adas wraca nowe adas wraca nowe
37
BLOG

Listy proskrypcyjne

adas wraca nowe adas wraca nowe Polityka Obserwuj notkę 4

Jednak tekst M. Ciesielczyka nie daje mi spokoju. Tak bardzo, że poświęcę mu osobną notkę. Nie, nie jest to polemika, gdzież bym śmiał. Na początku rzecz jasna polecam zapoznanie się z tekstem Pana Ciesielczyka. Najlepiej przeczytać go ze trzy, cztery razy i dać sobie spokój z moim...

Aha, z góry ostrzegam - jestem tak zażartym przeciwnikiem tzw. lustracji (po polsku szczególnie), jako jednego z naszych wspólnych nieszczęść, że aż stałem się radykałem w tej kwestii. Krzyczę więc: z IPN należy uwolnić wszystko! Każdy świstek papieru powinien być dostępny w internecie! Inaczej nigdy się nie skończy. I nie obchodzą mnie kwestie techniczne ani merytoryczne takiej operacji - to dawno skompromitowane wątpliwości skompromitowanego Salonu.

Tekst M. Ciesielczyka jest frapujący, pod wieloma względami, i wcale nie tak jednoznaczny jakby autor chciał, obawiam się. Moim skromnym zdaniem kapitalnie ilustruje prolustracyjną (w tradycyjnym, nie moim! znaczeniu) stronę sporu. Otóż lustrację wstrzymywali/kompromitowali w ostatnim dwudziestoleciu nie tylko esbecy i Michnik, ale i często najzagorzalsi lustratorzy. Jak chętnie się nie pamięta, że teczki w naszych realiach to nie tyle narzędzie prawdy (a raczej: Prawdy), a kopalnia haków. Których się z przyjemnością używało w różnych, z reguły niezbyt historyczno-moralnych, celach. Inna charakterystyczna cecha objawiała się w momencie, w którym pojawiał się (rzekomy? prawdziwy?) hak na otoczenie lub/i samego lustratora lub trzeba było ponieść osobistą odpowiedzialność - wtedy chęć do wydawania radykalnych sądów jakoś malała, czasem ulatniając się całkowicie.

Po tym przydługawym i przygłupawym wstępie już cytuję, co mi się w notce Pana Ciesielczyka szczególnie (nie) spodobało:

Dobrym, bliskim naszej religii katolickiej rozwiązaniem, będzie wybaczenie winy sprawcom haniebnych czynów z przeszłości, jeśli sami przyznają się do winy i okażą żal.

Jeśli nie uczynią tego dobrowolnie i nie zrezygnują z pełnionych funkcji powiedzmy do 11 listopada tego roku, to jest do dnia, w którym w Tarnowie miejsce będą miały ogólnopolskie obchody 90. rocznicy odzyskania przez nasz kraj niepodległości, wówczas - dysponując wiarygodnymi dokumentami na ten temat (jak np. dotyczącymi znanego w Tarnowie „autorytetu”, który od dnia 16 sierpnia 1976 roku pracował jako funkcjonariusz tarnowskiej Służby Bezpieczeństwa) – należy ujawnić nazwiska esbeków. W zdumienie może wprawiać to, że były esbek funkcjonuje obecnie jako lokalny guru w takiej dziedzinie jak historia.

Nie wiem, pewnie jestem zboczony albo za dużo się tego komucha Krawczuka naczytałem, ale takie ultimatum skojarzyło mi się ze świecką kolebką naszej cywilizacji, Rzymem. Czy ja dobrze pamiętam, czy to w tym mieście wymyślono zasadę, że popełniając samobójstwo ratowałeś dobre imię (i dochody, i dochody...)? Ba, nawet wydaje mi się, że ludzie objęci listami proskrypcyjnymi bynajmniej nie byli święci, ale czasem i tam się trafiało kilku niewinnych, za to ze złym (oj złym) majątkiem. Czy za Konstantyna Wielkiego, dzięki któremu chrześcijaństwo ostatecznie zatriumfowało, także funkcjonowały takie listy? A może nowo nawrócony dwór wymyślił lepsze rozwiązania? Naprawdę nie wiem...

Wracając do współczesności. Co to jest? Chrześcijańskie miłosierdzie czy najordynarniejszy szantaż, może nawet podszyty rodzajem tchórzostwa - zamiast załatwić sprawę od razu, lepiej się zaasekurujmy. A potem można z dumą obwieścić: No przecież proponowaliśmy ugodę i załatwienie sprawy po katolicku...

Nie rozumiem tego. Ale nie jestem teologiem, więc pewnie dlatego. Pan Ciesielczyk, któremu notabene nie dorastam do pięt, ma pecha - bo nawet nie do końca idzie o Niego i Jego tekst, a o nową tendencję w lustracji po polsku. Podobne oferty ostatnio stały się sezonową (?) modą.

Aneks

 

Na przekór "chrześcijanom inaczej"!

 

wzmacniam lewą nogę tylko czego? -- Trzeba patrzeć PO na ręce. Uff, jak dobrze... żeby jeszcze było na co... (już jest! ale nie w sensie pozytywnym, oj nie) -- Aha, blogi polecane, to te do których (aktualnie) chcę mieć szybki dostęp. Często kompletnie obce mi ideowo i nie tylko. Proszę ich nie łączyć z moją pisaniną! Autorzy mi się poobrażają.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka