLASTYCZNEJ
Teolog protestancki Paul Tillich w młodości, w ostatnich latach XIX wieku, mieszkał w Schönfliess-Neumark. To średniowieczne niemieckie miasteczko, zbudowane wokół gotyckiego kościoła i otoczone murem obronnym, stanowiło zamknięty w sobie, samowystarczalny, ale ciasny i ograniczony światek. Któregoś dnia do Schönfliess-Neumark dotarła linia kolejowa, dzięki czemu Tillich uzyskał możliwość podróży gdzie zechce – mógł pojechać na wybrzeże Bałtyku, a nawet do samego Berlina. Dostęp do morza i dużego miasta dał mu poczucie „nieskończoności, otwartości, nieograniczonej przestrzeni” i otworzył fascynujące nowe horyzonty życiowe. Życie Tillicha już nigdy nie było takie jak przedtem, a fascynacja rozszerzonymi horyzontami wpłynęła zarówno na wybór miejsc, które odwiedzał, jak i na jego teologię. Zdarzenia z młodości Tillicha są doskonałą metaforą naszych poszukiwań SETI.
Albert A. Harrison, Kontakt
Jednym z argumentów przemawiających za tym, że we Wszechświecie istnieje wiele miejsc będących siedliskiem życia jest powtarzalność zjawisk przyrody. Doświadczenie uczy, że każde zjawisko przyrodnicze i to zarówno w przyrodzie nieożywionej, jak i ożywionej, zachodzi bardzo wiele razy w różnym czasie i w różnych miejscach. Niesłusznym byłoby więc przyjęcie, że tylko Ziemia jest tym wyróżnionym miejscem, gdzie jeden jedyny raz w historii Wszechświata zaistniał proces powstania życia i jego ewolucji aż do utworzenia cywilizacji włącznie.
Jerzy M. Kreiner, Fizyka z astronomią II
8.1. EWOLUCJA ŻYCIA
Rozważając problem tuneli czasoprzestrzennych i życia w kosmosie należy zastanowić się nad jego dalszym losem w przyszłym Wszechświecie.
Zgodnie ze stanem wiedzy astronomicznej i kosmologicznej, na rozszerzający się Wszechświat (tzw. ucieczka galaktyk wraz z przesunięciem ich promieniowania ku czerwieni – odkrycie E. Hubble’a) działają siły grawitacji, przeciwdziałające ekspansji i zmierzające do ponownego kolapsu Wszechświata i odkryta przez misję WMAP (Wilkinson Microwave Anisotropy Probe) oraz dzięki obserwacjom teleskopu Hubble’a mało zbadana, tzw. ciemna energia (4% - widzialna obserwowana materia typu naszego Słońca, planet itd., 23% - ciemna materia, 73% - ciemna energia), przyspieszająca ekspansję.
Zgodnie z obecną wiedzą, teorią i przy, jak się zakłada na podstawie obserwacyjnych danych, stałej kosmologicznej o dodatniej wartości (w rzeczywistości stała ta jest prawdopodobnie równa lub zbliżona do zera), Wszechświat będzie się wiecznie rozszerzał, stając się aż do nieskończoności upływu czasu coraz bardziej pusty, zimny i ciemny. Rozszerzanie się Wszechświata doprowadzi np. do sytuacji, kiedy jedyną większą grupą gwiazdową w naszym otoczeniu będzie już tylko nasza Grupa Lokalna Galaktyk. Inne układy oddalą się ku nieskończoności. Po upływie 1039lat od wielkiego wybuchu wypalą się gwiazdy, po upływie 10100lat wyparują galaktyczne czarne dziury.
