Ledwiem oczy przetarł po upalnej nocy, po omacku wkroczył do salonu, a tu na (desk)topie pełne niesmaku i oburzenia głosy Stacha, swiesciaka i - nomen omen - rozumu: "ich" Dziennik obsmarował "naszego" Jacka piórem dyżurnego żydożercy J.R. Nowaka.
Koniecznie TRZEBA COŚ Z TYM ZROBIĆ! Tak dalej być nie może!
List otwarty do Papieża. To jest to. Niech zdejmie go (Nowaka) z łamów Dziennika. Raz na zawsze.
A jak nie posłucha - klecha jeden - to wezwać Wańkę, niech on go (Nowaka, nie Papieża, oczywiście) zdejmie.
Świętości trzeba bowiem pieczołowicie pielęgnować. Dla przyszłych pokoleń. Niech coś po nas mają. Jakieś prawdziwe wartości.
I jeszcze jedno. Jak można tak pod prąd: Rydzyk jest spoko?
Jak można tak niepoprawnie?! Nie pojmuję. Z księżyca opadł, czy co?...
Powiedzieć by się chciało - Więcej światła, więcej światła ...



Komentarze
Pokaż komentarze