polega na tym, że nie ma żadnej zagadki. Gantly (czy jak tam się nazywa) to ruski agent, Bolek to ruski agent. Wszystko jasne? Łączy ich Łubianka i oczywiście nienawiść do Kaczyńskich. 50 000 srebrników to nie wynagrodzenie za wykład (wolne żarty) jak zaksięgowano, a kolejna rata za sprzedaż Polski ubekom Kiszczaka.
Tylko dlaczego mocna, znaczy się potraktatowa, UE się Kremlowi nie podoba? Przecież nią rządzą via Bruksela und Berlin... Cała władza w ręce rad! I komisarzy... rzecz jasna, rzecz jasna... model ruski, od Iwana G. na całą Europę sławny, wkład w cywilizację prawosławny pod niebieską flagą z gwiazdkami dziś asymilowany.
Coś się w tym kryje, ale co?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)