zapiski z werandy
Ab hoste maligno defende me
0 obserwujących
2 notki
1433 odsłony
  807   0

najładniejsza dziewczyna niemieckiej wioski robót przymusowych

(Napisane przez dwunastoletniego Adasia, na kartce wyrwanej nierówno z brulionu do matematyki, w Dzień Babci,  w połowie lat osiemdziesiątych)
 Skończyła się noc i nastał dzień
A może to i źle
Bo może śniłeś o śnie marzonym we dnie
Może płakałaś za matką oddalona gdzieś za Jawą
A to ci przerwano
Teraz patrzy na Ciebie dzień i
Drzewa rzucające cień
Oczy twoje zamglone, łzami są ozłocone
Lecz nie patrzą na dzień
Nie widzą światła, ni radości
Bo wsłuchane są w słowa babcinej miłości
Która płakała przez sen.

Stefciu, Babciu, Babcinko kochana. Te kartkę wyrwaną nierówno z brulionu do matematyki wsunąłem, jak prosiłaś, do lewej kieszeni, w tę ostatnią podróż, z anielskim orszakiem. Dziś czytam Ci raz jeszcze stojąc przy zimnym kamieniu Twojego grobu, a gorący ogień zapałek rozpalających światełko znicza parzy mi opuszki palców i serce.

Zabrałaś ze sobą tę kartkę …prosząc gdzieś Tam aniołów, by Ci przesylabizowali słowa, kiedy wzrok coraz słabszy, a okulary zostawiłaś przecież na swoim miejscu w szufladzie – po co komu okulary gdzieś Tam … (w Niebie?).
Płakałaś przy kartce wyrwanej nierówno z brulionu do matematyki, mówiąc, że Dziadek nigdy nie napisał Ci wiersza …on z najpiękniejszą kaligrafią na świecie wyuczoną mozolnie w trudzie przedwojennej szkoły powszechnej.

Stefciu, Babciu kochana, idziesz ku mnie w najładniejszej wiosennej sukience, zieloną łąką wiosny roku 1934, a może już 1935 … idziesz kurierko i powierniczko ukrytej miłości nauczycieli wiejskich szkół … ściskając w dłoni ich ukradkiem napisane liściki. Biegniesz przez zielone łąki przedwojennej wiosny z liścikiem miłosnym Pani Nauczycielki ze szkoły powszechnej z miejscowości A do Pana Nauczyciela ze szkoły powszechnej w miejscowości B, czekając zniecierpliwiona aż Pan zechce odpisać Pani i wsunąć w Twoją maleńką dłoń swoje serce zamknięte w miłosnym liściku i pięć groszy … na cukierki kupowane u Żyda na górce. Stefciu, Babciu, Babcinko, powierniczko najtrudniejszych miłości … dziesięcioletnia dziewczynko o warkoczach długich a złotych, z pucołowatą buzią i piegami na nosku rozsypanymi przez słońce …

Stefciu, Babciu, Babcinko kochana, idziesz ku mnie w czułości Twojej dłoni nawracającej mnie na praworęczność („to jakaś kara boska, ta jego lewa ręka!”). W czułości Twojego skupienia, gdy wytężając wszystkie siły powoli kreślisz jedynkę w zeszycie w linię, jedynkę, wyuczoną przez Panią od liścików … jedynkę koślawą, jedynkę przepełnioną Twoją miłością, jedynkę trudnej miłości nauczycielki szkoły powszechnej, a ja … odpowiadając na Twoją miłość, zaciskając i zęby i serce, prawą dłonią tę jedynkę powtarzam przez całą linijkę naszej lekcji kaligrafii i jeszcze jedną linijkę, a Ty nie męczysz się nawet przy ósemce, przy której pomagasz sobie językiem. Najczulsze lekcje kaligrafii , koślawych cyferek i liter … lekcje nawracania na praworęczność, brutalnie przerwane przez mamę, gdy dowiedziała się o wszystkim i zrobiła Ci karczemną awanturę … Miałaś wtedy minę niewinnej dziesięcioletniej dziewczynki o warkoczach długich a złotych, z pucołowatą buzią i piegami na nosku rozsypanymi przez słońce … nie potrafiącej wytłumaczyć skąd ma pięć groszy na cukierki kupowane u Żyda na górce ...

Musiałaś być najładniejszą dziewczyną niemieckiej wioski robót przymusowych. Kawalerowie czekali na Ciebie od rana w lany poniedziałek , a Tobie było wciąż mało, więc przebierałaś się tylko w odświętne suche sukienki, by za chwilę znów być mokra ze szczęścia w lany poniedziałek niemieckiej wioski. Śmiejesz się łobuziaro gdzieś Tam (w Niebie?) wciąż nadal z tego jeża, którego wsunęłaś Niemcowi pod prześcieradło, a że kładł się do spania jako gołodupiec dosłownie … wciąż widzisz go jeszcze zrywającego się na równe nogi, przyzywającego Pana Boga na ratunek dla krwawiącej …dupy („Mein Gott, mein Arsch”). Stefciu, Babciu, Babcinko kochana jedziesz ku mnie pierwszym rowerem niemieckiej wioski robót przymusowych, … do pierwszego w życiu kina … powiedz, powiedz tak na ucho, tak między nami o tamtym pierwszym w życiu kinie, o kinie pierwszych ukradzionych pocałunków …
Co im zrobiłaś Stefciu ? - dziewczyno o warkoczach długich a złotych, z pucołowatą buzią i piegami na nosku rozsypanymi przez słońce, co im zrobiłaś – Panom Historii, Panom Życia i Śmierci, Panom Świata („Deutschland, Deutschland über alles, über alles in der Welt”), czym zagroziłaś potędze Wielkiej Tysiącletniej Rzeszy, Ty niewinna dziewczyna, ta, w najładniejszej wiosennej sukience, zieloną łąką wiosny roku 1934, a może już 1935 ? Czym zawiniłaś ? – ukradłaś Tysiącletniej Rzeszy dwa jabłka ? zaspałaś do dojenia krów ? Twoja piegowata buzia miała w sobie zbyt wiele godności jak na Untermenscha ? a może zgrzeszyłaś z miłości … z niemieckim dziedzicem, paniczem … zabierając go w otchłań Twoich dziewczęcych przecież jeszcze, dziewiczych ud, w otchłań siana i otchłań ziemi trzęsącej się pod ciałami zakazanych kochanków ? Co im zrobiłaś Stefciu …dziewczyno o warkoczach długich?
Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura