Fakty:
W r. 1992 r. Michał jest na tzw. Liście Macierewicza jako: TW, "Znak", TW-k.
Lista Macierewicza uznana jest za jeden wielki paszkwil i skutkuje obaleniem rządu Olszewskiego (tzw. Nocna Zmiana), a Macierewicz wykonawca uchwały sejmowej - za oszołoma.
W obronie czci Michała występują znani działacze opozycyjni, piszą list otwarty, nawet odwiedzają w szpitalu.
31 października 2007 r. Michał wyznał, że 1985 r. pod wpływem szantażu podjął współpracę z SB - podpisał zobowiązanie. Potem, w latach 1987-1989 SB "nagabywało" go. Ale nie szkodził.
Michał wyznaje grzeszną przeszłość, ponieważ Premier Tusk proponuje mu stanowisko ministra, a uczciwość tego wymaga.
Nie wyjaśnia jednak dlaczego uczciwość nie wymagała ujawnienia wcześniej, gdy od 1990 r. pełnił różne publiczne funkcje w III RP: ministra, podsekretarza stanu, szefa gabinetu politycznego, posła, konsultanta NFI, dyrektora.
Reakcje:
Wśród byłych opozycjonistów - różne. Jedni twierdzą, że wiedzieli już 1987 r., że szkodził, inni są zaskoczeni. Większość jednak wyraża współczucie, przypomina grozę lat 80., jak trudno było pozostać niezłomnym.
Na Salonie (24) też multum wypowiedzi - postów i komentarzy. Wszystkie kręcące się wokół kwestii: czy naganne było się poddać szantażowi, czy teraz taki wieloletni kłamca może być ministrem. kto go zwerbował itd. Oczywiście ujawniły się dwa obozy - zwolenników i przeciwników PO. O formie wypowiedzi nawet nie ma co wspominać (taki salonowy folklor, o - właśnie red. Leski przeprasza za sg, ale nie wszystkich na to stać).
W tej salonowej nawalance praktycznie nikt nie zadał jednak najważniejszego pytania: TYLKO PO CO? Po co ta cała afera? Przecież Premier Tusk to człowiek inteligentny, proponując Boniemu ministerium nie mógł nie wiedzieć o tych kontrowersjach z osoba Boniego związanych. Jeśli nie wiedział, to wiedzieli jego współpracownicy, doradcy. Niemożliwe, by w tych rozważaniach gdzie kogo posadzić w nowym rządzie nikt nie zadał sobie tego elementarnego pytania, czy kandydat na ministra spełnia elementarny wymóg bezpieczeństwa państawa - niepodatność na wpływy zewnętrzne np. szantaż.
Znaczy to, że "afera" jest aferą z pełną premedytacją. Ma cel, a raczej wiązkę celów. Jakie one mogą być:
- To jest balon próbny. Przetestowanie reakcji na powrót umoczonych do życia publicznego (ustawa lustracyjna obowiązuje, IPN wkrótce ujawni listy współpracowników i funkcjonariuszy SB itd.).
- To wstęp do zablokowania ujawnienia aneksu do raportu Macierewicza z likwidacji WSI - aneksu mającego traktować o wpływach WSI w gospodarce.
Tusk (lub ci co nim kierują) coś chcą tym spektaklem z dramatycznym wyznaniem metodą Na Sawicką (choć tym razem bez łez) coś ugrać.
Dopiero co w Sygnałach Dnia PR1 słuchałem wywiadu Karnowskiego z Celińskim. Krótko - spuścić zasłonę, mali ludzie którzy nigdy nic nie zrobili itd. w tym samym stylu. Obrzydzenie bierze. Ale odraza na bok - Celiński potwierdza wariant pierwszy.
Na wariant drugi wskazują zdarzenia wokół Macierewicza: powołanie go na podsekretarza w MON z rolą nadzorowania służb, plotka o jego rezygnacji z kierowania kontrwywiadem. Warto odsłuchać jego wypowiedź dla RM http://www.radiomaryja.pl/dzwieki/2007/10/2007.10.30.akt02.mp3), padają tam mocne słowa, z pewnością niemiłe różnym agenturom, byłym .
PS1 2007-11-02 09:09
Okazuje się, że łzy jednak były:
...a łzy kręciły mu się w oczach...
...to łzawy fragment artykułu Agnieszki Kublik w Gazecie Wyborczej o spowiedzi Michała Boniego (jotesz24)
PS2 2007-11-03 01:40
Adam @ Tezeusz w Honor? A co to takiego? dodaje do wiązki jeszcze jeden cel/przyczynę:
-
sprawa pod tytułem "Boni do rządu" wygląda na fragment większej całości pod tytułem "spłacanie długów"
Czyli Tusk nie jest samodzielny w decyzjach, lecz uzależniony od jakiegoś "układu".
PS3 2007-11-03 01:40
1. Ollo w Obrońcy TW Znak podaje szczegóły wspmnianej akcji obronnej Boniego i szkalującej Macierewicza:
GW opublikowała wtedy list otwarty Zbigniew Bujaka, Zbigniewa Janasa i Henryka Wujca, w którym piszą oni, że "Umieszczenie na zaakceptowanej przez min. Macierewicza liście nazwiska Michała Boniego, posła Kongresu Liberalno-Demokratycznego - co stało się już publiczną tajemnicą - uważamy za element walki politycznej. Jako osoby, które blisko współpracowały z Michałem Bonim w ciągu ostatnich 12 lat odrzucamy to bezpodstawne oskarżenie i jesteśmy przekonani, że zrobi tak każdy, kto miał okazję się z nim zetknąć. To oskarżenie obraża również nas." - vide Nr 139 Gazety Wyborczej z dnia 13/06/1992 - 14/06/1992
2. Wspomniany wywiad z Celińskim dostępny jest tu (stenogram) lub tu (Andrzej Celinski.mp3 / 87,56 KB).



Komentarze
Pokaż komentarze (8)