Prawda uczy nienawiści. Najgorsze, że uczy dzieci, czyli naszą przyszłość. W chłonne młode umysły sączony jest jad. A sprawcą jest Instytut Pamięci Narodowej.
Szczęśliwie - zostaliśmy ostrzeżeni. I możemy się zakusom Złego przeciwstawić.
Środa, 3 października 2007IPN chce, by gimnazjaliści i licealiści szukali śladów ubeckich więzień, i wpaja uczniom: ubekom przebaczyć nie wolno! - pisze "Gazeta Wyborcza".
IPN uczy dzieci nienawiści?
(fot. JupiterImages/EAST NEWS)
Na lakierowanej okładce mroczny więzienny korytarz, na odwrocie - mur z wyrytym niedokończonym napisem: "honor i...". Książka "Śladami zbrodni" wydana przez Instytut Pamięci Narodowej. Z nią w ręku nauczyciele historii mają poprowadzić uczniów (w wieku 13-19 lat) do "poznawania historii małych ojczyzn poprzez najbardziej dramatyczne przejawy terroru komunistycznego" .
IPN przygotowuje ich do tego zadania, drukując słownik ubeckiej więziennej grypsery.
Inną pomocą w prowadzeniu lekcji ma być gra symulacyjna. Były ubek, dziś właściciel firmy deweloperskiej, stawia w miejscu ubeckiego aresztu osiedle. Protestuje młody człowiek z transparentem: "Zabiliście mojego dziadka, a teraz zabijacie pamięć o nim. Chcecie zabić również mnie!". Uczniowie mają zagrać role mieszkańców: jedni chcą ocalić budynek jako miejsce pamięci, drudzy wolą osiedle.
To nie jest rzetelny materiał dydaktyczny. To sianie nienawiści - mówi Mirosław Sielatycki, wicedyrektor Biura Edukacji w Warszawie, były dyrektor Centralnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli. Jego zdaniem brakuje tekstów źródłowych, a scenariusze są jednostronne.
Według historyka związanego z IPN pod kierownictwem Janusza Kurtyki w Instytucie jest presja na stawianie spraw w sposób czarno-biały: - Tematy kontrowersyjne jak stosunki polsko- ukraińskie albo polsko-żydowskie są zakazane (chyba że tak jednoznaczne jak "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata").
IPN zachęca już szkoły do "Śladów zbrodni": Za tydzień konferencja prasowa, kuratoria umieściły informację na swych stronach internetowych, a oddziały IPN ogłaszają nabór na warsztaty metodyczne dla nauczycieli.
Najlepsze prace uczniów trafią na internetową stronę IPN - zaznacza "GW". (PAP)
Od razu zaznaczę, że inkryminowanego "dzieła" autorstwa IPN nie czytałem. Jednakże, czy muszę czytać? Skoro wczytała się między wiersze Gazeta Wyborcza, doniosła PAP, a za nią Wirtualna - to winno wystarczyć. Komuś przecież trzeba ufać. A jak nie ufać sprawdzonym w boju z rzetelnością hufcom? Nie sposób!
Ale jestem spokojny. Nie pozwolimy siewcom nienawiści na ich podłe i podstępne działania. Czas wreszcie zapomnieć, grubą krechą oddzielić niewygodną przeszłość od teraźniejszości, by budować wolną i świetlaną przyszłość. By wreszcie dzieci katów i ofiar żyły w przyjaznej symbiozie.
Czas powiedzić "wybaczamy i prosimy o wybaczenie, usilnie prosimy".
I na pohybel prawdzie!
Więc, do polki galopki. Oto idzie pierwsza para ...




Komentarze
Pokaż komentarze (13)