Franek Migaszewski w notce pt. "Upadek intelektualny lewicy - dno blisko..." pisze:
Na wczorajszej imprezie salonu młoda polska lewica - całkiem niespodziewanie - przedstawiła koronny dowód swojego intelektualnego upadku. Nie pamiętam nazwiska tego artysty lewicowego, który czytał fragmenty "pierwszej antykaczystowskiej powieści" (tak to zaanonsował Sławomir Sierakowski). Ale niech żałują ci, którzy tego nie słuchali.
Na imprezie nie byłem, uczty duchowej nie zaznałem, nie mogę więc odnieść się ani do talentu młodego lewicowego twórcy, ani wartości literackiej i faktograficznej jego dzieła. Nie mogę też żałować, nie wiedząc co naprawdę straciłem. Mogę natomiast wyrazic swój pogląd na epidemię marxowskiego zboczenia, wydawać by się mogło skutecznie zduszonego, a jednak ciągle to tu, to tam odradzającego się w Polsce. Mogę, gdyż połowa mojego życia zmarnowana została w realiach praktycznego wcielania zbrodniczej ideologii autorstwa Karla Heinricha Marxa (5.V.1818-14.III.1883). Szczęśliwie (dla mnie) już w okresie schyłkowym, gdyż inaczej być może nie mógłbym pisać tego co właśnie piszę.
Nim jednak do tego przejdę, potrzebne jest wprowadzenie w temat, a jest ku temu dobra okazja.
Zdzisław Peszkowski, ps. Jastrzębiec (ur. 23 sierpnia 1918 w Sanoku, zm. 8 października 2007 w Warszawie) - prezbiter katolicki, doktor filozofii, kapelan Ojca Świętego, harcmistrz, kapelan "Rodzin Katyńskich" i pomordowanych na Wschodzie, Kapelan Naczelny ZHP pgK, patron honorowy Hufca ZHP Ziemi Sanockiej, honorowy obywatel miast: Grudziądza, Krakowa, Warszawy, Sanoka i Białegostoku. Doktor honoris causa Papieskiego Wydziału Teologicznego-Bobolanum w Warszawie. Przez wiele lat związany był ze środowiskiem Radia Maryja.
Pogrzeb ks. prałata Zdzisława Peszkowskiego: 16 X 2007 r. o godz. 10.00 - Msza św. pogrzebowa w bazylice archikatedralnej na Starym Mieście w Warszawie, po której, nastąpi przewiezienie Zwłok do Świątyni Opatrzności Bożej, gdzie zostaną złożone w krypcie dla zasłużonych i wybitnych Polaków.
Сделано в СССР: 1940-03-05

