chyba że jest chory psychicznie.
Czy ta, jakże popularna odnośnie Blidy, opinia prawno-moralna dziś także obowiązuje?
Kto przejmie rolę Kutza, a kto Azraela? Kto będzie Ziobrem, a kto Kaczmarkiem? Objawi się może jakiś Leszek Miller? Kto będzie najgorzej (tak, tak) krzyczał o złamaniu Konstytucji, zamachu na demokrację, końcu wolności? Kto zasłoni się procedurami i niezależnymi sądami, równością wobec prawa albo interesem Państwa (koniecznie z dużej...)? Czy ktoś będzie oskarżał Układ, a nie rząd? A ktoś inny ironizował, że jak katolik, to w Kościele...
Aha, Platforma ma u mnie szlaban. Dopóki sprawa Wojciecha Sumlińskiego nie zostanie wyjaśniona, nie może liczyć na mój głos. Oczywiście także jeśli sprawa zostanie rozstrzygnięta na korzyść dziennikarza. Ale wtedy już forever. Taka drobna różnica...
PS Naprawdę chciałbym wierzyć Dorocie Kani... ten raz by wypadało... ale... nie jest to najwiarygodniejszy obrońca...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)