Portal Wiara.pl zaprezentował obszerne fragmety wystąpienia kard. Dziwisza na ostatnim spotkaniu Episkopatu na Jasnej Górze. Oczywiście nie tak sam z siebie lecz za Tygodnikiem Powszechnym:
Kard. Dziwisz: "Wydaje się bezwzględnie koniecznym ustanowienie nowego zarządu Radia Maryja i Telewizji Trwam".Kard. Stanisław Dziwisz /2007-09-03
|
|
||
|
W samej treści nie ma żadnych rewelacji: te same od lat słyszane zarzuty w stylu Gazety Wyborczej & Co. Jedyną nowością jest wreszcie jawnie wyrażona chętka na odebranie redemptorystom Radia Maryja. Ale to też nie poraża, kto śledzi wydarzenia i tę trwającą od lat nagonkę na to łamiące monopole informacyjne medium, ten wie.
Jest coś innego. To mianowicie, że Tygodnik Powszechny pogwałcił elementarne zasady: ujawnił treść bez zgody autora oraz co gorsze, pogwałcił poufność obrad Episkopatu.
Naturalnym jest więc pytanie: W jakim celu?
Poglądy środowiska związanego z Tygodnikiem Powszechnym są znane. Znana jest niechęć do Radia Matyja, do twórcy i dyrektora o. Rydzyka, do skupionych wokół tego medium katolików, tzw. Rodziny RM, Kółek Różańcowych itp.
To ujawnienie jest więc wbrew logice. Stawia kard. Dziwisza w bardzo dziwnej sytuacji, gdyż to że w czasie obrad Episkopatu prezentowane są różne poglądy to rzecz normalna, jednakże publicznie, na zewnątrz zawsze prezentowane jest stanowisko jednolite w formie komunikatu, listów i innych dokumentów, bez eksponowania zdań odrębnych. Co prawda, kilku dyżurnych hierarchów z przemożnym "parciem na szkło" zawsze wyłamuje się z tych zasad, ale do tego jesteśmy przyzwyczajeni.
Tu, Tygodnik Powszechny "spala" swojego "sprzymierzeńca" dokumentnie. Pryska mit ocierającego się o świętość Kardynała.
W istocie posunięcie godne Monty Pythona. Tak absurdalne, z punktu widzenia celu - spacyfikowania i przewłaszczenia RM przez Episkopat, że nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.
Skoro tak, bo przecież o głupotę redakcję TP trudno posądzać, to celu trzeba szukać gdzie indziej - poza wewnątrzkościelnymi sporami o wizje ewangelizacji, stosunek do spraw społecznych, o podział kompetencji między strukturami terytorialnymi a zakonnymi.
Moim zdaniem to gra Kościołem. Gra tych samych układów które ujawniły się w Rządzie, Parlamencie, partiach, w gospodarcze. To układy podrzucają temat by odwrócić uwagę od siebie. Nie wypaliły prowokacje z Lepperem, Kaczmarkiem to rzucono odwody. W akcie rozpaczy rzucono Kamikadze. I tyle.




Komentarze
Pokaż komentarze (1)