Czy w takim scenariuszu wydarzeń jest jakieś miejsce dla życia i rozumu, tak by przetrwały? Brak nadziei na pozytywne rozwiązanie tego problemu, akcentowanie entropii (termin wprowadzony w 1865r. przez Rudolfa Clausiusa), twierdzenie, że Wszechświat jest całkowicie pozbawiony sensu, mogą stać się podstawą nihilizmu. Z kolei pozytywna wiara w sens i cel Wszechświata, możliwość wpływania na niego (zgodnie z podejściem np. R. Feynmana) dzięki życiu i rozumowi, które wprowadzają do niego swój porządek i ład, tzw. dystropię (istnieje tu nawet założony przez Maxa More’a w latach 80. W USA ruch tzw. Ekstropian), stworzyć mogą konstruktywne podejście do życia. Jednak jaka jest prawda?
Niezbędną do odpowiedzi na to pytanie wiedzę przynieść mogą po części misje kosmiczne, związane głównie z kosmologią, np. seria Beyond Einstein. Jednak wiele też wnieść może i teoria.
Otóż problem sprowadza się tu do zachowania odpowiedniego poziomu energii i informacji. Wysoko rozwinięte cywilizacje w przyszłym kosmosie mogłyby wykorzystać do celów energetycznych czarne dziury. Jednak wskutek np. problemów ze skupianiem rozpadających się takich mas jest to rozwiązanie na krótką metę. Zresztą czarne dziury w końcu też wyparują i znikną. Wtedy można będzie wykorzystać tzw. struny kosmiczne, czyli koncentracje wiązki energii, pozostałe po wczesnym rozszerzającym się Wszechświecie, rozbiegające się w kosmosie. Jednak i one, lokalnie w celach użytkowych łamane, pochłaniane też przez powstające czarne dziury, z czasem ulegają degeneracji. Z kolei kwantowa próżnia (i tu tzw. promieniowanie Gibbonsa-Hawkinga i de Sittera) nie podlegająca podobnie jak struny negatywnemu działaniu ekspansji zamarzającego Wszechświata, ze względu na stan energetyczny próżni, niemożliwa jest z pewnych termodynamiczno-fizycznych przyczyn do wykorzystania, jako niezdolna obniżyć swój poziom energetyczny.
Jeśli chodzi o samo przystosowanie niejako biologiczne organizmów do życia w tym rozpływającym się w pustce Wszechświecie, możliwe jest zwolnienie metabolizmu, różne stany hibernacji, uwolnienie się od ciała materialnego (poprzez np. miniaturyzację, przejście w stan czystej informacji itd. – to jest w miarę możliwe do realizacji). Jednak i tu procesy termodynamiczne wykluczają efektywne funkcjonowanie, bez upraszczania i koniecznej w tych warunkach prymitywizacji (temperatura nie może spaść poniżej granicznej wielkości, tzn. 10-29K). Czy zatem nie ma tu żadnego rozwiązania?
Filozofią i teorią fragmentarycznie opartą na teorii ewolucji była tu np. teologia Teilharda de Chardin, który uważał, że ewolucja bytu, życia, wreszcie rozumu i świadomości będzie prowadzić do coraz doskonalszych form aż do tzw. Punktu Omega – zjednoczenia z Bogiem. To należy do wiary. Obecna wiedza naukowo-techniczna pozwala tu też przedstawić konkretne propozycje. Jedną z nich jest koncepcja fizyka F. Tiplera, który, rozwijając wątek chardinowski, uznaje, że u kresu Wszechświata życie i organizacja rozumnych struktur osiągną punkt zdolny stworzyć wieczne życie. Koncepcja ta ma liczne wady, np. bazowanie na teorii kolapsującego Wszechświata, czemu przeczą współczesne obserwacje.
Niezwykłe perspektywy natomiast otwiera tu teoria przestrzeni, wielowszechświatów i związanych z nimi kwantowych strun. Fizyk i kosmolog Michio Kaku twierdzi, że dopóki istnieje kwantowa fizyka, zawsze jest jakaś nadzieja. W swej koncepcji uznaje on, że istnieć mogą, poza poziomami zgodnymi z modelem Kardaszewa I, II, i III, cywilizacje IV stopnia, które nauczyły się wpływać na przestrzeń Wszechświata. Istnieją tu teorie meta-kosmosu, nieskończenie wielkiego, wiecznego, zawierającego nieskończoną ilość wszechświatów, które, niczym bańki piany, wciąż znikają i powstają. Jedną z takich koncepcji jest teoria tzw. wszechświatów niemowlęcych, które też można sztucznie stworzyć.