W poprzek strony zamaszyste podpisy Stalina, Woroszyłowa, Mołotowa, i Mikojana
Na marginesie notatka protokolarna: tow. Kalinin-za, Kaganowicz-za.
Najważniejsze z treści "wyroku":
KC WKP (b)
dla towarzysza STALINA
W obozach NKWD ZSRR dla jeńców wojennych i w więzieniach zachodnich obwodów Ukrainy i Białorusi w chwili obecnej przetrzymywana jest wielka liczba byłych oficerów armii polskiej, byłych pracowników polskiej policji i organów wywiadu, członków polskich nacjonalistycznych k-r [kontrrewolucyjnych] partii, członków ujawnionych k-r [kontrrewolucyjnych] organizacji powstańczych, zbiegów i in. Wszyscy oni są zawziętymi wrogami władzy sowieckiej, pełnymi nienawiści do ustroju sowieckiego.
Jeńcy wojenni, oficerowie i policjanci przebywając w obozach próbują kontynuować działalność k-r [kontrrewolucyjną] i prowadzą antyradziecką agitację. Każdy z nich tylko czeka na uwolnienie, aby miec możliwość aktywnego włączenia się do walki przecowko władzy radzieckiej.
Organy NKWD w zachodnich obwodach Ukrainy i Białorusi wykryły szereg k-r [kontrrewolucyjnych] organizacji powstańczych. Aktywną rolę kierowniczą odgrywali w nich wszystkich byli oficerowie byłej polskiej armii, byli policjanci i żandarmi.
Wśród zatrzymanych zbiegów i osób, które naruszyły państwowe granice wykryto także znaczną liczbę osób, członków k-r [kontrrewolucyjnych] szpiegowskich i powstańczych organizacji.
W obozach dla jeńców wojennych przetrzymywanych jest ogółem (nie licząc żołnierzy i kadry podoficerskiej) - 14.736 byłych oficerów, urzędników, obszarników, policjantów, żandarmów, dozorców więziennych, osadników i agentów wywiadu - według narodowości ponad 97% Polaków.
Wśród nich jest:
Generałów, pułkowników i podpułkowników - 295
Majorów i kapitanów - 2.080
Poruczników, podporuczników i chorążych - 6.049
Oficerów i młodszych dowódców policji, straży granicznej i żandarmerii - 1.030
Szeregowych policjantów, żandarmów, dozorców więziennych i agentów wywiadu - 5.138
Urzędników, obszarników, księży i osadników [wojskowych] - 144
W więzieniach zachodnich obwodów Ukrainy i Białorusi przetrzymywanych jest ogółem 18.632 aresztowanych (wśród nich 10.685 Polaków), w tej liczbie:
byłych oficerów - 1.207
byłych policjantów, agentów wywiadu i żandarmów - 5.141
Szpiegów i dywersantów - 347
Byłych obszarników, fabrykantów i urzędników - 465
Członków różnorakich k-r [kontrrewolucyjnych] i powstańczych organizacji i różnych k-r [kontrrewolucyjnych] elementów - 5345
Zbiegów - 6.127
Biorąc pod uwagę, że wszyscy oni są zatwardziałymi i niepoprawnymi wrogami władzy sowieckiej, NKWD ZSRR uważa za niezbędne:
I. Polecić NKWD ZSRR:
1) Sprawy znajdujących się w obozach dla jeńców wojennych 14.700 osób, byłych polskich oficerów, urzędników, obszarników, policjantów, agentów wywiadu, żandarmów, osadników i dozorców więziennych,
2) jak też sprawy aresztowanych i znajdujących się w więzieniach w zachodnich obwodach Ukrainy i Białorusi 11.000 osób, członków różnorakich k-r [kontrrewolucyjnych] szpiegowskich i dywersyjnych organizacji, byłych obszarników, fabrykantów, byłych polskich oficerów, urzędników i zbiegów -
- rozpatrzyć w trybie specjalnym, z zastosowaniem wobec nich najwyższego wymiaru kary - rozstrzelania.
II. Sprawy rozpatrzyć bez wzywania aresztowanych i bez przedstawiania zarzutów, decyzji o zakończeniu śledztwa i aktu oskarżenia (...)
Wyróżnienia moje, AEm.
A tu jeszcze parę efektów wizualnych:

