Rewelacja:
Podejrzana rola IPN w procesie beatyfikacji ks. Popiełuszki - wg włoskiej gazety !
07.02.2007 17:31 IAR
IPN próbował sabotować beatyfikację księdza Jerzego Popiełuszki - poinformowała włoska gazeta "Avvenire". Gazeta powołuje się na postulatora procesu beatyfikacyjnego Popiełuszki, księdza Tomasza Kaczmarka. Ma on nadzieję, że kapelan Solidarności zostanie wyniesiony na ołtarze wraz z Janem Pawłem II
Instytut Pamięci Narodowej "raz jeszcze próbował przepisać historię" - stwierdza w korespondencji z Warszawy wysłannik katolickiego dziennika Luigi Geninazzi. "O ile dokumenty będące w posiadaniu IPN zmusiły do dymisji arcybiskupa Warszawy, to w przypadku księdza Popiełuszki rezultat mógł być bardziej jeszcze bulwersujący", podważono bowiem motywy, przebieg, a nawet
datę zamordowania go przez służbę bezpieczeństwa. Wstrzymało to na pewien czas proces beatyfikacyjny. Według księdza Kaczmarka, stała za tym "grupa dziennikarzy, działających w porozumieniu z prokuratorem Andrzejem Witkowskim". W końcu prawda zwyciężyła, jednak żadna z tych osób nie uznała za stosowne przeprosić za wywołane zamieszanie.
Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że ksiądz Popiełuszko zginął za wiarę z rąk ludzi, którzy jej nienawidzili - powiedział włoskiej gazecie postulator procesu beatyfikacyjnego. Nie wie on jeszcze, kiedy będzie możliwa beatyfikacja kapelana Solidarności. Marzy o tym, aby wyniesiony został do chwały ołtarzy wraz z Janem Pawłem II, który - jak przypomina - nazwał go "świadkiem prawdy w naszych trudnych czasach".
Kogo tu mamy:
- Avvenire - katolicki dziennik;
- Luigi Geninazzi - wysłannik;
- ks. Kaczmarek - postulator;
- grupa dziennikarzy w porozumieniu z prok. Witkowskim - podaważacze;
- IPN - sabotażysta.
Happy end - sabotaż nieudany, prawda zwyciężyła.
Ale szkoda jest: na pewien czas wstrzymany został proces beatyfikacyjny.
Bardzo aktywna stała się gazeta Avvenire w "informowaniu" o sprawach polskich, poucza i recenzuje:
- Mazowiecki: naród polski nie zna litości (12.01.2007, "'Wielkim bólem napełnia mnie to, gdy widzę, że moja Polska, naród, który czerpie z katolicyzmu, nie umie przebaczać i nie zna litości' - wyznał Mazowiecki"),
- l'Avvenire o sytuacji polskiego Kościoła (2007-01-09, "Polacy winni z pokorą oceniać własną przeszłość")
- Polski Kościół nie potrzebuje ani polemistów, ani adwokatów (2007-01-14, Luigi Geninazzi, "Jarosława i Lecha Kaczyńskich 'uczniami czarnoksiężnika', a lustrację w Polsce porównał do polowania na czarownice")
Mam nieodparte wrażenie, że to kolejna intryga antylustracyjna. Gra się Kościołem, gra świętościami. A katolickie media, jak Avvenire, są tylko narzędziem
Przy okazji robi się gębę IPN-owi. Akurat dzień po wręczeniu przez prezesa IPN Kurtykę kardynałowi Gulbinowiczowi zaświadczenia o statusie pokrzywdzonego.
A dziś zapowiedziano, że Platforma (jak zapowiedział Niesiołowski) nie poprze ustawy lustracyjnej. A tak była zadowolona z prezydenckich poprawek, tak się zarzekała ...
I jeszcze zasadnicze pytania:
- czyim narzędziem jest "specjalista od spraw polskich" Luigi Geninazzi?
- czyim narzędziem są Witkowski i tajemnicza grupa dziennikarzy?



Komentarze
Pokaż komentarze (1)