Ogólnie więc można założyć, że rozwiązaniem problemu kresu Wszechświata mogłaby być migracja form życia do innych wszechświatów przez tunel czasoprzestrzenny.
8.2 POSZUKIWANIE DRUGIEGO WSZECHŚWIATA
Astronomowie i kosmolodzy uznają więc, że końcem Wszechświata będzie mroczna, zimna pustka po upływie ok. 10100lat. Czy życie ma tu jakieś szanse? Ma ono tu swoje przymioty i wartości w postaci przyszłej jego postaci wysoko zorganizowanych małych mikroorganizmów. Jednak powyżej zarysowane zostało inne rozwiązanie. Na czym to polega?
Wspomniano, że inny wymiar może stać się tu rozwiązaniem – jako przedłużenie czarnych dziur lub inna forma, w której wykorzystano by tunel czasoprzestrzenny. Jednak w tych innych wszechświatach mogą – jak wiadomo – obowiązywać inne fizyki i prawa, stałe kosmologiczne. Podobnie jest jednak z kolonizacją kosmosu jako takiego. Nie każda przecież (egzo) planeta nadaje się na drugą Ziemię. Nie mogą nią być np. Merkury i Wenus, ale już przy Marsie może być nieco inaczej. Poszukiwanie ich to rzecz sensowna. Tak samo mogą prawdopodobnie istnieć „drugie Wszechświaty” przyjazne dla życia o sprzyjających życiu parametrach – stwarzające pewne nadzieje dla pozytywnego finału kosmicznego. I tak jak życie wyłącznie ziemskie ma w sobie gen letalny, tak zasoby „surowcowe” Wszechświata są wyczerpywalne. I tak jak człowiek, aby przeżyć musi zasiedlić kosmos, tak samo może być z innymi wszechświatami.
Wyżej zarysowane zostało związane z tunelami czasoprzestrzennymi podejście na poziomie naszej cywilizacji i naszej aktualnie nauki. Być może żyjące np. w naszej Galaktyce hiper-cywilizacje rozwiązały powyższy problem inaczej i bardziej efektywnie. Wyprzedzają bowiem nas prawdopodobnie o miliony lat – czasu więc miały wystarczająco wiele.
8.3 KOSMOLOGIA A (SETIOLOGICZNY) DRUGI BRZEG
Dzieje kosmosu przypominają biograficzną depresję. A depresja, czyli ekonomiczna recesja, jest kategorią termodynamiczną (podobnie np. S. Hawking wyróżnia tzw. termodynamiczną i psychologiczną strzałkę czasu). Istotą takiej depresji jest brak (kolumbowskiego) drugiego brzegu, czyli brak osobliwości (podobnie istnieje koncepcja Hawkinga Wszechświata bez brzegów). Ekonomiści dobrze znają ten problem. Jest coraz gorzej…
Podobnie jest ze Wszechświatem. Entropia Wszechświata powoli rośnie. Jednak istnieje tu światło w tunelu i możliwość stałej optymalizacji układu. Traktowanie kosmosu jako systemu, który czeka jedynie śmierć cieplna nie uwzględnia pewnej jego cechy.
Tak jak rozstrzygnięciem depresji może być tzw. intencja paradoksalna, ściślej, orientacja na kosmos, tak samo jest z nim samym. Powyższa wizja wzrastającej entropii milcząco zakłada nieistnienie setiocywilizacji. Jest niejako skrojona na XIX wiek – kiedy wieszczono kres fizyki… nie znając czegoś takiego jak osobliwość. Nie brano wtedy pod uwagę istnienia wielu, z punktu widzenia tamtego okresu, niepojętych zjawisk.