Masowy grób - ekshumacja 1943

Ciało oficera sztabowego 1. Pułku Szwoleżerów im. J. Piłsudskiego

Węzeł katyński-ręce związane na plecach ofiary
Katyń to tylko promil zasług marksizmu realnego. Związek sowiecki, okupowane kraje Europy, Chiny, Wietnam, Laos, Kambodża, Etiopia, Somalia, Jemen, Kuba. Nawet oszacować nie sposób - setki milionów istnień. A ileż zauroczonych pięknem humanistycznej teorii intelektualistów?
Czyż nie uprawnione jest więc nazwanie tego zauroczenia Złem - zboczeniem?
Ja uważam, że tak. To dewiacja umysłu wymagająca intensywnego leczenia.
Jak więc leczyć? Jak leczyć i uodparniać na wirusa marksizmu?
Dotychczasowe terapie okazują się nie skuteczne. Nie skutkują dokumenty - dowody zbrodni wyprodukowane przez zbrodniarzy. Nie skutkują dzieła filozofów (L. Kołakowski: „największa fantazja XX wieku”, J.M.Bocheński: „skrajny monizm i totalitaryzm”), nie skutkują poetów i pisarzy (Cz.Miłosz "Zniewolony umysł"). Nie skutkują wspomnienia prześladowanych - kto by tam je czytał? Jeszcze by się wolny umysł zamulił.
Cóż więc czynić? Czyżby nie było sposobu na uodpornienie zdrowych i wyleczenie chorych?
Myślę że jest terapia. Terapia szokowa. Terapia mocno posadowiona w psychologii, a więc rokująca dużą skuteczność.
Dwie uwagi.
1. Leczenie dobrowolne się nie sprawdzi. Leczenie musi być przymusowe, jak z gruźlicą i wielu chorobami psychicznymi.
2. Leczenie ambulatoryjne się nie sprawdzi. To musi być leczenie stacjonarne, intensywne, niekoniecznie w szpitalu lub zakładzie zamkniętym - wystarczy sanatorium. Klimat, przyroda, zabiegi szokowe i medytacja. To jest to.
Sanatorium. Najlepszy byłby Katyń, jest rześki klimat i leśny krajobraz, ale stało się nieszczęście - szczątki zostały pogrzebane. Nie byłoby czym szokować.
Jednak nie jest tak źle, są inne obiecujące lokalizacje. Taki Ostaszków, albo Starobielsk. Zresztą nie ma powodu by ograniczać się tylko do Polaków. Toż to pachnie niepoprawnością, wręcz ksenofobią. Jest w tajgach Federacji wiele takich uroczysk do wykorzystania. Tylko pogrzebać w zmarzlinie. Można też do Kambodży, dla pacjentów wrażliwych na zimno.
Ale do rzeczy, czyli istoty szczepionki.
Pacjenta wysyła się na miesiąc do sanatorium. Tam pod wprawnym okiem psychologa codziennie poddaje się go zabiegowi. Dostaje partię szczątków do kontemplacji. A to goleń, a to czachę. Ma ją zmierzyć i pisemnie opisać. Ma obowiązkowo paluchem spenetrować dziurę wlotową w potylicy, a jeśli jest wylotowa to i tę.
Zważyć w ręku, oszacować wagę przed i po. A na zakończenie dnia - panel integracyjny, osobowości.
Ktoś powie, a szacunek dla zmarłych? Nie ma sprawy, można z pełnym szacunkiem.
Zamiast składać fanty do ziemi, postawić pawilon z salą medytacyjną dla pacjentów i salą pamięci dla rodzin zmarłych. Sale rozdzielone ścianą ze skrzynkami-relikwiarzami na szczątki. To też miałoby walor terapeutyczny - świadomość, że za ścianą mogą być cierpiący.
Przekonany jestem, że rodziny poległych nie miałyby nic przeciwko takiemu wykorzystaniu ich bliskich - dla dobra żyjących i przyszłych pokoleń. Skoro akceptujemy oddawanie organów dla ratowania chorych, to czyż takie ratowanie, również chorych (tylko inaczej) może budzić moralne wątpliwości?
Na pierwszy rzut wytypowałbym redaktora naczelnego i współpracowników Krytyki Politycznej (nazwiska może zostawmy na razie na boku). A potem po kolei, po środowiskach. Z Federą włącznie.
Zastanawiam się tylko, czy preferencji nie należy dać weteranom bojów o świat totalnej szczęśliwości? Trochę jeszcze ich żyje. Może warto i im dać szansę uzdrowienia? Nie ograniczać się tylko do młodych.
Źródła:
Archidiecezja Warszawska Aktualności
Wiki.pl Decyzja katyńska
Wiki.pl Zbrodnia katyńska
Wiki.fr Le Livre noir du communisme. Crimes, terreur, répression
2007-10-16
Msza żałobna w intencji ks. prałata Zdzisława Peszkowskiego
![]()
Prezydent RP Lech Kaczyński i Szef Gabinetu Prezydenta RP Maciej Łopiński podczas Mszy Świętej Żałobnej
16 października 2007 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński wziął udział w Mszy Świętej Żałobnej w intencji kapelana Rodzin Katyńskich ks. prałata Zdzisława Peszkowskiego, odprawionej w Archikatedrze Warszawskiej pw. św. Jana Chrzciciela.
Prezydentowi towarzyszył Szef Gabinetu Prezydenta RP Maciej Łopiński.
Prezydent RP - Kronika



Komentarze
Pokaż komentarze (9)