Pani (była) Prezes NBP, (była) Kandydatka Na Prezydenta RP, (obecnie) Zaślubiony Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy, może spaść ze stolca. Spóżniła się bowiem ze złożeniem oświadczenia małżonka ( Gronkiewicz-Waltz bez prezydentury?, Sobota, 20 stycznia (06:50), Interia, PAP, Dziennik ).
Pani Prezydent, tak chętna do medialnych występów, milczy. Urzędnik Urzędu wyjaśnia tylko, że nic takiego się nie zdarzyło, a zarzuty to odwrócenie uwagi od problemów wojewody mazowieckiego, ściganego za jazdę na rowerze “po pijaku” (Gronkiewicz-Waltz straci prezydenturę?, Sobota, 20 stycznia (17:49) Interia, PAP).
O co chodzi? Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. “Ustawa o samorządzie mówi, że musi złożyć swoje oświadczenie 30 dni od ślubowania - w tym przypadku do 2 stycznia. Ale oświadczenie dotyczące współmałżonka musi zostać złożone 30 dni od daty wyborów.”. Pani Prezydent w nawale emocji z wygranej zapomniała o mężu. Oświdaczenie złożyła dwa dni po terminie.
Diabeł tkwi w szczegółach. Każdy to wie. Wiedzą to banki, drukując regulaminy maczkiem, że bez lupy ani rusz. Spóźnij się człowieku o jeden dzień, a przekonasz się boleśnie że się nie opłaca. Kara może wielokrotnie przekraczać wielokrotność płatności i limit ustawowo dopuszczalnych lichwiarskich odsetek (dlatego opłata karna, a nie odsetki).
Spóźnij się człowieku ze złożeniem PITu. Też się przekonasz o mocy Władzy. Choć tu skutki mogą być łagodniejsze, zależnie od humoru Naczelnika.
Tak, diabeł tkwi w szczegółach. To wiemy. Ale ciekawą nową obserwację obecności diabła dał sam Donald Tusk. W kontekście Waltzowej sprawy podzielił się wrażeniem:
“Ale diabeł nie śpi, mam wręcz wrażenie, że w polskiej polityce diabeł czuwa 24 godziny na dobę”
Słusznie Panie Donaldzie. “Ta” polityka ma nawet swoje medium z diabłem czuwającym 24 na dobę.
A więc do jutra (Czy część samorządowców straci mandaty ?, 20.01.2007 19:31, IAR). Zobaczymy jak to jest z tym Prawem (i sprawiedliwością) w epoce przełomu z III do IV RP.



Komentarze
Pokaż komentarze