Wkrótce przyszły jednak badania S. Chandrasekhara i teoria czarnych dziur. Obecna teoria termodynamiczna kosmosu jest skrojona na podobieństwo teorii gwiazd A. Eddingtona i podobna do niej. Teoria Eddingtona, wbrew pozorom, była skrajnie newtonowska (mimo że Eddington rozumiał i popularyzował teorię względności Einsteina, najwyraźniej nie w pełni ją rozumiał).
My nie bardzo rozumiemy setiologię. Istotą setiologii jest osobliwość. W jej ramach powyższy problem, paradygmat termodynamiki, ona rozwiązuje. W ciągu ostatnich 100 lat ludzkość osiągnęła tyle, co w całej dotychczasowej historii. I to się nasila. Dorobek nauki podwaja się wykładniczo co 15 lat. Moc obliczeniowa komputerów podwaja się co 1,5 roku.
Carl Sagan zestawił kiedyś poziom cywilizacji ziemskiej z poziomem hipotetycznej setiocywilizacji. Stwierdził, że jest to dystans taki jaki dzieli makaka w stosunku do człowieka. Sagan jednak zapomniał tu o jednym ważnym czynniku. Rozwój cywilizacji jest nie biologiczny a historyczny. A można sobie wyobrazić, co może się wydarzyć (o ile ludzkość nie zniszczy sama siebie i nie dojdzie do katastrof z kręgu ekologicznych) w ciągu najbliższego miliona lat, skoro w ciągu 100 lat tyle się wydarzyło. A dzielą nas właśnie miliony lat od setiocywilizacji. One z definicji swojej są hiper-cywilizacjami.
Kosmologia, niestety, popełnia jeden błąd. Jest drogą niejako na przełaj przez kosmos. A, naprawdę, po drodze, (najprawdopodobniej blisko, bo już wśród bliskich układów planetarnych) może się wiele wydarzyć, tak że wszelkie pesymistyczne wizje kosmosu przy tym zbledną. Jak by powiedział Edward Stachura – przy życiu blednie nawet śmierć. Jest to jednak – zgodnie z powyższym - stwierdzenie niepełne. Rozwiązaniem bowiem powyższego problemu tzw. astronomicznego błędnego koła fiksacji jest związana z nową, ogólniejszą przestrzenią kosmosu osobliwość.
A tunele czasoprzestrzenne są tym co się może zdarzyć po drodze.
Powyższy rysunek ma charakter czysto symboliczny (nie realistyczny). Przedstawia laboratorium na powierzchni Ziemi oraz jednego z egzoksiężyców odkrytych egzoplanet. Ciąg dalszy figur niemożliwych jako portali – tuneli – wrót czasoprzestrzennych (komentarz do rysunku poniżej).
Tajna misja profesora X – wizja modelu czasoprzestrzennego portalu
TAJNA MISJA PROFESORA X
Profesor X od wielu lat pracował ze zwierzętami. Lubił je – tak jak swoją pracę. Zwierzęta często mu towarzyszyły w naukowych eksperymentach. Były to organizmy ziemskie i egzoowady. Jednak pewnego dnia zaświtała mu pewna myśl. Podjął tajną misję…
Plan tej tajnej misji miał na celu wyhodowanie niezwykłych istot zwierzęcych. Profesor X znał się na genetyce, biologii i medycynie. Genetyka, biologia i medycyna posłużyły mu w pracy, w zadaniu, do którego przystąpił. Zadanie to było marzeniem jego życia. I narodziły się wkrótce owe superistoty. Były nimi niezwykłe egzoowady…
Figury niemożliwe spełniły tu swoją rolę…
Materiały źródłowe:
M. Kaku, „Wszechświaty równoległe”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2006.
L. M. Krauss, G. D. Starkman, „Dalsze losy życia we Wszechświecie”, „Świat Nauki”, 2000, nr 2.
W. Łukaszewski, „Szanse rozwoju osobowości”, Wydawnictwo „Książka i Wiedza”, Warszawa 1984.
W. Sadowski, „Jeszcze pożyjemy”, „Polityka”, 2004, nr 29.
Tagi: tunele czasoprzestrzenne, seti


Komentarze
Pokaż komentarze