Ochotniczo zgłosił się do roli korespondenta wojennego, a kierownictwo Polskiego Radia natychmiast przychyliło się do tej propozycji. Na boku ma się zajmować pielęgnowaniem rannych. Że co, zmyślam? Nie obrażajcie Pana Darskiego sugestią, ze zapomina kim jest:
Wojna zawsze wymaga pomocy medycznej, zarówno sprzętu jak i lekarstw i środków opatrunkowych. Poza tym nasze szpitale mogłyby przyjąć ciężej rannych, którym potrzebna będzie skomplikowana pomoc medyczna. Można też na miejsce wysłać personel medyczny na ochotnika, jeśli oczywiście Polacy nie zapomnieli kim są i nie zamienili się w zsowietyzowaną masę drżącą ze strachu że Putin się skrzywi i co to będzie.
Mam smutne wrażenie, czytając różne komentarze - także na stronie głównej, że sporo ludzi zapomina, że to prawdziwa wojna, a nie np. Europa Universalis. W realu krew nie ma zielonego koloru.
Na boku zaczyna się rozgrywanie polskich wojenek. Klik, klik myszką i już jestem patryjota...


Komentarze
Pokaż komentarze